Astronomowie znaleźli najbardziej odległą wirującą galaktykę. Ma 13,3 miliarda lat

Naukowcy zaobserwowali oznaki rotacji w galaktyce MACS1149-JD1 (w skrócie JD1), która jest tak odległa, że ​​światło

dotarcie do niego z Ziemi zajmuje 13,3 miliarda lat. „Analizowana galaktyka jest najdalszym przykładem galaktyki wirującej” – powiedział astronom Akio Inoue z Uniwersytetu Waseda w Tokio.

„Pochodzenie ruchu obrotowego wDodał, że galaktyki są ściśle związane z pytaniem, jak powstały galaktyki takie jak Droga Mleczna. „Więc byłoby interesujące znaleźć początek rotacji we wczesnym wszechświecie”.

Ze względu na dużą odległość od Ziemi jej światło byłorozciągnięty lub ponownie odbity na dłuższe fale z powodu rozszerzania się wszechświata. To czerwonawe światło pokazało, że JD1 powstało zaledwie 500 milionów lat po Wielkim Wybuchu.

W tym celu astronomowie wykorzystali światło całegogalaktyki. Teraz, używając Atacama Large Submillimeter Array w Chile przez około dwa miesiące, Inoue i współpracownicy zmierzyli bardziej subtelne różnice w tym, jak to światło przesuwa się po dysku galaktyki. Nowe dane pokazują, że podczas gdy cała JD1 oddala się od Ziemi, jej północna część oddala się wolniej niż jej południowa część. To znak rotacji.

JD1 obraca się z prędkością około 180 000 obr./min.km/h, czyli o około jedną czwartą mniej niż prędkość rotacji Drogi Mlecznej. Galaktyka jest również mniejsza niż dzisiejsze galaktyki spiralne. Być może JD1 dopiero zaczyna się kręcić.

Czytaj więcej:

Najstarsza misja Voyager 1 ma dziwną usterkę, której nie można naprawić

Teleskop Jamesa Webba wykonał pierwsze zdjęcie Jowisza: pokazuje jednocześnie 9 ruchomych celów

Naukowcy znaleźli „puszkę Pandory” w trzewiach Ziemi: energia stamtąd zasila życie na planecie