Jeśli chodzi o technologię w przemyśle samochodowym, często pojawia się zamieszanie semantyczne. Na przykład na Zachodzie
„Przez długi czas budowano konkurencję w branży motoryzacyjnej wokół jakości samochodów, szybkości i bezpieczeństwa,ale teraz takie podejście się nie opłaca. Konsumenci są bardziej zainteresowani mobilnością na żądanie, niskimi kosztami i innowacjami. Stwarza to zarówno wyjątkowe możliwości, jak i ogromne wyzwania dla tradycyjnych modeli biznesowych. Do tej pory branża motoryzacyjna, jak każda branża ze złożonym produktem, miała bardzo długie cykle życia, ale dziś liniowy i metodyczny proces testowania 5-7 lat powinien zakończyć się w ciągu 6-12 miesięcy ”.
Joe Vitale, dyrektor Deloitte Consulting LLP
Umiarkowany bezzałogowy L4
Analitycy PwC uważają, że następne pięć latbędzie decydujący dla producentów samochodów i dostawców, determinując ich konkurencyjność do 2030 roku, kiedy udział autonomicznej jazdy w całkowitym ruchu w Europie i Stanach Zjednoczonych wzrośnie do 40% (Chiny mogą do tego czasu pójść jeszcze dalej). Oznacza to, że od kilku lat absolutnie wszyscy uczestnicy rynku, którzy chcą nadal pozostać w tym statusie, powinni „rozwijać” bezzałogową gamę modeli dla szerokiego grona odbiorców.
Zasadniczo branża samochodowa stoi przed faktem, że 10lat temu branża analogowa umarła. Pamiętacie Kodaka? Twórca najlepszego aparatu filmowego na świecie zbankrutował w 2012 roku, bo ominął go kierunek cyfrowy. Wiele z istnienia PC zawdzięczamy nie tylko IBMowi, ale także Xeroxowi, który do samego końca trzymał się kopiarek i przez to stracił rynek.
Toyota od dawna pracuje nad tworzeniemsystemy samochodowe przez dedykowany oddział Toyota Research Institute. Pierwszy bezzałogowy Lexus pojawił się w 2013 roku. Na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio, które miały się odbyć w tym roku, ale zostały przełożone na przyszłe lato, autonomiczne sedany Lexus LS TRI-P4 będą przewozić sportowców. Jest to ucieleśnienie koncepcji umiarkowanego autonomicznego pojazdu L4 - samochód nie wymaga kontroli człowieka, a jedynie na ograniczonym obszarze.
Lexus LS 500h TRI-P4
Zainteresowanie rynkiem dronów nie ogranicza się dotradycyjny przemysł samochodowy Jak wynika z publikacji branżowej The Information, w ciągu ostatnich kilku lat 30 firm na całym świecie wydało 16 miliardów dolarów na projekty inwestycyjne w tym obszarze bez najmniejszego śladu ROI, a połowa tej kwoty pochodziła od trzech firm – Waymo, Uber i General Motors, z czego tylko ostatni do przemysłu samochodowego. Warto dodać, że mówimy wyłącznie o czystych inwestycjach bez uwzględnienia transakcji M&ِA, które mogą zwiększyć łączną wartość o rząd wielkości. Sam zakup twórcy autopilota MobilEye kosztował Intela mniej więcej tyle samo – 15,3 miliarda dolarów.
„Potencjalna zdolność rynkowa autonomiisamochody osiągają 8 bilionów dolarów. Udział autonomicznych taksówek, które będą konkurować z istniejącym modelem Ubera i Lyft, wyniesie 5 bilionów dolarów, udział usług przewozowych - 2 biliony dolarów. Oferujemy niezwykle rewolucyjną technologię, która otwiera wiele milionów dolarów możliwości rynkowych ”.
Dan Amman, dyrektor generalny Cruise
Bezzałogowy minivan firmy Cruise, spółki zależnej General Motors
Jednak pomimo optymistycznych prognoz,realizacja pełnej autonomii L5 jest ograniczona istniejącymi możliwościami technologicznymi. Najważniejsze jest to, że najbardziej zaawansowany algorytm ِ AI nie może podjąć odpowiedniej decyzji we wszystkich możliwych sytuacjach na drodze: na przykład odróżnij bruk w ciemności od przelatującej plastikowej torby. A jeśli ktoś zrozumie, że z pustynnej drogi nie ma skąd pochodzić meteoryt, to algorytm musi zostać przeszkolony w milionach powtarzających się sytuacji. Być może w przyszłości doczekamy się przełomów związanych z technologią LIDAR (pozwala na analizę obrazu wolumetrycznego), którą Tesla w szczególności ignoruje. W chwili obecnej jeden z najbardziej „gotowych” systemów Tesla w pełni samojezdnych nie jest w pełni inteligentny i bezpieczny, co pokazały testy beta.
