Badania: użytkownicy widzą więcej lekarzy dzięki Apple Watch. W 90% przypadków - na próżno

W USA przeprowadzono ciekawe badanie dotyczące tego, w jaki sposób Apple Watch prowadzi do niepotrzebnych wizyt

szpitale. Autorką była Heather Heaton, adiunkt medycyny ratunkowej w Mayo Clinic College of Medicine.

Czego się dowiedziałeś

Heaton i zespół badaczy przeskanowaliDokumentacja medyczna pacjentów w każdej klinice Mayo, w tym w biurach w Arizonie, na Florydzie, Wisconsin i Iowa, dotycząca wzmianek o określeniu „Apple Watch” przez okres sześciu miesięcy od grudnia 2018 r. do kwietnia 2019 r.

W rezultacie znaleźliśmy 264 pacjentów, którzy powiedzieli:że ich Apple Watch zaobserwował alarmujące tętno. 41 osób wypowiadało się bezpośrednio na temat otrzymania powiadomienia alarmowego. Inni też mogli to otrzymać, ale o tym nie wspomnieli. U połowy pacjentów rozpoznano już niewydolność serca, w tym u 58 pacjentów rozpoznano wcześniej migotanie przedsionków. Około dwie trzecie miało objawy, w tym zawroty głowy lub ból w klatce piersiowej.

Ale ostatecznie tylko 30 pacjentów to zrobiłozdiagnozowano chorobę serca, a stanowi to około 10% wszystkich wnioskodawców. Oznacza to, że w 90% przypadków zegarek doprowadził do niepotrzebnej wizyty u lekarza. Zdaniem autorów badania zajmuje to czas użytkownika i lekarza, a także prowadzi do stresu. Uważają również, że smartwatche „zacierają granicę między dokładnie zbadanymi urządzeniami medycznymi a narzędziami do pielęgnacji zdrowia”.

Jednocześnie nie powinniśmy zapominać, że w niektórych przypadkach zegarki i trackery fitness faktycznie ratują życie swoim właścicielom.

</ p>