
Na początku tego roku Sony rozpoczęło sprzedaż swojego modeludrogi smartfon Xperia Pro, który kosztuje 2500 dolarów! A wszystko dlatego, że gadżet został stworzony z myślą o profesjonalnych filmowcach i może służyć jako zewnętrzny monitor do aparatu. Znany bloger Zach Nielsen, lepiej znany jako JerryRigEverything, nie odstraszyła ceny Sony Xperia Pro i poddał smartfon swoim tradycyjnym testom.
I jak?
Etapy z nożem i zapalniczką nie są niczym nowymnieotwarte: szybę ochronną można zarysować przedmiotami o twardości 6 w skali Mohsa, a na wyświetlaczu nad ogniem pojawi się plama, która mimo to szybko się „goi”.
Skaner linii papilarnych działa nawet po zarysowaniach. A korpus wykonany jest z tworzywa sztucznego, więc dość łatwo go zarysować.
Jednak Zach nie był w stanie zgiąć gadżetu.Doszedł do wniosku, że Sony Xperia Pro to dość trudny orzech do zgryzienia, ale warto dopłacić tylko wtedy, gdy potrzebujesz dodatkowej funkcji ekranu dla aparatu. W przeciwnym razie dobrą (i tańszą) alternatywą może okazać się Sony Xperia 1 II.
</ p>