SolarisFloat opracował niezwykłą pływającą elektrownię słoneczną. Ona reprezentuje
System PROTEVS składa się z dwustronnychpanele słoneczne, które mogą obracać się wokół dwóch osi. Ruch zapewniają silniki elektryczne, które zużywają nie więcej niż 0,5% całej generowanej energii. Według firmy moc szczytowa jednej takiej jednostki wynosi 73 kW. To o 40% więcej niż w przypadku podobnego systemu stacjonarnego.
Elektrownia słoneczna zmontowana w Holandii. Zdjęcie: SolarisFloat
Średnica „słonecznej wyspy” wynosi 38 m, ajego łączna powierzchnia to 1444 m². Firma zwraca uwagę, że konstrukcja elektrowni ma charakter modułowy. Oznacza to, że wszystkie elementy można skalować dla konkretnego projektu, a uszkodzone panele można łatwo wymienić.
Przejście na zieloną energię wymaga dużychobszary. Na przykład naukowcy z Uniwersytetu w Lejdzie w Holandii obliczyli, że elektrownia słoneczna zajmuje 40–50 razy więcej miejsca niż węgiel i 90–100 razy więcej niż gaz.
W tych warunkach korzystanie z przestrzeni wodnychmoże stworzyć przewagę, zauważa SolarisFloat. Przedstawiciele firmy uważają również, że instalacja takich elektrowni będzie miała korzystny wpływ na mikroklimat jezior.
Po pierwsze, cienie ze struktury prowadzą doniższe temperatury powierzchni i 60-procentowe zmniejszenie parowania wody. Po drugie, ograniczenie nasłonecznienia spowolni rozwój glonów i reprodukcję mikroorganizmów. Pomoże to poprawić jakość wody, dodają twórcy.
Czytaj więcej:
Burza magnetyczna zbliża się do Ziemi
Stworzył system nawigacji, który jest dokładniejszy niż GPS
Starożytny amulet napisał na nowo historię najbardziej tajemniczego języka Europy