Samochód jako gadżet
Użytkownicy przyzwyczajeni do gadżetów chcielibyzobacz podobne interaktywne interfejsy w samochodach. Wielu producentów wdrożyło już pokładowe systemy informacyjno-rozrywkowe (IVI) w niektórych modelach, w tym Ford (SYNC i MyFord Touch), Toyota (Entune), KIA Motors (UVO), Cadillac (CUE) i Fiat (Blue & Me). Są w pełni zsynchronizowane ze smartfonem i umożliwiają sterowanie aplikacjami za pomocą poleceń głosowych lub poprzez ekran dotykowy na panelu samochodu. Inni korzystają z usług innych firm, takich jak Apple Carplay ze zintegrowaną Siri lub Android Auto, gdzie Google planuje dodać funkcje nawigacji, parkowania i ładowania samochodu.
Koncepcja pojazdów połączonych z siecią stanie się dominująca.Statista szacuje dziś ten rynek na 54 miliardy dolarów, a za pięć lat potroi się. Prognoza MarketsandMarkets jest jeszcze bardziej optymistyczna: około 220 miliardów dolarów do 2025 roku. Jedną z kluczowych technologii pozwalających przekształcić samochód w wielofunkcyjny gadżet jest IoT. Według Statisty inwestycje w rozwiązania oparte na tej technologii dla motoryzacji wyniosą do 2025 roku 740 miliardów dolarów. Do tego czasu wszystkie nowe samochody będą miały dostęp do Internetu. W ciągu trzech lat wolumen sprzedaży przekroczy 73 miliony.
Z pomocą IoT producenci planują rozwiązać wiele problemówzadania. Po pierwsze jest to zbieranie informacji o błędach, powiadomienia dla kierowcy i zdalne aktualizacje oprogramowania pojazdu. Jest to koncepcja o kluczowym znaczeniu dla branży zwana OTA (Over-the-Air, dosłownie: over the air). Został już wdrożony we wszystkich modelach Tesli, aw tym roku Ford wprowadził pierwszy samochód z OTA - F-150.
Po drugie, IoT umożliwia szybkie zbieranieinformacja zwrotna o najczęściej (lub rzadko) wykorzystywanych funkcjach - w celu szybkiego uzupełnienia do potrzeb użytkowników. Po trzecie, IoT zapewnia szerokie możliwości dostosowywania wnętrza. Na przykład wnętrze samochodu koncepcyjnego Volvo 360c to wielofunkcyjna przestrzeń, którą można przekształcić w „salon”, „biuro” i „sypialnię”, zmieniając kolory, oświetlenie, strefy prywatności, układy siedzeń i szyby.
Volvo 360c
„Samochód staje się obszernym miejscem do przechowywaniadane o ogromnej wartości dla wszystkich interesariuszy. Producent może śledzić stosowane wzorce mobilności, a konsument może otrzymać na żądanie pojazdy idealnie dopasowane do jego potrzeb. Najlepszym źródłem do zbierania tych danych i budowania na ich podstawie relacji z użytkownikiem jest smartfon ”.
John Hagel, analityk z Doliny Krzemowej i współprzewodniczący Deloitte Center for the Edge
Wydaje się, że różnorodność czujników zainstalowanych wsamochodów, w sumie przewyższy resztę sprzętu. Jest to nieuniknione, biorąc pod uwagę tempo wdrażania inteligentnych miast opartych na komunikacji V2X (Vehicle-to-Everything). Technologia ta umożliwia pojazdowi wymianę informacji z innymi pojazdami i infrastrukturą. W ciągu najbliższych pięciu lat V2X stanie się firmą wartą 1 miliard dolarów. Ostatnio w tej przestrzeni powstało wiele start-upów, takich jak brytyjska sieć V2X Network, która oferuje platformę do autonomicznych transakcji, łączącą geosieć i buforowanie w celu zapewnienia danych w czasie rzeczywistym, komunikację o niskim opóźnieniu.
Możesz wyświetlić listę wszystkich rozwiązań opartych na IoTbez końca. Niektóre czujniki rozpoznają znaki drogowe, pieszych i inne pojazdy, aby zsynchronizować ruch, minimalizując zużycie paliwa i poprawiając płynność ruchu. Inteligentne opony – zbierają dane o jakości nawierzchni drogi, aby generować automatyczne raporty, które gadżet samochodowy samodzielnie wysyła do władz miejskich (oprócz monitorowania zużycia, ciśnienia, temperatury samych opon, a także rozpoznawania warunków pogodowych, takich jak lód lub wilgoć). Nie zapominajmy o parkowaniu: zewnętrzne czujniki wideo skutecznie eliminują martwe pola dla kierowców.
