Anna Serebryanikova— Prezes Stowarzyszenia Uczestników Rynku Big Data, członek Zarządu
Ukończyła Wydział Prawa Uniwersytetu Moskiewskiego. Otrzymałem tytuł magistra prawa z wyróżnieniem na Uniwersytecie w Manchesterze. W 2006 roku dołączyła do MegaFon, gdzie rok później została mianowana sekretarzem korporacyjnym, aw 2008 roku została mianowana dyrektorem ds. Prawnych. Od 2012 r. Kieruje zespołem władzy ustawodawczej i wykonawczej. W latach 2016–2018 Anna Serebryankova jest dyrektorem operacyjnym MegaFon. Służyła również w Radzie Dyrektorów Grupy Mail.Ru.
Prawdziwym problemem jest wprowadzenie danych do obiegu.
- Czego możemy oczekiwać od prawodawstwa, które może wkrótce pojawić się na dużym rynku danych?
- Liczymy w Stowarzyszeniu Uczestników Rynku,że przepisy dotyczące dużych danych nie pojawią się. To nie jest konieczne. Ponadto nie ma prawnej definicji dużych zbiorów danych na całym świecie. I to nie przypadek, bo big data to rozwijająca się jednostka technologiczna, która w dziedzinie prawnej nie ma sensu definiować.
„Ponieważ nikt nie może powiedzieć, gdzie zaczynają się duże dane?”
- Tak, nikt nie może powiedzieć tysiąca wpisów -to są duże dane, czy nie. Dwie minuty przetwarzania maszyny to dużo lub trochę. Nie ma w tym celu prawnego, ponieważ duże dane same w sobie służą pewnym celom. A ustawodawca chce zrobić, aby chronić interesy obywateli i społeczeństwa. I regulować działalność gospodarczą. W tym celu, aby chronić obywateli, należy zająć się jaśniejszą lub bardziej stosowaną definicją prawodawstwa dotyczącego danych osobowych. Przepisy dotyczące tajemnic. Gdzie jest granica danych osobowych, jak jest zdepersonalizowana, co można zrobić z bezosobowymi danymi, których nie można odzyskać itd. To znaczy, jak wprowadzić dane do obiegu, aby stały się dostępne na przykład do przetwarzania przez sieci neuronowe. To jest teraz pilny problem. Drugą rzeczą do zrobienia jest przejście od zaporowej natury regulacji danych do permisywnej, gdy osoba zarządza własnymi danymi. Chce, aby jego dane były wykorzystywane do celów naukowych w medycynie - oddaje je. Nie chce - nie daje.
Kwestie etyczne i bliskość państwa, jako właściciela dużych zbiorów danych
- Mówiłeś o kwestiach etycznych - czy w Stowarzyszeniu działa komisja etyczna (na przykład Stowarzyszenie Big Data)? Jak i kto teraz formułuje tę etykę?
- Opracowujemy kodeks etyczny, któryprzed końcem lata planujemy złożyć jako oficjalny dokument. Dołączają do niego wszyscy członkowie Stowarzyszenia Big Data, jest otwarty na dołączenie do innych uczestników rynku. Formułuje zasady, na których pracujemy z danymi. Co możemy zrobić, czego nie możemy, jaka jest za to odpowiedzialność.
- To jest dokument etyczny, który składa się z przedstawicieli biznesu. Czy będzie otwarta dyskusja, zaangażowanie ekspertów z innych dziedzin?
- Czekamy na otwartą dyskusję -po raz pierwszy przeprowadzimy go w ramach forum gospodarczego. I dalej do innych stron. Robimy to wspólnie: nasze Stowarzyszenie, Instytut Rozwoju Internetu, Centrum Analityczne pod rządami, Unia Komunikacji Medialnej - zaangażowany jest raczej szeroki krąg ekspertów.
- Ile państwo powinno wejść na duży rynek danych i jak skutecznie to robi teraz?
- Stan jest dużym graczem w polu danych. Oczywiście nie wszystkie dane można otworzyć lub zezwolić na ich wtórne wykorzystanie. Ale są rodzaje informacji, które są interesujące dla biznesu, warto je otworzyć. Przynajmniej do celów naukowych na początku. Jeśli mówimy zarówno o dużych danych, jak io sztucznej inteligencji, to szkolenie sieci neuronowych musi odbywać się na danych. I być może, aby Rosja dokonała przełomu w tym kierunku, w rzeczywistości konieczne jest stworzenie społeczności naukowych, które przetestują różne modele, algorytmy i dalej dzielą się nimi z firmą. Prowadzimy taki dialog z państwem, ponieważ nie sposób go nie prowadzić. Oczywiste jest, że państwo jest trudne do podejmowania takich decyzji. Ale osobiście uważam, że korzystanie z tych państwowych systemów informacyjnych jest możliwe i musimy do tego dojść wkrótce.
- A celem jest, aby państwo otwierało te dane?
- Tak, w niektórych formatach otwarte dane. Mogą to być specjalne warunki użytkowania i ograniczenia, niemniej jednak pozostanie całkowicie zamkniętym, prawdopodobnie z punktu widzenia gospodarki cyfrowej, jest błędne.
- Logiczne jest, gdy mówimy o danych, które zaczynają się teraz zbierać i ostrzegają użytkowników.
- Użytkownicy są zawsze ostrzegani - nie było takiego czasu, gdy ktoś zbierał dane, nie ostrzegał i nie przyjmował zgody.
— Cóż, istniały umowy z użytkownikami, których nikt nigdy nie czytał...
- Oni nigdy nie czytają, nic się nie zmieniło.
