
Apple wreszcie zakończył cykl jesiennych prezentacji, który trwał
Procesor ARM Apple M1 (Apple Silicon)
Jak wiadomo, procesory ARM korzystają z czegoś innegoarchitekturę niż procesory Intel. Powstały jako procesory do systemów mobilnych, w których żywotność baterii ma pierwszeństwo przed wydajnością. Warto powiedzieć, że każdy procesor w Twoim smartfonie jest dziś oparty na architekturze ARM (co sprawia, że ARM, który licencjonuje swoje technologie wszystkim producentom, jest atrakcyjny dla inwestorów – ostatnio kupił go NVIDIA za 40 miliardów dolarów od Softbanku, który z kolei kupiliśmy go w sumie 4 lata temu za 32 miliardy – wtedy pisaliśmy, dlaczego to takie ważne). Dotyczy to procesorów Qualcomm, MediaTek, Exynos czy Kirin. W procesie swojej ewolucji (pisaliśmy o tym rok temu) procesory ARM zyskały wydajność porównywalną z procesorami Intela i zaczęły je wypierać. Dzięki większej efektywności energetycznej procesory ARM pozwalają na większą autonomię przy zachowaniu wysokiej wydajności. To coś, czego nie ominął Apple, który od dawna rozwija procesory do własnych smartfonów i tabletów, a teraz (znowu - projektował już procesory PowerPC dla swoich komputerów, aż do przejścia na procesory Intel w 2005 roku) i komputerów .
Co jest takiego ekscytującego w nowym procesorze Apple M1?Najważniejszą rzeczą, którą musisz o nim wiedzieć, jest to, że jest to rozwiązanie SoC (od angielskiego System-on-a-Chip). Oznacza to, że jest to pojedynczy chip zawierający procesor, pamięć DRAM i kilka innych komponentów. Takie rozwiązania stosuje się dziś np. w telewizorach smart. Dla kupującego oznacza to coś, co nie dla każdego jest oczywiste: takiego komputera nie da się po prostu rozbudować poprzez dodanie pamięci RAM - konieczna będzie wymiana całego procesora. Oznacza to, że uzyskując większą wydajność (prędkość przesyłania danych do pamięci wewnątrz chipa zawsze będzie wyższa niż do poszczególnych układów pamięci) i dłuższą żywotność baterii, dostajemy również wadę tego procesu: brak możliwości prostego dodania pamięci. Kolejnym ważnym punktem nowego procesora jest to, że jest on tworzony w technologii 5 nanometrów. Każde przejście na nową technologię prowadzi do zmniejszenia zużycia energii (ta sama efektywność energetyczna). Nie bez powodu pracownicy Apple kilkukrotnie podczas prezentacji powtarzali w formie mantry, że procesor M1 charakteryzuje się maksymalną wydajnością w przeliczeniu na wat mocy (ta teza znajduje się również na slajdzie poniżej). W praktyce oznacza to, że wydajność pokazana jest w najkorzystniejszym świetle, choć jednocześnie może być niższa od najmocniejszych procesorów do laptopów bieżącego okresu historycznego. Osobno warto zwrócić uwagę na 8-rdzeniowy procesor graficzny i 16-rdzeniowy koprocesor do przetwarzania danych dla sieci neuronowych. Wszyscy na przykładzie współczesnych smartfonów i fotografii obliczeniowej widzimy realne korzyści płynące z zastosowania takich koprocesorów współpracujących z uczeniem maszynowym. Apple celowo nie używa określenia AI, które jego konkurenci wykorzystują z całych sił. Po pierwsze, aby wyróżnić się na tle konkurencji, po drugie, nacisk na uczenie maszynowe jest bliższy rzeczywistemu celowi tego modułu niż sztuczna inteligencja, do której tej technologii jest jeszcze daleko.

