Naukowcy z Uniwersytetu w Reading odkryli, że zeszłej zimy podczas lotów komercyjnych między Nowym Jorkiem a
Nowe satelity wkrótce pozwolą na dokładniejsześledzenie lotów transatlantyckich. Zdolność ta mogłaby pozwolić statkom powietrznym na bardziej elastyczne tory lotu, aby podążać za tylnym wiatrem i unikać nadchodzących podmuchów. Pomoże to sektorowi lotniczemu w taniej i szybkiej redukcji emisji, bez czekania na przełom technologiczny.
„Istniejące szlaki transatlantyckiepowodują, że spalają więcej paliwa i emitują dwutlenek węgla, niż potrzebują, wyjaśnia Katie Wells, doktorantka na Uniwersytecie w Reading i główna autorka badania. „Chociaż wiatr jest w pewnym stopniu uwzględniany w planowaniu tras, względy takie jak zmniejszenie całkowitych kosztów lotu mają obecnie wyższy priorytet niż minimalizacja zużycia paliwa i zanieczyszczeń”.
Proste korekty torów lotu to dużotańsze i mogą od razu przynieść korzyści, uważają naukowcy. Istnieje pilna potrzeba ograniczenia emisji pochodzących z lotnictwa, aby złagodzić przyszłe skutki zmiany klimatu.
Podczas badania naukowcy przeanalizowali około35000 lotów w obu kierunkach między Nowym Jorkiem a Londynem od 1 grudnia 2019 do 29 lutego 2020. Eksperci porównali zużycie paliwa podczas tych lotów i najszybszą trasę, jaka byłaby możliwa podczas lotu, z dokładniejszym rozliczaniem przepływu powietrza.
Okazało się, że wykorzystując wiatrmożliwa jest redukcja emisji dwutlenku węgla o 6,7 mln kg w okresie zimowym. Średnie oszczędności paliwa na lot wyniosły 1,7% w przypadku lotów na zachód do Nowego Jorku i 2,5% w przypadku lotów na wschód do Londynu.
Czytaj więcej
Na Pacyfiku wieloryby szare zaczynają umierać z głodu i umierać
Jedna trzecia osób, które wyzdrowiały po COVID-19, wraca do szpitala. Co ósma - umiera
Aborcja i nauka: co stanie się z dziećmi, które będą rodzić