Nowe światy na przedniej szybie
WayRay to wizjonerzy głębokiej technologii, którzyzaangażowany w zaawansowane badania naukowe w pełnym cyklu - opracował pierwszy na świecie holograficzny system nawigacji. Przednia szyba samochodu zamienia się w trójwymiarowy ekran z efektem głębi (True AR), na którym wyświetlane są ważne dla kierowcy informacje, np. odczyty z deski rozdzielczej. Wykresy rzeczywistości rozszerzonej są powiązane z rzeczywistymi obiektami: strzałki pokazują odległość do innych samochodów, ostrzegają o zakrętach i zbliżaniu się do skrajnego pasa.
„Obecnie wszystkie największe koncerny samochodowe testują tę technologię. Pojawi się w produkcji na małą skalę w 2022 roku, w produkcji na dużą skalę w 2023 roku. Holografia połączona z pojazdami bezzałogowymi wprowadzi nowe modele w Ride Hailing - łatwiejmówiąc, w „Uberze” - dzięki czemu jest wyjątkowo tani, a w przyszłości darmowy. Koszty podróży operatorów zostaną obniżone ze względu na brak pracowników najemnych, a resztę pokryją osobiste treści reklamowe AR emitowane pasażerowi w bocznym oknie.
Witalij Ponomariew, dyrektor generalny WayRay
Wayray
WayRay uruchomił swój rynek motoryzacyjnyِAplikacje AR dla konsumentów końcowych, w których zewnętrzni programiści mogą przesyłać swoje produkty (podobnie jak w App Store i Google Play). Aby umożliwić tworzenie aplikacji na tym rynku, firma opracowała SDK (Software Development Kit), w skład którego wchodzi zestaw VR Headset, czyli narzędzie do wirtualnego tworzenia takich aplikacji. W tym kontekście warto szczególnie wspomnieć o roli deep tech w transformacji branży motoryzacyjnej: w tworzeniu nie tylko rozwiązań finalnych przeznaczonych do sprzedaży producentom, ale także nowych technologii do tworzenia technologii przez innych uczestników rynku.
Jednym z alternatywnych rozwiązań mogłoby byćdo zobaczenia w przyszłym roku - jeśli oczywiście stać cię na MBUX. Latem Mercedes-Benz wprowadził nowy model Klasy S 2021 z opcjonalnym wyświetlaczem, który nakłada grafikę rozszerzonej rzeczywistości na przednią szybę.
Nawigacja w nowym Mercedesie Klasy S.
Samochód jako symbiont
Być może w przyszłości - ale nie fakt, że za pięćlat - kierowcy będą mogli komunikować się mentalnie z AI samochodu. Na przykład Neuralink pracuje nad symbiotyczną fuzją ludzkiego mózgu i sztucznej inteligencji w sposób nieinwazyjny, co zapowiada technologię BCI - interfejs mózg-komputer do jazdy.
„Dzisiejszy zwykły telefon komórkowy mawięcej mocy obliczeniowej niż cała NASA, kiedy wysłali człowieka na Księżyc w 1969 roku. Komputery mogą rejestrować sygnały elektryczne z mózgu i częściowo dekodować je na znajomy język cyfrowy. Pozwala to mózgowi na bezpośrednią interakcję z komputerem w celu kontrolowania dowolnego obiektu wokół niego ”.
Michio Kaku, amerykański fizyk teoretyczny i popularyzator nauki
Teraz w modelach z wyższej półkizaangażowane są niektóre wczesne wersje interfejsów mózg-komputer. Projekt B2V przedstawiony przez Nissana wykazał dobre wyniki w rozpoznawaniu i przetwarzaniu sygnałów EEG oraz wspólnym zarządzaniu pojazdami. W przeciwieństwie do autopilota ta technologia nie zastępuje kierowcy, ale pomaga mu podejmować lepsze decyzje. Specjalny kask odczytuje sygnały aktywności mózgu i przesyła je do panelu kontrolnego samochodu. Aktywność ta występuje głównie w korze ruchowej i jest określana za pomocą dwóch skorelowanych neuronowych EEG: potencjałów korowych związanych z ruchem (MRCP) i (de) synchronizacji zdarzenia motorycznego (ERD / ERS).
B2V od Nissana
Rzecz w tym, że pomiędzy podjęciem decyzji aPodczas wykonywania czynności upływa pewien czas, który może zadecydować o zapobiegnięciu wypadkowi. Przykładowo, jeśli zajdzie potrzeba naciśnięcia hamulca, system odszyfruje to i wykona tę czynność sekundę wcześniej. Przy prędkości 100 km/h oznacza to oszczędność drogi hamowania o 27 metrów. Inne miłe bonusy obejmują klimatyzację, która dostosowuje się do odczuć kierowcy.