</ img>
Apple MacBook Air z procesorem M1 opartym na architekturze ARM
Co powinieneś wiedzieć o nowym MacBooku Air 2020Procesor ARM M1? Jest to oczywiście młodszy laptop w linii Apple o najniższej wydajności. Jednocześnie Apple mówi o znaczącym wzroście wydajności procesora głównego, procesora graficznego i procesora do uczenia maszynowego. Wszystko wygląda wiarygodnie. Żywotność baterii do 18 godzin nie brzmi fantastycznie, chociaż jest naprawdę świetna. Warto poznać jeszcze jeden niuans dotyczący urządzeń na procesorach M1: technologia Rosetta 2 pozwala programistom dostosować swoje aplikacje do nowego procesora (na tych komputerach można uruchamiać aplikacje iOS, a architektura Universal 2 z kolei jest przeznaczona do uruchamiania aplikacji stworzonych dla procesorów Intel o architekturze x86. Microsoft próbował zrobić coś podobnego, oferując swoje „uniwersalne” aplikacje dla schizofrenicznego Windowsa, który uważał się zarówno za tablet, jak i komputer, ale nigdy nie odniósł sukcesu. W formie, w jakiej Apple stworzyło jego uniwersalność, logiki znacznie więcej - producent kontroluje znacznie więcej niż Microsoft, który produkuje tylko system operacyjny i pakiet biurowy. Apple robi wszystko sam - procesor, urządzenia, system operacyjny i duży pakiet aplikacji, począwszy od iWorks pakiet do iMovie za pomocą Garage Band, dlatego twórcy oprogramowania i wszystkich pakietów Rosetta 2/Universal 2 doskonale wiedzą, na jakim sprzęcie będą używane ich aplikacje. Właściwa jest tu analogia z twórcami gier na PC, którzy nigdy nie znają parametrów technicznych komputera użytkownika i jego unikalnego zestawu podzespołów. Oraz twórcy gier na konsole, którzy wręcz przeciwnie, zawsze wiedzą, na jakim sprzęcie gra będzie działać.
Osobno warto zauważyć odmowę Applezastosowanie chłodnicy do odprowadzania ciepła w MacBooku Air, co pozwala firmie mówić o Silent design – cichej konstrukcji. W praktyce dla kupującego będzie to oznaczać cichy laptop, w którym nigdy nie będzie słychać szumu chłodnicy procesora. Wszystko jest tak samo, jak w tabletach i smartfonach, do których jesteśmy już przyzwyczajeni. Warto dodać, że młodszy model (kosztujący 999 dolarów) wyposażony jest już w 8 GB RAM-u i dysk SSD o pojemności 256 GB, co w połączeniu z wyświetlaczem Retina czyni MacBooka Air jednym z całkiem przyzwoitych komputerów, mimo stosunkowo niskiej wydajności . Opcjonalnie można wybrać tylko dwie opcje pamięci RAM: 8 GB i 16 GB (pamiętajmy, że pamięć jest powiązana z procesorem, jest to SoC). Ale możesz wybrać dysk SSD od 256 GB do 2 TB. Choć montaż 2-terabajtowego dysku w MacBooku Air wygląda jak montaż silnika Mercedesa w Tavrii – w maksymalnej możliwej konfiguracji z 2 TB SSD i 16 GB RAM-u taki laptop będzie kosztował dwa razy więcej niż cena bazowa. Wsparcie dla Wi-Fi 6 wcale nie byłoby zbędne – wbrew powszechnemu przekonaniu, że Apple korzysta z przestarzałych technologii, w laptopach jest to dalekie od przypadku.

