Publikacja „Przeglądu Wojskowego” mówiła o problemach, które pojawiły się podczas testów Amerykanina
Ogólnie rzecz biorąc, USA chcą teraz zwiększyć władzębroń laserowa bez znaczącego zwiększenia objętości układu zasilania. Póki co wojsko pracuje głównie nad stworzeniem pokładowych systemów laserowych.
Jeden z testów prototypu takiej instalacjiminęło około czterech miesięcy temu. Następnie prototyp został zainstalowany na doku transportowym USS Portland (LPD-27). Laser miał zestrzelić symulowanego drona wroga. W efekcie urządzenie mogło trafiać tylko na małych wysokościach, a czas naświetlenia wiązki laserowej do rozpoczęcia zapłonu drona musiał wynosić co najmniej 15 sekund.
Jednak, jak zauważyli dziennikarze, niezawodowy pilot po prostu nie pozwoli, aby laser „skupił się” na myśliwcu przez 15 sekund lub dłużej. Ponadto zastosowana jednostka 30 kW nie działa dobrze na dużych wysokościach i przy niskich chmurach.
Eksperci doszli do wniosku, że powoduje to szkodęW przypadku myśliwca znajdującego się na wysokości 8-9 kilometrów laser musi skupić się na samolocie przez ponad minutę. I to jest zbyt wysoka wartość: wojownik z łatwością będzie miał czas na opuszczenie dotkniętego obszaru.
Innym problemem jest to, że ze względu na instalację laserową konieczne jest zastosowanie dodatkowych systemów zabezpieczeń wyposażenia elektrycznego okrętu wojennego.