Rośnie liczba pierwszych użytkowników serii Meizu 20, a wraz z nią liczba pierwszych skarg na jakość wykonania.
Kolejnym nieprzyjemnym odkryciem było grzechotaniegłośników po naciśnięciu szyby ekranu. Na koniec pojawiają się wzmianki o duchach na ekranie „proshki”; – sytuacje, gdy szybko poruszające się obiekty na ekranie pozostawiają po sobie ślad pikseli, które nie mają czasu zgasnąć. A wszystko to pomimo tego, że pierwsza partia Meizu 20 i 20 Pro była stosunkowo niewielka i nawet w Chinach nie wszyscy mieli czas na zakup urządzeń. Miejmy nadzieję, że firma naprawi te irytujące problemy w nowych wersjach.
© Władimir Kovalev.
Pochodzi z weibo.com