Apple MacBook Pro z procesorem M1 ARM
Ważną różnicą między MacBookiem Pro i MacBookiem Air jestzastosowanie aktywnego chłodzenia (to już nie jest cichy komputer, chociaż wszyscy użytkownicy MacBooków wiedzą, że to bardzo ciche maszyny) i deklarowane 20 godzin pracy. Ten pierwszy wciąż daje nadzieję na większą wydajność w porównaniu do MacBooka Air, która w młodszym modelu może być sztucznie ograniczona. W każdym razie, jeśli nie nastąpi wzrost wydajności, sens zakupu MacBooka Pro traci na znaczeniu. Tak naprawdę nie kupuj go tylko dla paska Touch Bar nad klawiaturą, który stał się obowiązkową częścią MacBooka Pro. Ceny w USA zaczynają się od 1299 dolarów (brutto) z tymi samymi opcjami co MacBook Air, co oznacza, że cena wzrośnie o tysiąc dolarów w przypadku konfiguracji z 16 GB pamięci RAM i dyskiem SSD 2 TB. Na slajdzie pokazane są także mikrofony jakości „studio” – tak naprawdę nie tylko MacBok Pro, ale także MacBook Air mają trzy mikrofony – wideokonferencje stały się integralną częścią naszego życia, więc dobry dźwięk będzie uzasadniony. A swoją drogą w obu przypadkach zastosowano klawiaturę typu nożycowego, Apple zrezygnował z klawiatur motylkowych ze względu na ich kruchość, co słusznie zostało potępione przez użytkowników.

Apple Mac Mini z procesorem M1 ARM
O Macu Mini można powiedzieć, że kwestia autonomiinie potrzebuje żadnej pracy, więc chodzi tylko o zwiększenie produktywności. Wykorzystuje również chłodnicę do aktywnego chłodzenia procesora. Różnica w stosunku do laptopów polega na tym, że istnieje złącze HDMI i Gigabit Ethernet. Poza tym wszystko jest takie samo, z tą samą polityką cenową - do wyboru tylko dwie opcje pamięci RAM - 8 i 16 GB, bez możliwości jej rozbudowy w przyszłości. I ten sam zestaw dysków SSD przy tym samym wzroście kosztów co laptopy. Model z niższej półki za 699 dolarów wygląda na dobrą opcję dla podstawowego komputera domowego (oczywiście nie dla biednego kraju).

Ile będzie kosztował nowy MacBook Air, MacBook Pro i Mac Mini na Ukrainie

Na koniec zdradzę jeden mały „sekret”.Za każdym razem po prezentacji Apple wszyscy zastanawiają się, ile będą kosztować nowe produkty Apple w naszym kraju. W rzeczywistości ogólny schemat obliczeń jest tak prosty, że będziesz zaskoczony, jeśli go nie znasz. Zacznijmy od tego, że w USA panuje praktyka mało jasna dla naszych konsumentów, ale znana każdemu, kto kiedykolwiek robił zakupy w USA na terenie kraju, a nie przez Internet. Wszystkie ceny w USA są cenami brutto. Podatki mogą się różnić w zależności od stanu, co również podtrzymuje tę dziwną tradycję i pozwala firmom podawać jedną cenę dla całego kraju (chociaż faktyczna kwota może się różnić w zależności od stanu). Czyli wszystkie te opowieści o 999 dolarach za MacBooka Air w praktyce nie mają ani krzty prawdy, a w internecie napisano już na ten temat ponad kilometr tekstów. Zatem bierzemy cenę 999 dolarów, dla uproszczenia zaokrąglamy ją do tysiąca, dodajemy 20% ukraińskiego podatku VAT i wpisujemy w Google frazę „1200 dolarów w hrywienach”. Następnie zaokrąglamy do ulubionych trzech dziewiątek branży detalicznej. Tutaj masz te same 33 999 hrywien z wiadomości. W ten sam sposób obliczamy cenę Maca Mini i za 699 dolarów otrzymamy 23 999 hrywien, a za MacBooka Pro za 1299 dolarów otrzymamy 43 999 hrywien. Mam nadzieję, że następnym razem ten „cennik” nie będzie dla Was nowością ani rewelacją z góry.
Przekroczono limit QUOTA_BYTES_PER_ITEM