
Blizzard poczuł już gniew fanów po premierze Warcraft 3: Reforged, która okazała się pełna problemów.
Jaki jest problem
Jeszcze przed premierą Reforged na oficjalnym forumGracze Blizzarda zauważyli zmiany w zasadach umowy użytkownika. Najwyraźniej firma nie zapomniała historii mapy Defense of the Ancients, która dała początek Dota 2 i League of Legends, i zdecydowała się przyjąć proaktywne podejście.
Nowa umowa stanowi, że niestandardowe mapy stworzone w Warcraft 3: Reforged stają się własnością Blizzarda.
„Gry niestandardowe są i powinnypozostają niepodzielną i wyłączną własnością Blizzarda. Nie ograniczając powyższego, niniejszym cedujesz na Blizzard cały swój pełny tytuł prawny oraz inne prawa i udziały we wszystkich Grach Niestandardowych, w tym między innymi wszelkie prawa autorskie do treści wszystkich Gier Niestandardowych.
Co więcej, w umowie stwierdza się, że sam Blizzardmoże dokonywać wszelkich manipulacji zawartością odtwarzacza. Przykładowo, jeśli firmie podoba się nowy tryb stworzony w Reforged, to Blizzard może bez zbędnych ceregieli zrobić z niego osobną grę. Jednakże Blizzard zastrzega sobie prawo do pokrycia kosztów opracowania samodzielnej wersji mapy przez innych graczy.
Gracze zareagowali na nową politykę zgodnie z oczekiwaniami.
„Jedna z najbardziej kreatywnych społeczności graczy zostaje zniszczona przez nową politykę” – pisze Megawatt.
„To głupi sposób na robienie interesów.Nie tylko otwarcie ograniczają kreatywność twórców map swoimi zakazami, ale także próbują czerpać zyski z ciężkiej pracy innych ludzi” – zauważył Bephbin.
„Pracuję nad mapami odkąd gra wyszła. Cóż, już tego nie zrobią, LOL” – napisał MrDesyncMan.
Dla graczy, którzy chcą wiedzieć więcej:
- PlayStation Plus w lutym: zdobądź pięć darmowych gier na PlayStation 4
- Zwiastun trzeciego odcinka The Division 2: Nowa nadzieja dla USA i bitwa o Coney Island
- Pierwsze oceny Warcraft 3: Reforged: oszustwo, góry „zer” i rozczarowani fani