Prognozy techniczne 10 gg na 2021 r

Redakcja co rokugganalizuje wydarzenia minionego roku, próbując je uwypuklić

najważniejsze trendy, które na nas czekająnadchodzący rok. Część naszych przewidywań się sprawdza (np. zamknięcie projektu Google Glass, ulepszona fotografia w ciemności przez aparaty w smartfonach, czy przejście smartfonów Apple i Samsung do segmentu powyżej 1000 dolarów). Niektóre wręcz przeciwnie nie spełniły się (wypuszczenie ukraińskiego asystenta Google czy zmiana światowego lidera rynku smartfonów z Samsunga na Huawei). A zacznijmy tradycyjnie od powrotu do ubiegłorocznych prognoz na 2020 rok i przeanalizowania, które z nich się sprawdziły, a które nie.

Prognozy na 2020 rok: spełniło się 8 na 10

  • Kupowanie flagowych smartfonów w trosce o własny wizerunek, a nie technologię.Ten rok jest naprawdę starszym flagowcemW modelach Apple i Samsunga, które miały w nazwie przedrostki Ultra lub Pro Max, nie chodziło o technologię, ale o wizerunek. Owszem, mają mocniejsze procesory, większe przekątne, lepszy zoom cyfrowy i więcej pamięci, ale w tym wszystkim nie chodzi o nowe technologie, a o zaspokojenie innych potrzeb (przede wszystkim – mnie na to stać). Jeśli chodzi o wrażenia użytkownika, nie ma zasadniczej różnicy między tegorocznym flagowcem a ubiegłorocznym. Osobno są flagowce Samsunga (i Huawei) ze składanym ekranem, ale one (jeszcze) nie robią różnicy na rynku, a ze względu na wysokie ceny scenariusz ich zakupu to najprawdopodobniej ten sam wizerunek – ze względu na technologii ludzie będą je kupować dopiero kilka lat później, kiedy ceny spadną do psychologicznego poziomu tysiąca dolarów.
  • Wysokie tempo wzrostu legalnych usług przesyłania strumieniowego wideo. Pandemia oczywiście odegrała swoją rolę jako czynnik wyzwalający, jako kluczowe wydarzenie 2020 roku, ale nawet bez kwarantanny wzrost byłby znaczący; spójrzcie na wykres wzrostu ruchu w Megogo w tym roku:


    </ img>

    Oddzielnie (nawet jeśli nie mówimy o usłudze wideo)Pamiętacie o oficjalnym wejściu Spotify na nasz rynek. Sugeruje to również, że nadszedł czas na legalne usługi streamingowe. I to właśnie w 2020 roku przekroczyliśmy pewną barierę, po której wszystko będzie się rozwijać intensywniej.

