Twórcy treści wideo w sieci chcą sterować zgodnie z zasadami telewizji

Rządowa grupa robocza ds. rozwoju radiofonii i telewizji zaproponowała uregulowanie legislacyjne

działalności właścicieli platform internetowych z treściami i zbliżyć stawiane im wymagania do tych, które obowiązują nadawców.

Głównym powodem takich działań jest publicznośćCzęściej oglądają treści wideo w serwisach YouTube lub VKontakte. Prace nad koncepcją zostały wstrzymane ze względu na pandemię koronawirusa, ale obecnie zostały wznowione.

W obszarze Platformy treści internetowych w dokumencierozumieć telewizję internetową, agregatory wiadomości, sieci społecznościowe, strony internetowe i inne sposoby zapewniania dostępu do informacji, „które pod wieloma względami można przypisać mediom, ale nimi nie są”.

Autorzy sugerują:

  • prawnie zobowiązani właściciele usługTransmisja internetowa do wykorzystania jednej platformy technologicznej do dystrybucji pakietu kanałów nadających na jednej częstotliwości, która po przejściu z formatu telewizji analogowej na cyfrową powinna być dostępna dla niemal całej populacji kraju;
  • określić status prawny pojedynczej miary widowni telewizyjnej i widowni w Internecie;
  • stworzyć ujednolicony system oznaczania treści audiowizualnych specjalnymi tagami, który umożliwi zbieranie i analizowanie informacji o treściach w Internecie;
  • zakazać ustalania priorytetów ruchu zgodnie z prawemzagraniczne usługi wideo i muzyczne, ale umożliwiają operatorom telekomunikacyjnym dostarczanie użytkownikom filmów z usług krajowych z większą szybkością i wyższą jakością.

Ta definicja obejmuje „VKontakte”,usługi wyszukiwania Yandex i Mail.ru Group, kina internetowe Ivi i Okko, a nawet zagraniczne Facebook i Google, mówi dyrektor generalna Instytutu Badań Internetowych Karen Ghazaryan.

Czytaj także

Rosyjska szczepionka przeciwko COVID-19 weszła do cywilnego obrotu, ale jest na nią wiele skarg

W 3. dniu choroby większość pacjentów z COVID-19 traci zmysł węchu i często cierpi na katar

Naukowcy odkryli, dlaczego dzieci są najbardziej niebezpiecznymi nosicielami COVID-19