Jak się okazało, kilka lat temu Światowa Organizacja Zdrowia wprowadziła takie uczucie jak
Eksperci WHO uważają, że miłość może byćklasyfikowana jako choroba psychiczna, ponieważ schorzenie obejmuje szereg „objawów”: obsesyjne myśli o innej osobie, wahania nastroju, problemy ze snem, wysypki i impulsy, różnego rodzaju dolegliwości fizyczne.
Sytuację skomentował rosyjski psychologMichaił Samadurow. Według niego ICD nie opisuje miłości, ale bolesny stan, który z miłością nie ma nic wspólnego. Owszem, miłości może towarzyszyć zależność od przedmiotu uczuć lub brak wzajemności, ale normą jest radość. Zdaniem ekspertów problemy miłosne należą bardziej do dziedziny psychologii niż psychiatrii.
Jednocześnie charakterystyczne jest, że eksperci WHO zaczęli uważać miłość za chorobę, podczas gdy dysforia płci, kiedy mężczyzna czuje się kobietą i odwrotnie, została usunięta z listy chorób.