Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Nature Espaillat rzuca światło na to, kiedy siły działały
Katherine Espilat, główna autorka artykułu zBoston University wyjaśnia, że gdy formuje się młoda gwiazda, pochłania ona cząsteczki pyłu i gazu, które wirują wokół niej w dysku protoplanetarnym. Cząstki uderzają w powierzchnię gwiazdy podczas akrecji.
Dyski protoplanetarne są w środkunamagnesowane obłoki molekularne. Występują w całym wszechświecie i są znane astronomom jako wylęgarnia dla formowania się nowych gwiazd. Wcześniej naukowcy zakładali, że dyski protoplanetarne i gwiazdy są połączone polem magnetycznym, a cząstki przemieszczają się wzdłuż niego do gwiazdy. Kiedy uderzają w powierzchnię rosnącej gwiazdy, podczas akrecji tworzą się bardzo gorące i gęste plamy.
Ten obraz przedstawia młodą gwiazdę ponazwany GM Aur, pochłaniający cząstki gazu i pyłu dysku protoplanetarnego, który jest reprezentowany przez zieloną materię otaczającą jasną gwiazdę. Źródło: Zdjęcie M.M. Romanowej.
Obserwacje młodej gwiazdy w odległości około450 milionów lat świetlnych od Ziemi po raz pierwszy potwierdza dokładność modeli akrecji opracowanych przez astronomów do przewidywania powstawania gorących punktów. Do tej pory modele komputerowe opierały się wyłącznie na algorytmach. Obliczają, w jaki sposób struktura pól magnetycznych kieruje cząstki z dysków protoplanetarnych na określone punkty na powierzchni rosnących gwiazd. Obserwowane dane potwierdzają teraz te obliczenia.
W ramach badania astronomowie badali młodą gwiazdęGM Aur, który znajduje się w obłoku molekularnym Byk-Auriga Drogi Mlecznej. Codziennie przez miesiąc robili zdjęcia długości fal światła emitowanego z powierzchni GM Aur, zbierając zestawy danych dotyczących promieniowania rentgenowskiego, ultrafioletu (UV), podczerwieni i światła widzialnego.
GM Aur wykonuje pełny obrót w około jednątydzień. W tym czasie poziom jasności będzie się zwiększał i zmniejszał. Jednak po porównaniu danych naukowcy zaobserwowali przesunięcie danych o jeden dzień. Nie wszystkie długości fal światła osiągnęły szczyt w tym samym czasie. Światło UV było najjaśniejsze na około dzień przed osiągnięciem szczytu dla wszystkich innych długości fal. Początkowo myśleli, że mogli zebrać niedokładne dane. Jednak dwukrotnie sprawdzili dane i zdali sobie sprawę, że nie był to błąd. Niezwykły gorący punkt nie jest całkowicie jednolity. Wewnątrz jest obszar, który jest jeszcze gorętszy niż reszta.
Nowe badanie wykazało, że hotspoty sąsą to ślady na powierzchni gwiazdy utworzone przez pole magnetyczne. Dawno, dawno temu na Słońcu istniały te same formacje. W przeciwieństwie do plam słonecznych, które są zimniejsze niż reszta jego powierzchni, gorące plamy znajdują się w regionach, w których młoda gwiazda pochłania cząstki z otaczającego dysku protoplanetarnego gazu i pyłu.
Czytać Dalej
Zobacz ciężkiego drona bojowego, który nosi tonę broni
Od trzech lat naukowcom nie udało się złapać lisa Rambo. Zapobiega wypuszczaniu rzadkich zwierząt do lasu
Statek kosmiczny oddalony o kilka kilometrów: wszystko, co wiadomo o nowym chińskim projekcie