Młoda gwiazda „ukryła” coś, co zmieniło pogląd naukowców na temat Wszechświata. Główna rzecz

Naukowcy odkryli gwiezdny żłobek L483, znany również jako globula Boca, oddalony o około 650 lat świetlnych od Ziemi.

 Chmura gazu i pyłu okazała się takatak masywny, że jego grawitacja powoduje, że obiekt zapada się w sobie, tworząc nową gwiazdę. Początkowo obserwacje astronomów pokrywały się z tym, co przewidywały teoretyczne przewidywania dotyczące struktury Wszechświata – nowonarodzona gwiazda wyglądała normalnie. Kiedy jednak naukowcy zbadali obiekt bardziej szczegółowo, ich opinia uległa zmianie.

Dziwna niespójność

Kiedy gęste chmury gazu i pyłu opadną,podczas formowania się gwiazd wystrzeliwują strumienie materii gwiezdnej z prędkością hipersoniczną. Pole magnetyczne otaczające obłok gwiazdotwórczy jest zwykle do nich równoległe. Wstępne obserwacje obłoku L483 dały właśnie taki standardowy obraz. Pole magnetyczne miało typowy profil.

Ale kiedy astrofizycy użyli stratosferyW Obserwatorium Astronomii Podczerwonej SOFIA zobaczyli inny obraz. Okazało się, że pole magnetyczne nie było równoległe do przepływów z nowonarodzonej gwiazdy. Było skręcone względem nich pod kątem 45 stopni.

Na tym zdjęciu w podczerwieni wykonanym przez należący do NASA Kosmiczny Teleskop Spitzera młoda protogwiazda L483 i jej charakterystyczny strumień wyłaniają się spod zasłony pyłu. Zdjęcie: NASA

Było to dla naukowców dużym zaskoczeniem, ponieważIstnieje ścisły fizyczny związek pomiędzy emisją młodej gwiazdy a jej polem magnetycznym. „Teoria może przewidzieć jedno, ale obserwacje mogą przewidzieć coś innego” – zauważają naukowcy w komunikacie prasowym.

Nowe pytania

Naukowcy próbowali wyjaśnić tę rozbieżnośći użył szeregu teleskopów na chilijskiej pustyni do obserwacji globuli. Badając nowonarodzoną gwiazdę w chmurze, zauważyli gwiazdę ukrytą za nią. Dane pokazały, że w obłoku żyje druga młoda gwiazda, która podobnie jak pierwsza powstała niedawno i dopiero zyskuje masę. „Schowała się” za pierwszą, więc nie została od razu zauważona.

Według współczesnego obrazu powstawania gwiazd,układy składające się z dwóch (lub więcej) gwiazd powstają, gdy otoczka gwiazdowa jest szczególnie duża. Mogą się również pojawić, gdy gromada materii krążąca wokół jednej młodej gwiazdy zapada się, tworząc wtórny obłok, który sam staje się drugą gwiazdą. Żaden z tych procesów nie jest w stanie wyjaśnić, w jaki sposób druga gwiazda zmieniła kierunek emisji z globuli Boka tak, że nie pokrywał się on z jej polem magnetycznym. Nowe dane zmieniły wiedzę naukowców na temat Wszechświata i zachodzących w nim procesów powstawania gwiazd. Dlatego astrofizycy wysunęli nową teorię.

Teoria, która może wszystko wyjaśnić

Naukowcy uważają, że mogą to być dwie gwiazdytworzą się w dużej odległości od siebie, a następnie jeden z nich zbliża się do drugiego, tworząc system binarny. Sugerują, że dokładnie to samo wydarzyło się w globuli Boka. Chociaż praca badaczy nie jest jeszcze ukończona, wydaje się, że matematyka stojąca za nową interpretacją wyjaśnia ustalenia.

Jednak dlaczego jedna gwiazda nagle się zaczynazbliżenie się do innego pozostaje tajemnicą. Naukowcy mają nadzieję dowiedzieć się więcej o tajemniczym gwiezdnym żłobku wraz z pojawieniem się nowych, jeszcze potężniejszych instrumentów, takich jak Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba.

Czytaj więcej

Japończycy wrzucili do oceanu gigantyczną turbinę, aby uzyskać nieskończoną energię z prądu.

Astronomowie z Japonii odkryli w galaktyce nieznaną strukturę

Naukowcy sfilmowali „ukryty” ekosystem w antarktycznej rzece