Międzynarodowy zespół naukowców pod przewodnictwem Uniwersytetu w Cambridge połączył pomiary
Rozmiar szkód wyrządzonych północnym lasom, największym biomom lądowym na Ziemi, można zobaczyć w słojach drzew w pobliżu Norylska, gdzie zamieranie rozprzestrzeniło się na ponad 100 kilometrów.
Norylsk na północy Syberii to najbardziej wysunięte na północ miastow świecie liczącym ponad 100 000 mieszkańców i jednym z najbardziej zanieczyszczonych miejsc na Ziemi. Od lat trzydziestych XX wieku intensywny rozwój ogromnych złóż niklu, miedzi i palladu na tym obszarze, w połączeniu z niskimi przepisami dotyczącymi ochrony środowiska, spowodował poważne poziomy zanieczyszczenia. Ogromny wyciek ropy w maju 2020 r. Spowodował również poważne szkody środowiskowe w tym regionie.
Nie tylko wysoki poziom emisjiAtmosfera z kompleksu przemysłowego w Norylsku doprowadziła od lat sześćdziesiątych XX wieku do bezpośredniego zniszczenia około 24 000 kilometrów kwadratowych lasu borealnego, a drzewa, które przetrwały na większości północnych szerokości geograficznych, również ucierpiały. Wysoki poziom zanieczyszczeń prowadzi do spowolnienia ich wzrostu, co z kolei wpływa na ilość węgla, który może zostać wchłonięty w północnych lasach.
Korzystanie z największego zestawu w historiidane ze słojów żywych i martwych drzew w celu zrekonstruowania historii i intensywności wymierania lasów norylskich, naukowcy wykazali, że emisje do atmosfery z kopalń i zakładów metalurgicznych są przynajmniej częściowo przyczyną zjawiska „arktycznego zaciemnienia”.
Arktyczne zaciemnienie to zjawisko spowodowane przezwzrost ilości pyłu zawieszonego w atmosferze ziemskiej, czy to zanieczyszczenia, pyłu czy erupcji wulkanów. Zjawisko to częściowo blokuje światło słoneczne, spowalniając proces parowania i zakłócając cykl hydrologiczny.
„Korzystając z informacji przechowywanych w tysiącachsłojów drzew, widzimy konsekwencje niekontrolowanej katastrofy ekologicznej w Norylsku w ciągu ostatnich dziewięciu dziesięcioleci ”- podsumowuje profesor Ulf Büntgen z Wydziału Geografii Cambridge, który kierował badaniami. „Podczas gdy kwestia emisji siarki i wylesiania została skutecznie rozwiązana w większości Europy, w przypadku Syberii nie byliśmy w stanie zobaczyć, jaki był tego wpływ, głównie z powodu braku danych z długoterminowego monitorowania”.
Czytaj także
Lodowiec Doomsday okazał się bardziej niebezpieczny, niż sądzili naukowcy. Mówimy najważniejsze
GitHub zastąpił termin „master” neutralnym odpowiednikiem
Jednocześnie pojawiły się dwa dowody życia pozaziemskiego. Jeden na Wenus, drugi - nikt nie wie gdzie