Astrofizycy nie znaleźli ciemnej materii w galaktykach karłowatych

Astrofizycy z uniwersytetów w Bonn i St. Andrews badali zachowanie galaktyk karłowatych w gromadzie

Piekarniki.Wyniki pokazują, że w galaktykach tych nie występują halo ciemnej materii przewidywane przez standardowy model kosmologiczny (ΛCDM). Prawdziwe obserwacje odpowiadają alternatywnej hipotezie naukowej - teorii MOND.

Galaktyki karłowate są małe, słabegalaktyki powszechnie spotykane w gromadach galaktyk lub w pobliżu większych galaktyk. Z tego powodu mogą podlegać wpływowi grawitacyjnemu ich większych satelitów. Gromada Pieca, jedna z najbliższych Ziemi, znajduje się w odległości około 62 milionów lat świetlnych. Jest bogato zaludniony przez galaktyki karłowate.

Ostatnie obserwacje pokazują, że niektóre zte „karły” wydają się zniekształcone, jakby były zaniepokojone otoczeniem gromady. Na podstawie standardowego modelu kosmologicznego astrofizycy obliczyli oczekiwany poziom zaburzeń galaktyk, który zależy od ich właściwości wewnętrznych oraz odległości od potężnego centrum grawitacyjnego gromady. Naukowcy porównali uzyskane dane ze zmianami widocznymi na zdjęciach przeglądowych wykonanych przez teleskop VLT Europejskiego Obserwatorium Południowego.

Galaktyka NGC1427A jest jednym z „karłów” gromady Piec. Zdjęcie: ESO

Wyniki obserwacji nie zgadzały się z obliczeniami.Jeśli użyjemy standardowego modelu kosmologicznego, to oddziaływanie grawitacyjne ze środka gromady powinno już dawno rozerwać galaktyki karłowate. Dla porównania naukowcy próbowali modelować zachowanie galaktyk w oparciu o alternatywną teorię MOND. Ku ich zaskoczeniu okazało się, że teoria ta całkowicie wyjaśnia obserwowane zniekształcenia "krasnoludów".

Nie byliśmy pewni, że galaktyki karłowatebyłby w stanie przetrwać ekstremalne warunki gromad galaktyk MOND ze względu na brak ochronnych halo ciemnej materii w tym modelu, ale nasze wyniki pokazują niezwykłą zgodność między obserwacjami a oczekiwaniami MOND dotyczącymi poziomu zniekształceń „karłów” z pieca .

Indranil Banik, współautor badania z University of St. Andrews

Zgodnie ze standardowym modelem kosmologicznym,zdecydowana większość galaktyk otoczona jest halo cząstek ciemnej materii. To halo jest niewidoczne, ale jego masa wywiera silne przyciąganie grawitacyjne na sąsiednie galaktyki. W szczególności powinien chronić galaktyki przed działaniem zewnętrznych sił grawitacyjnych.

Zamiast zakładać halo ciemnej materii,otaczające galaktyki teoria MOND oferuje poprawkę na dynamikę newtonowską, dzięki której grawitacja jest wzmacniana w reżimie małych przyspieszeń. Wcześniej Hi-Tech szczegółowo mówił o alternatywnej teorii kosmologicznej.

Zdjęcie na okładce: Klaster piecowy. Zdjęcie: ESO, Aniello Grado, Luca Limatola

Czytaj więcej:

Wkrótce w Ziemię uderzy burza słoneczna: materiał leci z prędkością 800 km/s

Czym są supergeny i jak sprawiają, że zwierzęta są takie dziwne

Guzy nowotworowe zostały pozbawione „paliwa” za pomocą zimna: jak to pomogło