
</ img>
Krytycy mieli rację!
Premiera Wiedźmina: Pochodzenie krwi okazała się kompletną porażką.
Co jest znane
Publiczność nie tylko nie spodobała się nowemu projektowi Netflixa, ale także namawiała firmę, by przestała kpić z ich ulubionej marki.
W różnych agregatorach prequel otrzymał wyjątkowo niskie oceny:
- Metacritic - 0,7 punktu;
- Rotten Tomatoes - 9% „świeżych”;
- IMDb - 3,8 na 10.
Widzowie krytykują wszystko:fabuła, obsada, inscenizacja, jakość efektów wizualnych i graficznych, odgrywanie ról. Jednym słowem w The Witcher: Blood Origin nie ma nic, co mogłoby spodobać się nie tylko fanom Wiedźmina, ale także fanom serii fantasy.