Ameryka umieściła Huawei na „czarnej liście” ... I natychmiast zmieniła zdanie

W ciągu ostatnich kilku dni zimna wojna między USA i Chinami osiągnęła swój szczyt i „pod ostrzałem”

Firma Huawei. Stany od dawna żywią do niej urazę i teraz zdecydowały się dodać ją na „czarną listę”.

Co to znaczy

Sytuacja przypomina historię, która wydarzyła się niedawnoz ZTE. Departament Handlu USA oświadczył, że planuje umieścić na czarnej liście Huawei i jego 70 spółek zależnych. W rezultacie nie będzie im wolno kupować części i innych komponentów od amerykańskich producentów bez zgody rządu amerykańskiego. A są to przede wszystkim procesory Snapdragon i system operacyjny Android dla smartfonów.

Podobnie jak w przypadku ZTE, decyzja ta została podjęta formalniez powodu naruszeń reżimu sankcji wobec Iranu, a także utrudniania śledztwa w sprawie tych naruszeń. Jednak jak zauważył sekretarz handlu USA Wilbur Ross, zakaz „uniemożliwi zagranicznym firmom wykorzystywanie amerykańskiej technologii w sposób, który mógłby potencjalnie zagrozić bezpieczeństwu narodowemu USA lub interesom polityki zagranicznej”. Przecież Huawei był wielokrotnie oskarżany o szpiegostwo na rzecz chińskiego rządu.

Z kolei Huawei stwierdza:„Jesteśmy gotowi i chętni do współpracy z rządem USA i podejmujemy wszelkie niezbędne środki, aby zapewnić bezpieczeństwo naszych produktów. Wyeliminowanie Huawei z prowadzenia działalności gospodarczej w USA nie sprawi, że kraj stanie się bezpieczniejszy ani silniejszy. Wręcz przeciwnie, decyzja ta zmusi USA do zadowalania się alternatywami o niższej jakości, co spowolni rozwój 5G w Stanach Zjednoczonych. Ostatecznie zaszkodzi to interesom amerykańskich firm i konsumentów. „Ponadto nieuzasadnione ograniczenia naruszą prawa Huawei i spowodują inne poważne problemy prawne”.

Co teraz

Ale najwyraźniej USA dobrze się nad tym zastanowiłyi postanowiłem się nie denerwować. Departament Handlu twierdzi przynajmniej, że może opóźnić wprowadzenie niektórych ograniczeń, aby nie narażać obecnych klientów Huawei w USA. Oznacza to, że agencja może wydać tymczasową licencję generalną, aby „zapobiec zakłóceniom w funkcjonowaniu istniejących sieci i sprzętu”. Dotyczy to na przykład dostawców, którzy aktywnie kupowali sprzęt komunikacyjny od Huawei.

Nie ma jednak jeszcze mowy o całkowitym zniesieniu zakazu. Oznacza to, że Huawei będzie mógł kupować komponenty do obsługi obecnych klientów, ale nie do tworzenia nowych produktów.

Podsumowując, decyzja o wpisaniu spółki na „czarną listę” została ogłoszona, ale nie została oficjalnie zaakceptowana, więc niewykluczone, że rząd USA zmieni zdanie.