Apple zorientował się, jak częściowo chronić iPhone'a przed skutkami upadku

Pamiętam, że Jeff Bezos, szef Amazon.com, opatentował smartfony i tablety z rozwijaną poduszką powietrzną (np.

w samochodach), chroniąc gadżety podczasspada. Apple poszedł mniej fantastyczną drogą, opatentowając metodę, o której niewielu by pomyślało, i to dla wszystkich urządzeń z systemem iOS i MacBooków jednocześnie.


</ img>

Jak widać nie ma poduszek ani nawet mitycznychskrzydełka Tylko mała puszka sprężonego gazu. Strona internetowa jest bardzo niejasna co do tego, do czego, do cholery, służy ten kontener. Piszą, że podczas upadku czujniki będą w trybie przerażającym, aby obliczyć przybliżony zasięg i prędkość upadku, po czym ten balon i już istniejący standardowy silnik wibracyjny zostaną uruchomione, aby zmienić kąt padania podczas upadku lot &#8211; w tym przypadku telefon ma większe szanse na przeżycie, jeśli upadnie albo na tył, albo na boczny panel (choć podejrzewam, że szkło i tak trochę pęknie). Również na stronie rejestracji patentów znajduje się szereg innych metod ochrony wymyślonych przez zespół z Cupertino. Np. specjalny uchwyt na wtyczkę słuchawek, dzięki któremu urządzenie po swobodnym spuszczeniu w dół po prostu wisi na przewodzie.

Źródło:Cnet