Teleskop rentgenowski eROSITA Instytutu Fizyki Pozaziemskiej im. Maxa Plancka zainstalowany na orbicie
Naukowcy zauważają, że takie prześwietleniawybuchy teoretycznie przewidywano ponad 30 lat temu. Jednak nigdy wcześniej nie były bezpośrednio obserwowane. Krótki czas trwania i nieprzewidywalność zdarzenia sprawia, że taką eksplozję można zaobserwować tylko przypadkowo.
Wyzwanie to nie tylko krótkieczas trwania tego błysku rentgenowskiego, ale także fakt, że widmo emitowanego promieniowania jest bardzo miękkie. Miękkie promienie rentgenowskie nie są bardzo energetyczne i są łatwo absorbowane przez materię międzygwiazdową, więc w tym zakresie długości fal nie możemy zajrzeć zbyt głęboko w kosmos.
Victor Doroszenko, astrofizyk z Uniwersytetu w Tybindze, jeden z autorów badania
Astrofizycy wyjaśniają, że wybuchowe kule pochodzą zNa powierzchni białych karłów powstają promienie rentgenowskie. Jeśli obok tak starej i super gęstej gwiazdy znajduje się bardziej aktywny towarzysz, część materii z młodej gwiazdy przepływa do białego karła. Z biegiem czasu wodór ten może gromadzić się w warstwie o grubości zaledwie kilku metrów na powierzchni kuli tlenu i węgla.
Nagromadzony gaz pod ciśnieniemwybucha, powodując potężny błysk. Takie eksplozje są znane jako eksplozje nowych i można je obserwować w świetle widzialnym, ale samego początku powstawania eksplozji w promieniach rentgenowskich nie można było wcześniej ustalić.
„Problem w tym przypadku polegał na tym, żepo 30 nieudanych latach poszukiwań takich błysków rentgenowskich nagle zobaczyliśmy tak jasne zdarzenie, które oświetliło detektory teleskopu i skomplikowało interpretację danych – dodaje Doroszenko.
Naukowcy wykorzystali modelowanie doprzywrócić prześwietlony obraz. Wyniki pokazały, że biały karzeł powinien być dość duży i mieć masę porównywalną z masą Słońca. Zdaniem naukowców w wyniku eksplozji powstała kula ognia o temperaturze 327 000 stopni, czyli około sześćdziesiąt razy wyższej niż temperatura Słońca.
Astrofizycy zauważają, że skoro jest to tak nowepozbawione energii szybko się ochładzają, a promienie rentgenowskie stają się miększe, aż w końcu stają się światłem widzialnym, które również dotarło do Ziemi pół dnia po odkryciu eROSITA i było obserwowane przez teleskopy optyczne.
Zdjęcie na okładce: Annika Kreikenbohm, Universität Tübingen
Czytaj więcej
Amerykański satelita „widział” niezwykłą wiadomość z Ziemi
Opublikowane wideo z rakiety, która została wystrzelona z eksperymentalnego akceleratora
Potwór w centrum naszej Galaktyki: spójrz na zdjęcie czarnej dziury w Drodze Mlecznej