System bezpieczeństwa zaproponowany przez australijski startup składa się z trzech elementów: breloczka, blokady
Schemat urządzenia. Zdjęcie: Infalut
Infalut zauważa, że do jednej jednostki sterującej można podłączyć do czterech czujników wydajności. Gwarantuje to bezpieczeństwo wszystkim dzieciom, także tym w wielodzietnej rodzinie.
Szczególnie problem dzieci pozostawionych w samochodziedotyczy krajów o gorącym klimacie. W Australii co roku kilka tysięcy dzieci znajduje się w samochodach zagrożonych śmiercią z powodu hipertermii. Według portalu KidsAndCars.org tylko w 2021 r. w Stanach Zjednoczonych zginęło 23 dzieci, które zostały zapomniane w samochodzie. David Diamond, profesor psychologii z University of South Florida, w swoich badaniach wykazał, że przyczyną tych tragedii nie są źli rodzice, ale fizjologia, systemowe błędy w naszej pamięci.
Diament mówi, że mamy „perspektywępamięć”, czyli przechowująca informacje o planowanych działaniach. „Kiedy wykonujemy rutynowe czynności, na przykład jedziemy jedną ze zwykłych tras, steruje nami autopilot. W tej sytuacji tylko pamięć prospektywna może przypomnieć o potrzebie wykonania niestandardowej czynności – zwraca uwagę Diamond. - Każde rozpraszające wydarzenie, ogólne zmęczenie lub stres mogą prowadzić do utraty informacji w pamięci. Co więcej, niektórzy rodzice mają fałszywe wrażenie, że podrzucili dziecko np. do szkoły, choć w rzeczywistości zostało w samochodzie”.
Czytaj więcej:
„James Webb” zrobił najczystsze zdjęcie gwiazdy w historii
Śmierć dobrowolna. Opowiadamy, jak procedura eutanazji działa na całym świecie
Naukowcy natknęli się na 1500-letnią anomalię archeologiczną