  • Sieci 4G będą się szybko rozwijać, ale użytkownicy nadal będą niezadowoleni z jakości... W tym roku sieci 4G nadal się rozwijaływysokie stawki: dzięki licencjom na częstotliwości z zakresu 900 MHz na obszarach wiejskich zaczął pojawiać się szybki mobilny Internet: wszyscy operatorzy aktywnie budowali swoje sieci, zaczynając od zachodnich regionów Ukrainy i przenosząc się na wschód. W sumie do zasięgu 4G dodano setki nowych osiedli. Uruchomili też 4G w kijowskim metrze - wydarzenie bardziej znaczące niż znaczące dla całego rynku. Jeśli chodzi o użytkowników niezadowolonych z jakości mobilnego internetu, to chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości? Chociaż ten sarkazm był początkowo zrozumiały i rok temu.
  • Boom na słuchawki TWS.Wszystko jest łatwe i proste do sprawdzenia tutaj:rok temu na outletowym rynku było 211 modeli słuchawek TWS, dziś 2000. Co ciekawe, prognoza sprawdziła się na granicy optymizmu, wskazanej bezpośrednio w tekście rok temu (500 i 2000). Jeśli dziesięciokrotny wzrost w ciągu roku nie oznacza boomu na słuchawki, to czym jest boom?
  • Powrót zegarków na rękę: bransoletki fitness i smartwatche. Chociaż inteligentne zegarki i bransoletki fitness są już od dawnasą na rynku, podobnie jak w przypadku słuchawek TWS, ich sprzedaż w 2020 roku znacznie wzrosła. Ciekawe modele zegarków pokazały w tym roku Apple, Samsung i Huawei. Xiaomi nie ma sobie równych w bransoletkach na rynku (w tym roku otrzymaliśmy wersję z możliwością bezpiecznych płatności NFC). Nie licząc liderów rynku (oprócz Xiaomi, Samsunga i Huawei/Honoru mają dobre bransoletki), modele można znaleźć w promocji nawet za 300 hrywien (są nawet tańsze, ale nie polecamy ich kupować). Oznacza to, że w ostatnich latach opaski na rękę przekształciły się z urządzenia za 200 dolarów dla entuzjastów w produkt masowy, którego ceny wahają się od 10 do 40 dolarów. I być może ten rok był decydujący.
  • Dziesiątki tysięcy ukraińskich rodzin kupią swój pierwszy robot odkurzający. Rynek robotów odkurzających rośnie w przyspieszonym tempie przez cały rok. Miło, że redaktorzyggrównież miał w tym swój udział: nasz artykuł z rekomendacjami najlepszych robotów sprzątających został przeczytany ponad 100 000 razy w samym 2020 roku.
  • Płacenie smartfonem na zawsze zmieni przyzwyczajenia Ukraińców. Płacenie dotykiem smartfona to już nie wszystkowszechobecny. W 2020 roku ze zdziwieniem odkryliśmy, że uzależnienie to poważnie uzależnia. Na tyle poważne, że stało się to np. powodem odmowy przez część nabywców zakupu smartfonów Huawei pozbawionych usług Google (ogłoszono możliwość płatności zbliżeniowych w tych smartfonach, ale została ona wdrożona dopiero do końca 2020 r., choć proces , choć powoli, ale postępuje i nie ma wątpliwości, że pojawi się w 2021 roku).
  •  Urządzenia inteligentnego domu będą miały jeden standard. Chociaż nie spodziewaliśmy się dużej aktywnościSojusz Project Connected Home over IP w tym roku, jednak całkowity brak wiadomości na ten temat przez cały ubiegły rok sugeruje, że prognoza (i związane z nią oczekiwania) była najprawdopodobniej przedwczesna.
  • Aliexpress stanie się popularnym miejscem do kupowania nowych, niezwykłych gadżetów... Trudno przecenić popularność Aliexpressaera kwarantanny, kiedy naturalnie wzrosło zapotrzebowanie na takie „gadżety” jak maski ochronne (w tym ochrona FP3) czy pulsoksymetry. Trudno jednak na koniec roku ocenić, na ile można tę prognozę uznać za spełnioną (lub nie). Chociaż myślenie o tym, być może, było warte rok temu.
  • Pierwsze oznaki „stanu w smartfonie” zobaczymy. Tutaj wszystko jest proste:Ponad milion instalacji aplikacji „Diya” w sklepie z aplikacjami na Androida mówi samo za siebie. Oczywiście do pełnego „stanu w smartfonie”, obejmującego np. głosowanie, jeszcze daleko, ale aplikacja działa, rozwija się i już jest w stanie choć częściowo zastąpić dokumenty (prawo jazdy, OC ubezpieczenie, paszport i kod identyfikacyjny). Oznacza to, że na twarzach pojawiły się pierwsze znaki, nastąpił start.

Prognoza na 2021 r

Co nas czeka w branży technologicznej w 2021 roku – zdaniem redakcjigg.Wśród tegorocznych innowatorów smartfonów znalazły się OPPO, Samsung, ZTE i Apple. Nie ma wątpliwości, że inne firmy zaczną wykorzystywać ich udane doświadczenia. Już w przyszłym roku.

1. Masowe przejście smartfonów na wyświetlacze o częstotliwości 90 Hz i wyższej

Jest to zmiana technologiczna, która powodujetak uzależniający, że producenci smartfonów nie będą mogli go zignorować. Już teraz w sprzedaży są smartfony za 6000 hrywien, wyposażone w taki wyświetlacz, w przyszłym roku będzie ich dużo i nie będzie to wyłącznie przywilej flagowców. Pod względem znaczenia jest to przełom technologiczny równie ważny, jak przejście na monitory i telewizory o częstotliwości skanowania 90-100 herców zamiast 60. Różnica (a to jest ważna zaleta w świecie, w którym trudno ocenić, co dokładnie technologia daje użytkownikowi) widać gołym okiem.

2. Pojawienie się na rynku smartfonów z przednim aparatem pod ekranem

Do skanerów dosłownie przyzwyczailiśmy się w ciągu kilku latodciski palców umieszczone pod ekranem (nawet jeśli nie działają tak dobrze i nie tak wygodnie, jak skanery umieszczone z boku obudowy, ale wykonują swoje zadanie skutecznie, taka techno-magia), ale teraz będziemy mieli nowa zabawka technologiczna - przedni aparat, który nie jest umieszczony po prostu w wycięciu („T-shirt” lub unibrew, w wycięcie w kształcie łzy, czy nawet w okrągłym otworze), ale dosłownie znajduje się pod wyświetlaczem, ukryty z widoku. ZTE jako pierwsze ogłosiło taki smartfon – mowa tu o modelu Axon 20 5G, który mamy nadzieję przedstawić Wam w przyszłym roku. Ale to nie będzie jedyny smartfon z taką możliwością.

