W związku z wycofaniem się wielu marek z rynku rosyjskiego osoby atakujące mogązacznij korzystać z tej okazji do odcienia,
Schemat jest dość prosty:oszuści po prostu wykorzystują dzisiejsze warunki rynkowe, aby spróbować sprzedać Ci produkt, który wydaje się nadal istnieć, ale wkrótce się wyczerpie. I nie musi to być nic fizycznego, równie dobrze mogą sprzedawać bilety na „zamknięte imprezy”. Zdaniem eksperta nie należy gonić za „sankcjonowanymi” towarami.
Szanse, jakie przyniosą Ci oszustwapożądanej rzeczy, są bardzo niskie i dążą do zera. Nie ma takich idiotów, którzy za bezcen sprzedają depozyty z magazynów. Zazwyczaj nie są sprzedawane, ale niszczone, aby w przyszłości nie powodować spadku kosztów towarów.
Aleksey EgarminWspółprzewodniczący Ogólnopolskiego Związku Ochrony Praw KonsumentówŹródło: Radio Sputnik