Astronomowie po raz pierwszy zobaczyli super-rozbłysk na bardzo zimnym białym karle

Białe karły to stosunkowo chłodne, słabe pozostałości ciał gwiazdowych, takich jak nasze Słońce. Gdy

gwiazdom kończy się paliwo nuklearne,pęcznieje, tworząc ogromnego czerwonego olbrzyma, a następnie zrzuca swoje zewnętrzne warstwy. Kiedy proces ten dobiegnie końca, z gwiazdy pozostaje jedynie małe, supergęste jądro, które astronomowie nazywają białym karłem.

Krasnoludy typu L są jeszcze zimniejsze niż zwykle - temperaturana ich powierzchni szacuje się ją na 1300–2 300 K, a masa mieści się w przedziale między gwiazdą a masą brązowych karłów. Takie obiekty mogą mieć aktywność rozbłysku, jednak, jak wcześniej sądzono, nie są w stanie generować potężnych błysków.

Naukowcy obserwujący bielDwarf J0331−27, znajdujący się w odległości około 240 szt. Od Słońca, zauważył na nim rozbłysk. Jego czas rozpadu wynosił około 2,4 tysiąca sekund - w tym celu uwolniono 2 × 10 do 34 stopni energii.

Autorzy badania zauważają, że w tym czasieZdarzenia, gwiazda wyzwoliła w bardzo krótkim czasie kilkadziesiąt razy więcej energii niż podczas najpotężniejszych rozbłysków słonecznych, które trwają znacznie dłużej.

Podczas gdy naukowcy nie potrafią powiedzieć, dlaczego to zjawisko występuje, rejestracja superszybów na innych karłach L pozwoli odpowiedzieć na to pytanie.

Wcześniej astronomowie po raz pierwszyodkrytydowód na istnienie dużej planety naokrążać białego karła. Badanie białego karła WD J0914 + 1914 wykazało, że gwiazdę otacza dysk gazowy, który zawiera substancje charakterystyczne dla lodowych gigantów.