Nigdy nie jest łatwo porównać najlepsze – w przeciwnym razie najlepsze aparaty we flagowcach odNie można wymienić Apple i Google.
Pierwsza różnica jest natychmiast zauważalna.iPhone X został wyposażony w podwójny aparat (obiektyw szerokokątny 28mm f/1.8 i teleobiektyw 52mm f/2.4, oba ze stabilizacją optyczną). Jednocześnie Pixel 2 XL ma tylko jeden moduł aparatu głównego (27 mm, f/1.8), także ze wsparciem dla optycznej stabilizacji obrazu.
Reklama
Reklama
Niezależnie od cech jest niesamowity,Jak bliska jest jakość fotografowania smartfonem i lustrzanką cyfrową? Porównywaliśmy już aparat iPhone'a X z aparatem Panasonic GH5 `8211; Jednak wtedy rozmawialiśmy o wideo 4K. Jeśli chodzi o fotografię, dzięki specjalnym algorytmom komputerowym (smart/auto HDR) zdjęcia są znacznie wyższej jakości, niż można by się spodziewać po tak małym module. W obu testowanych smartfonach auto HDR jest domyślnie włączone. W praktyce oznacza to, że po naciśnięciu klawisza fotografowania aparat wykonuje wiele zdjęć na raz. Procesor następnie łączy je w taki sposób, aby wyprodukować jeden obraz w jak najlepszej jakości.
Jednak nazwy zastosowanych technologii nie są ważne,ale efekt końcowy. Porównajmy więc zdjęcia zrobione obydwoma aparatami, żeby zobaczyć zalety i wady smartfona podczas fotografowania w różnych warunkach.
Jest ważne: Wszystko, co opisano, dotyczy wersji JPEGzdjęć, ponieważ dla zachowania czystości eksperymentu wykorzystano standardowe aplikacje aparatu. Dodatkowo zmniejszono rozmiar zdjęć (na ile to możliwe bez utraty jakości), dzięki czemu zdjęcia w artykule ładują się szybciej. Ani iPhone X, ani Pixel 2 XL nie obsługują fotografowania w formacie RAW za pomocą domyślnych aplikacji aparatu. Obydwa urządzenia mają jednak aplikacje innych firm, takie jak Adobe Lightroom Mobile, które umożliwiają robienie zdjęć w formacie RAW.
Reklama
Reklama
Ekspozycja. Balans bieli. Zabarwienie
IPhone ma wyższą ekspozycję i naturalne kolory na zdjęciach w ciągu dnia, podczas gdy Pixel jest zwykle niedoświetlony, z ciepłą bielą i poważnymi problemami z niebem.
Jest łatwy sposób, aby stwierdzić, jakie było zdjęciewykonane na iPhonie: wystarczy spojrzeć na ekspozycję. iPhone zawsze nieznacznie prześwietla zdjęcia, przez co wydają się jaśniejsze i jaśniejsze. W efekcie następuje niewielka utrata jasności (naprawdę niewielka), ale jednocześnie obiekty w cieniu są znacznie lepiej widoczne. W większości przypadków efekt ten wygląda świetnie, ale czasami nadmierna ekspozycja jest zbyt zauważalna i może to zepsuć wrażenie na zdjęciu.

Dalej: iPhone X po lewej, Pixel 2 XL po prawej
Z drugiej strony w Google Pixel 2 XLekspozycja jest zauważalnie ciemniejsza. Jednocześnie trudno jest rozróżnić cokolwiek w cieniach, chociaż podświetlenie zawsze okazuje się prawidłowe. Który aparat robi lepsze zdjęcia w ciągu dnia? Właściwie żadnego. oba mają swoje wady. Biorąc jednak pod uwagę, że ogólnie jaśniejsze zdjęcia na iPhonie X wyglądają przyjemniej dla oka, damy mu pierwszeństwo ̵ z minimalnym marginesem.