3. Korzystanie z technologii ultraszybkiego ładowania

Każdy wie, że to największy problem współczesnoścismartfony – ich żywotność baterii, której rozwiązanie wymaga zasadniczo nowych technologii produkcji baterii. Dopóki ten problem nie zostanie rozwiązany, będziemy musieli zadowolić się pojawieniem się ultraszybkich ładowarek (takich jak np. OPPO Reno 4 Pro, które są w pełni naładowane w ciągu godziny. Takie rzeczy mogą zapewnić prosty i przejrzysty konkurencyjny przewagę, więc możemy spodziewać się pojawienia się takich ładowarek u większości różnych producentów smartfonów.

4. realme znajdzie się w pierwszej trójce najlepiej sprzedających się smartfonów na rynku ukraińskim

Latem 2020 pisałam dlaczego warto wyjśćrynek ukraiński będzie sukcesem dla producenta. Strategia firmy doskonale wpisuje się w rynek naszego kraju, gdzie istotny jest czynnik ceny. realme celuje bezpośrednio w segment masowy - z ceną od 3 do 8 tysięcy hrywien, zapewniając najlepsze parametry techniczne za mniejsze pieniądze i wspierając sprzedaż agresywnym poziomem reklamy. Wszystko to pozwoli firmie zająć miejsce tuż za Xiaomi i Samsungiem.

5. Huawei wypuści pierwszy smartfon z systemem operacyjnym Harmony, będzie budżetowy

Dzięki amerykańskim sankcjom Huawei nie maNie ma innego wyjścia, jak stworzyć własny system operacyjny, aby nie polegać na Google. Opracowanie własnego systemu operacyjnego dla smartfonów nie jest zadaniem trywialnym, wystarczy poprosić twórców smartfonów o Sailfish lub Firefox. Co więcej, dziś nie wystarczy już stworzyć systemu operacyjnego, potrzebny jest ekosystem aplikacji i tysiące programistów gotowych z nim pracować. Ale tutaj Huawei osiągnął już pewien sukces dzięki swojemu sklepowi z aplikacjami AppGallery, co daje podstawy do stwierdzenia, że ​​firma jest w stanie osiągnąć sukces w tej dziedzinie. Ale użytkownicy są już przyzwyczajeni do tego, że system operacyjny powinien mieć wiele funkcji, dlatego należy spodziewać się, że pierwszy model na Harmony będzie budżetowy, gdzie kupujący nie są tak krytycznie nastawieni do funkcjonalności smartfona. Warto dodać, że punkt bez powrotu został już przekroczony i nawet jeśli administracja Bidena zniesie sankcje, Huawei nie zatrzyma rozwoju swojego systemu operacyjnego.

6. Samsung wypuści smartfon ze składanym ekranem w cenie 1000-1200 dolarów

Jak każda nowa technologia, wygina sięMinie kilka lat, zanim ekrany smartfonów osiągną zdolność produkcyjną, w której zobaczymy cenę, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Ale ten segment rynku nieuchronnie będzie rósł, a wraz ze wzrostem ceny będą stopniowo spadać. Dlatego możesz liczyć na pojawienie się pewnego rodzaju analogu smartfona Z Flip w tej samej obudowie, który będzie kosztować nie 1500 dolarów, ale 1200 dolarów.

