
„Financial Times” opowiedział historię o tym, jak w Internecie nawet jedna litera może mieć ogromne znaczenie. Z powodu
Co jest znane
Wszystkie adresy e-mail armii amerykańskiejmają przyrostek domeny .mil, podczas gdy domena .ml jest identyfikatorem kraju Mali. Z powodu literówki miliony listów armii amerykańskiej zostały skierowane do rządu malijskiego. Tak stwierdził Johannes Zuurbier, przedsiębiorca z Holandii, który do 17 lipca zarządzał domeną państwa afrykańskiego w ramach 10-letniego kontraktu.
Próbował skontaktować się z amerykańskimi urzędnikamiosoby, z którymi można porozmawiać o problemie. Na początku tego miesiąca Johannes Zurbier, dyrektor zarządzający Mali Dili, napisał, że istnieje realne ryzyko, że amerykańscy przeciwnicy mogą wykorzystać tę sytuację. W szczególności mówimy o Federacji Rosyjskiej, która ma bliskie powiązania z rządem Mali.

</ img>
Departament Obrony USA stwierdził, że takświadomy problemu. Jednocześnie przedstawiciele Pentagonu zauważają, że żaden z listów omyłkowo przekazanych rządowi Mali nie był tajny. Większość z nich to spam. Jednak niektóre e-maile mogą zawierać poufne informacje:
- listy załogi statku;
- fotografie medyczne;
- dokumenty identyfikacyjne;
- mapy obiektów wojskowych;
- fotografie baz wojskowych;
- raporty podatkowe;
- skargi na personel;
- umowy;
- trasy podróży urzędników.
Warto zauważyć, że e-maile z domeny .mil na adresy w Mali są stale blokowane, zanim w ogóle zdążą opuścić domenę .mil, a nadawca listu ma obowiązek potwierdzić adres e-mail odbiorców. Mówił o tym Tim Gorman, rzecznik Departamentu Obrony USA.
Podobny problem odkryto w wojskuHolandia, która używa domeny .nl, ponieważ Na klawiaturze litery „n” i „m” znajdują się obok siebie. Ponadto zaznacza się, że rząd Mali otrzymał z Australii niemal kilkanaście listów, które były przeznaczone dla strony amerykańskiej i zawierały informacje o korozji myśliwców F-35A Lighting II piątej generacji.