Paliwo alternatywne
Wygląda na to, że wizjonerski prezent Juliusza Verne’a już wkrótce będzie dostępnyznajdzie potwierdzenie nie tylko w branży kosmicznej i telekomunikacyjnej, ale także w branży motoryzacyjnej. „Wierzę, że pewnego dnia woda zostanie wykorzystana jako paliwo, a zawarte w niej wodór i tlen – razem lub osobno – będą stanowić niewyczerpane źródło ciepła i światła” – napisał pisarz science fiction około półtora wieku temu.
Dziś ogłoszono wiele krajów i miastwprowadzenie zakazu sprzedaży nowych samochodów benzynowych do 2030 r. Alternatywą byłyby silniki FCEV – pojazdy elektryczne zasilane ogniwami paliwowymi, w których prąd powstaje w wyniku reakcji chemicznej pomiędzy wodorem i tlenem. To prawdziwie ekologiczna koncepcja, ponieważ odpadem z takiego silnika jest po prostu woda. Problem polega na zbudowaniu zamkniętego, pełnego cyklu ekosystemu, obejmującego produkcję wodorowych ogniw paliwowych, ich magazynowanie i transport.
Prawdopodobnie będzie pionierem takiego ekosystemuKorea Południowa, gdzie tworzona jest na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. Do 2022 roku w kraju zostanie uruchomiona sieć 310 stacji wodorowych, w tym dla transportu osobistego. W Europie widać na razie jedynie kroki mające na celu przygotowanie infrastruktury nastawionej na transport ładunków. Tym samym Hydrogen Europe do 2030 roku stworzy tysiąc stacji wodorowych, które obsłużą 100 tysięcy ciężarówek.
Hyundai Motor Group planuje wzrostProdukcja samochodów FCEV do pół miliona do 2030 roku. Na razie koncern aktywnie sprzedaje samochody ciężarowe: dla operatorów logistycznych przestawienie się transportu na wodór jest obecnie bardziej uzasadnione. To proste: jeżdżą po dobrze zaplanowanych trasach, w przeciwieństwie do samochodów.
FCEV
Hyundai i Ineos podpisały umowę w listopadzieporozumienie ramowe przewidujące wspólne badania w zakresie rozwoju i dostaw wodoru. Niewykluczone, że w SUV-ie Ineos Grenadier pojawią się ogniwa wodorowe Hyundaia. Już teraz Ineos produkuje około 300 tysięcy ton wodoru rocznie jako produkt uboczny innych gałęzi przemysłu chemicznego.
Z Julesem Verne'em, a także z opinią 78% respondentówElon Musk zdecydowanie nie zgadza się z ankietą KPMG przeprowadzoną przez przemysł motoryzacyjny, która bardziej wierzy w wodór niż w baterie. Lider Tesli nazwał FCEV „absolutnie głupim pomysłem” i „stertą śmieci”. Jeden z głównych ideologów biznesu naszych czasów uważa, że sukces technologii jest „całkowicie wykluczony”. Ta opinia ma więcej przeciwników niż zwolenników, w tym w środowisku naukowym. Na przykład amerykański chemik David Antonelli z Lancaster University skomentował: „Systemy wodorowych ogniw paliwowych kosztują cztery razy mniej niż akumulatory litowo-jonowe, ale zapewniają znacznie większy zasięg”.
To nie wszystkie trendy technologicznebędzie miało zauważalny wpływ na branżę motoryzacyjną w perspektywie pięciu lat. Możemy wspomnieć o wbudowanej biometrii, niektórych wymaganiach, które Unia Europejska planuje wdrożyć w 2022 roku (koncepcyjny Mercedes-Benz Vision AVTR ma już czujniki pulsu i oddechu), programowalnych reflektorach, technologii bezpieczeństwa AVS i wielu innych szczegółach. Cóż, jeśli mówimy o pozycji wizjonerów z różnych branż - od startupów IT po Airbusa i Boeinga, wielu z nich wierzy w latające samochody. W styczniu Hyundai i Uber ogłosiły wspólny projekt stworzenia elektrycznego aerotaxi. Morgan Stanley przewiduje, że do 2040 r. Globalny rynek miejskich przewozów lotniczych krótkodystansowych na żądanie może wynieść od 850 miliardów do 1,5 biliona dolarów.
Zobacz także:
Aborcja i nauka: co stanie się z dziećmi, które będą rodzić
Zobacz najpiękniejsze zdjęcia Hubble'a. Co teleskop widział przez 30 lat?
NASA opublikowała zdjęcie Ziemi z Księżyca, które zostało zrobione w 1968 roku