7. Producenci zaczną masowo porzucać ładowarki w pudełku z nowym smartfonem

Twórca nowego trendu, jak wiele razy wcześniejto stało się Apple. Jako pierwsza porzuciła dyskietki (czy wszyscy pamiętają, o czym mówię?) W swoich komputerach stacjonarnych. Jako pierwsza zrezygnowała z napędów CD w swoich laptopach. Jako pierwsza pozbawiła użytkowników gniazda słuchawkowego 3,5 mm. Teraz pod skrótem mieściła się ładowarka sieciowa do smartfonów. Szczerze mówiąc, jest zbyt wiele ładowarek. Miały wartość i znaczenie w momencie, gdy smartfon był kupowany po raz pierwszy. Dzisiaj (jeśli nie weźmie się pod uwagę bardzo biednych krajów o niskiej penetracji smartfonów) najczęściej kupowany jest smartfon, aby zastąpić poprzedni. A w każdej rodzinie jest już więcej ładowarek niż smartfonów. Dodatkowo smartfon można ładować z portu USB komputera lub laptopa. Nie mówiąc już o tym, że w domach zaczęły pojawiać się gniazda USB z wyjściami ładowania USB. W efekcie ładowarki tak naprawdę nie da się już włożyć do pudełka - wszystko to można obsługiwać pod pozorem dbałości o środowisko, choć tak naprawdę dla firmy jakakolwiek redukcja gabarytów pudła to redukcja kosztów logistycznych w zakresie ilości pudeł mieszczących się w jednym kontenerze towarowym. Choć oczywiście byłoby wspaniale, gdyby zamiast wtyczki sieciowej z USB producenci włożyli do pudełka bezprzewodową ładowarkę (choć bez wtyczki). Ale nie możesz na to liczyć.

8. Wyścig przekątnych smartfonów dobiegnie końca

Cztery lata temu opublikowałem tekst „DlaczegoPotrzebujemy smartfonów o przekątnej większej niż 6 cali.” W ciągu ostatnich kilku lat rozmiary wyświetlaczy smartfonów stale rosły. Jednocześnie zmniejszono ramki wokół ekranu, co pozwoliło zachować wygodę obsługi. Na pewno rolę odegrało przejście na „wydłużone” wyświetlacze o proporcjach do 20:9 (a w przypadku Sony nawet 21:9). Ale czas zwiększania rozmiarów smartfonów minął. Nie ma już prawie żadnych rezerw w postaci niewykorzystanej przestrzeni na ramę. Na horyzoncie mamy składane smartfony z wyginanymi ekranami, zatem wzrost przekątnych zakończy się na 6,9 cala; większymi przekątnymi będą albo smartfony w obudowie pokroju Galaxy Fold, albo jakieś niszowe smartfony stworzone po to, by przyciągać uwagę.

9. Wykorzystanie algorytmów do automatycznego zarządzania ustawieniami smartfona

Skrypty Bixby wprowadzone do smartfonów Samsung2020 i umożliwiając automatyczną zmianę ustawień smartfona w zależności od czasu, miejsca i szeregu innych warunków (więcej na ten temat przeczytasz tutaj), stanowią nowy etap w dostosowywaniu smartfonów. Jest to (jak dotąd) bardzo niedoceniane przez możliwość rynkową, która prędzej czy później rozwinie się (jak każda inna technologia związana z uczeniem maszynowym) do przewidywania działań użytkowników na podstawie ogromnej ilości danych. Ale na razie te dane nie zostały jeszcze zebrane i tutaj nie możemy obejść się bez pionierów technologii, którzy z proponowanego konstruktora będą tworzyć własne scenariusze w oparciu o algorytmy „jeśli, to”. Pod warunkiem, że ten projektant zostanie im przekazany przez producentów smartfonów (lub samo Google w następnej aktualizacji Androida). I tak nastąpi wcześniej czy później, więc dlaczego nie zacząć w 2021 roku?

10. Zobaczymy laptopy z Windowsem i procesorami ARM, ale znowu coś pójdzie nie tak

Podobno premiera MacBooka na procesorze ARMokazało się dobrym posunięciem, radykalnie zmieniającym rozumienie żywotności baterii laptopa. Jeśli nie wiesz, o co w tym chodzi i dlaczego jest to ważne, przygotowaliśmy na ten temat artykuł redakcyjny. Microsoft, który od 2012 roku bezskutecznie szturmuje ten kierunek i już wtedy wypuścił (obłędnie piękny i wspaniały sprzętowo, ale całkowicie katastrofalny programowo), nie daj Boże, Surface RT nie będzie mógł stać z boku i zacznie zapraszać swoich partnerzy – producenci laptopów o wypuszczenie tych urządzeń na specjalną wersję systemu Windows dla ARM. Nie wiem, co dokładnie Microsoft tym razem schrzanił, ale panuje trwałe, pielęgnowane przez lata podobnych eksperymentów poczucie, że wszystko pójdzie jak zwykle, a wynik będzie, delikatnie mówiąc, inny niż Jabłka. W każdym razie recenzje Microsoft Surface Pro X dla ARM są tego przekonujące.

P.S. Dodatkowy punkt dla wtajemniczonych: w 2021 roku nie zobaczymy ponownie macbooków z ekranem dotykowym, i to dobrze i słusznie.

Do zobaczenia dokładnie za rok, kiedy dowiemy się, jak bardzo te prognozy będą odpowiadać rzeczywistości.