- Tak, ale nie uważasz, że teraz firma musi wyjaśnić użytkownikom w bardziej zrozumiałym języku, co dzieje się z ich danymi? Jakie dane są gromadzone?
- Cóż, to podchwytliwe pytanie - oczywiście, potrzebujeszwyjaśnij, czy obywatele chcą to usłyszeć. Chcę teraz nauczyć cię na przykład wykonania USG. Ale jeśli nie chcesz się uczyć, nigdy się nie nauczysz. To samo dotyczy danych - jeśli chcesz to zrozumieć, oczywiście muszą istnieć narzędzia wyjaśniające, co dzieje się z danymi. A jeśli nie chcesz, to nie zmuszę cię, byś o tym wiedział.
Biznes nie chce kraść tożsamości osoby
„Stowarzyszenie Big Data Markets to nadal biznes. A biznes oczywiście chce mniej ograniczeń i regulacji.
- W rzeczywistości nie interesuje się Stowarzyszeniemw świadomości użytkowników. Ponieważ naszymi klientami jesteś Ty. Chcemy być wybrani i nie jesteśmy zirytowani. Dlatego konsensus między obywatelami a producentami niektórych produktów jest bardzo ważny. Nie trzeba myśleć o tym, że firma chce coś złamać, ukraść jej tożsamość od obywatela i nie wiadomo, z czego korzystać. Nie, to nieporozumienie. Wręcz przeciwnie, chcemy, abyś polubił tworzenie spersonalizowanych ofert z wykorzystaniem Twoich danych.
- Mówisz o korzystaniu z danych.wewnątrz firmy. Jeśli firma gromadzi dane, na ich podstawie tworzy spersonalizowaną ofertę. A jeśli jakaś firma sprzedaje te dane dalszym kontrahentom?
- Na przykład dane operatorów komórkowych są sprzedawane.DIT Moskwa, aby lepiej zaplanować drogę. Nie ma twoich nazwisk, imion i średnich imion. Istnieje pewna ilość danych na temat ruchów z punktu A do punktu B o określonej porze dnia. Dobre czy złe? Uważam to za dobre. Pomaga lepiej zaplanować drogi. Czy powinienem prosić, aby dane na temat twojego ruchu zanurzyły się w anonimowej bazie danych i zostaną dostarczone w ten sposób - myślę, że prawdopodobnie nie.
- W jakim stopniu iw jakiej formie możemy spodziewać się pewnego rodzaju współpracy największych interesariuszy na rynku danych - telekomunikacji, banków itd.?
- Dla każdego uczestnika rynku i dużegowłaściciele baz danych chroniący ich obwód stanowią przewagę konkurencyjną. Dlatego nie ma rynku handlu surowymi danymi. Ani Sberbank, ani MegaFon, ani Rostelecom - nikt nie sprzedaje i nigdy nie sprzeda swoich danych. Ponieważ jest to przewaga konkurencyjna. Wzbogacanie danych jest jednak interesującym kierunkiem, ponieważ może być wykorzystane do wydobycia nowych znaczeń ekonomicznych, które wcześniej były dla nas niedostępne. Ale jednocześnie wzbogacanie powinno odbywać się bez transferu. Jednym z celów Stowarzyszenia jest opracowanie algorytmów na poziomie technologicznym, gdy wzbogacanie danych jest możliwe, ale dane osobowe lub bazy danych nie są przekazywane.
Zdjęcie: CIPR
- Na forum dużo mówili o end-to-endtechnologia, istnieje dziewięć obszarów - duże dane, sztuczna inteligencja, informatyka kwantowa i tak dalej. W jakim stopniu poprawna i konieczna separacja?
- Myślę, że separacja nie jest kluczem -Wszystkie te obszary są ważne dla rozwoju gospodarki cyfrowej i im więcej o tym rozmawiamy, tym mniej ludzi ma błędne wyobrażenia o robotach zastępujących ludzi lub podejmujących pracę. Nie, nie stanie się to w krótkim okresie - i tak się nie dzieje. Wręcz przeciwnie, rozmowa o tych kompleksowych technologiach stanowi okazję do stworzenia konsensusu publicznego w tej kwestii. Cóż, kiedy druga opinia na temat badań powstaje na podstawie sieci neuronowych i jest wskazówką dla lekarza? Prawdopodobnie dobrze. Czy to narusza twoje prawa? Nie, to się nie psuje. Ten rodzaj aplikacji staje się coraz bardziej.
Pasek boczny
Gdzie zdobyć dane to dobre pytanie. Jednym z celów Stowarzyszenia jest stworzenie tzw. Piaskownicy, w której będą gromadzić dane historyczne - nie tylko własne, ale także inne dane branżowe. Na przykład otwarte dane pogodowe lub obciążenie korytarza ruchu. Nie wiemy nawet dokładnie, do jakich celów startupy mogą z nich korzystać. Dane historyczne niektórych uczestników również trafią do piaskownicy, ponieważ nie jesteśmy jeszcze gotowi do podania danych online - element regulacyjny jest niejasny i jest to dość ryzykowny obszar. Ale ujawnimy dane historyczne, zdepersonalizowane, wzbogacimy je o informacje z otwartych źródeł, i będzie to takie środowisko, aby startupy mogły użyć lub przetestować swoje algorytmy na danych.
„Czy będą w stanie kupić je stamtąd?”
- Nie, najprawdopodobniej będzie to system przyjęć,przystąpienie do ogólnych zasad etycznego charakteru Stowarzyszenia. Ponieważ chcemy, aby nasza baza nie była używana do nielegalnych celów, więc będziemy ją kontrolować. Będzie to piaskownica do testowania. Jeśli jeden z uczestników Stowarzyszenia jest zainteresowany startupem, to są to konkretne pytania dotyczące współpracy.