Ciało niebieskie nie pozostawiło po sobie krateru, gdyż nadal zamieniło się w strumień stopionej materii
Naukowcy zebrali 17 malutkich okrągłych czarnych cząstekmniej niż milimetr średnicy, przypominające kulki kosmiczne typu S, składające się głównie z oliwinu, drobnego spinelu żelaza i szkła międzywęzłowego.
Eksperci klasyfikują takie zdarzenia jako typu przejściowego, zajmującego pozycję pośrednią pomiędzy eksplozjami ciał pozaziemskich w atmosferze a zdarzeniami uderzeniowymi.
Sferule należą do chondrytów i stosunkumikroelementy i wysoka zawartość niklu potwierdzają ich przede wszystkim pozaziemski charakter: cząstki wchodziły w interakcję z tlenem pokrywy lodowej podczas ich powstawania w pióropuszu uderzeniowym.
Według obliczeń naukowców wielkość meteorytu wahała się od 100 do 150 metrów.
Czytaj więcej
Najbardziej burzowe miejsce na Ziemi: dlaczego Drake Passage to najniebezpieczniejsza trasa na Antarktydę
Nowy związek uranu bije rekord pod względem anomalnego przewodnictwa
Ewolucyjny błąd: które organy w ludzkim ciele działają nielogicznie