Wyjątkowy meteor napisał na nowo historię Układu Słonecznego: skąd się wziął

W poniedziałek 22 lutego 2021 roku w kanadyjskiej prowincji Alberta zaobserwowano spadanie dużego meteorytu. Ten

zdarzenie miało miejsce we wczesnych godzinach porannych iprzedostał się do kamer rejestratorów samochodowych i do obiektywów systemów monitoringu wizyjnego. Najwięcej naocznych świadków zauważyło upadek ciała niebieskiego znajdującego się na północny zachód od Calgary. Z meteorytu nie było słychać żadnych eksplozji ani hałasu, więc najprawdopodobniej całkowicie spłonął w atmosferze ziemskiej.

Jak powstał układ słoneczny?

Układ Słoneczny powstał około 4,5 miliarda lat temulat temu z gęstego obłoku międzygwiazdowego gazu i pyłu. W pewnym momencie zapadł się, prawdopodobnie w wyniku fali uderzeniowej pobliskiej eksplodującej gwiazdy. Kiedy to się stało, pojawiła się mgławica słoneczna.

Grawitacja wciągała coraz więcej materiałuCentrum. W końcu ciśnienie w jądrze stało się tak duże, że atomy wodoru zaczęły się łączyć i tworzyć hel, uwalniając ogromne ilości energii. Tak pojawiło się Słońce, które ostatecznie zebrało ponad 99% dostępnej materii.

Wizja artystyczna przedstawiająca młodą gwiazdę otoczoną dyskiem protoplanetarnym. Źródło: ESO

Pozostały materiał zaczął się sklejać„grudki materii” – pisze NASA. Zderzały się ze sobą, tworząc coraz większe obiekty. Niektóre z nich urosły tak duże, że grawitacja zamieniła je w kule. W ten sposób stały się planetami i dużymi księżycami.

Porządek i lokalizacja planet i innychciała w naszym Układzie Słonecznym są zdeterminowane sposobem powstania Układu Słonecznego. Te znajdujące się najbliżej gwiazdy zawierają materię skalistą: tylko ona była w stanie wytrzymać ciepło panujące u zarania swoich narodzin. Z tego powodu pierwsze cztery planety – Merkury, Wenus, Ziemia i Mars – są małe i mają twardą, skalistą powierzchnię.

Tymczasem lód, ciecz lub gaz, osiadłw zewnętrznych obszarach młodego Układu Słonecznego. Grawitacja połączyła te materiały razem i tak powstały gazowe olbrzymy Jowisz i Saturn, a także lodowe olbrzymy Uran i Neptun.

Pozostały materiał skalisty nie stał się planetami, alepas asteroid w pobliżu Jowisza. Inne, mniejsze kawałki lodu stały się skupiskiem lodowych obiektów, które leżą na skraju Układu Słonecznego, w połowie drogi do najbliższych gwiazd. Mówimy o Obłoku Oorta. Naukowcy nie zaobserwowali jeszcze w nim bezpośrednio żadnych obiektów, ale wszystkie dane, które astronomowie otrzymali do tej pory, sugerują, że wszystkie są zbudowane z lodu.

Jaki jest problem?

Teoretycznie sama podstawa zrozumienia pochodzenia naszego Układu Słonecznego opiera się na fakcie, że w tych odległych obszarach istnieją tylko lodowe obiekty i oczywiście nic nie jest zrobione z kamienia.

Sytuacja zmieniła się w ubiegłym roku, kiedyMiędzynarodowa grupa naukowców, astronomów zawodowych i astronomów amatorów, pod przewodnictwem zachodnich fizyków meteorologicznych, wykonała zdjęcia i filmy skalistego meteoroidu, który przeleciał po niebie nad Albertą w postaci olśniewającej kuli ognia. Po przeanalizowaniu danych na temat obiektu przybyli naukowcy podsumowując – pochodzi ze środka Obłoku Oorta.

Kula ognia uchwycona przez Global Fireball Observatory w Lake Miquelon Provincial Park w Albercie. 
Źródło: Uniwersytet Alberty.

„Odkrycie wspiera zupełnie inny modelpowstania Układu Słonecznego, co sugeruje, że znaczne ilości materiału skalistego współistnieją z obiektami lodowymi w Obłoku Oorta – twierdzą naukowcy. — Wyników badań nie da się wytłumaczyć preferowanymi obecnie modelami powstawania Układu Słonecznego. Oni całkowicie zmieniają zasady gry.”

Dlaczego naukowcy tak myślą?

Wszystkie poprzednie meteoroidy pochodziłyobszary położone znacznie bliżej Ziemi. Dlatego obiekt, który przeleciał nad Kanadą i przebył ogromne odległości, zanim spotkał się z atmosferą planety, jest naprawdę niezwykły. Nowoczesne kamery Global Fireball Observatory (GFO) zarejestrowały skalisty meteoroid wielkości grejpfruta i ważący około 2 kg. Po przeprowadzeniu obliczeń naukowcy ustalili, że porusza się ona po orbicie, po której zwykle poruszają się wyłącznie lodowe komety długookresowe z Obłoku Oorta.

Kometa C/2014 UN271 Bernardinelli  — Bernstein, długookresowa duża kometa z Obłoku Oorta o eliptycznej orbicie, 

„Ponad 70 lat regularnych obserwacji„Kule ognia są jednymi z najbardziej niezwykłych, jakie kiedykolwiek zarejestrowano” – wyjaśnia Hadrien Devilpois, główny badacz GFO. Również podczas swojego lotu Alberta Fireball wpadła w atmosferę znacznie głębiej niż lodowe obiekty na podobnych orbitach. W dodatku rozpadł się w taki sam sposób jak kamienne meteoryty.

Jaki jest wynik finansowy?

Meteoryt zmusił naukowców do ponownego rozważenia tej kwestiiogólnie przyjęte modele powstawania Układu Słonecznego. Teraz naukowcy chcą zrozumieć, w jaki sposób skalisty obiekt znalazł się tak daleko od Obłoku Oorta, aby „zrozumieć nasze pochodzenie” – wyjaśniają eksperci. Im więcej naukowcy dowiedzą się o warunkach, w jakich powstał Układ Słoneczny, tym więcej danych zdobędą na temat tego, co jest niezbędne do powstania życia.

Czytaj więcej:

Czy nauka istnieje w ekstremalnych warunkach? Odpowiadamy w liczbach

Naukowcy odkryli, kto skorzystał na śmierci dinozaurów

Spójrzcie na zdjęcie Ziemi z kosmosu: wykonał je pierwszy prywatny moduł