Jest jednak jeden wyjątek: fotografia nocna. Co zabawne, Pixel 2 XL wytwarza znacznie jaśniejsze obrazy w nocy, podczas gdy iPhone X ma wyraźny brak ekspozycji.


Jeśli chodzi o balans bieli, na iPhoniebiały prawie zawsze wygląda „poprawnie”. Nie wydziela koloru niebieskiego ani żółtego – po prostu zwykła, odpowiednio zrównoważona biel. Z kolei w Pixelu 2 XL biel jest zauważalnie „stonowana”: przechodzi w żółty, a czasem nawet zielonkawy odcień. I to jest raczej reguła dla Pixela niż wyjątek.
Ludzie mają dość wyraźny związek między nimipostrzeganie kolorów i jasności, dzięki czemu nasz mózg często myśli, że jaśniejszy obraz ma żywsze kolory. Dokładnie tak jest w przypadku aparatów iPhone: kolory wyglądają na nich jeszcze bardziej wyraziście dzięki zwiększonej jasności.

Przykłady nieprawidłowego renderowania koloru nieba na Pixel 2 XL
Jeśli chodzi o Pixela, kolory na nim są częstouzyskać żółtawy odcień. Kolejna dziwna funkcja smartfona od Google’a – konsekwentnie nie wyświetla poprawnie koloru nieba. Odcień zawsze okazuje się zbyt szary. To dziwne i nienaturalne. Najprawdopodobniej problem tkwi w algorytmie HDR+.
Zakres dynamiczny
Piksel&8211; Wyraźny zwycięzca z oszałamiającym zakresem jasności
Jeśli chodzi o zakres dynamiczny,możliwości aparatów w smartfonach są zwykle poważnie ograniczone przez mały rozmiar samych modułów. Apple i Google próbowały obejść to ograniczenie w ten sam sposób: automatyczny HDR, o którym wspominaliśmy na początku tego artykułu. Technologia pozwala na złożenie wielu zdjęć z różnymi ekspozycjami w jedno zdjęcie o zakresie jasności, którego nie można osiągnąć bez HDR. Wszystko to dzieje się w ułamku sekundy w procesorze, dzięki czemu użytkownik nie widzi wszystkich tych manipulacji.


Jednak iPhone X robi zdjęcia HDR szybciej, przy temppodczas gdy na ekranie Pixela 2 XL może przez kilka sekund wyświetlać się pasek postępu przetwarzania. Jednak jednocześnie HDR+ w Google Pixel jest mocniejszy i zapewnia szerszy zakres. iPhone X oczywiście też ma dobry wskaźnik, ale podświetlenie jest często ograniczone, natomiast Pixel zachowuje zarówno cienie, jak i światła. Spójrzcie na zbliżenia dwóch powyższych zdjęć:


Ostrość i szczegółowość
Rysuj: Oba dają równie ostre i szczegółowe ujęcia
Obydwa aparaty wykonują 12-megapikselowe zdjęcia w formacie 4:3. Ogólnie rzecz biorąc, ich poziom szczegółowości jest prawie taki sam – ale nadal można wykryć minimalne różnice.


Dość powszechny problem wielu nowoczesnych aparatów.smartfony (tak, Samsung i LG, mówimy o Twoich urządzeniach) – To sztuczny nadmiar ostrości. Zwykle łatwo to zauważyć, powiększając zdjęcie: wokół krawędzi obiektów widoczny jest świecący kontur. Najłatwiej to zobaczyć, robiąc zdjęcie zawierające wiele drobnych szczegółów ̵ na przykład sfotografuj gałęzie drzew. Szczególnie w przypadku tych dwóch smartfonów nie obserwuje się takiego grzechu ̵ chociaż jeśli naprawdę chcesz, nadal możesz znaleźć niewielki wzrost ostrości na iPhonie X. Na przykład – powiększone fragmenty ze zdjęcia powyżej:


Szczegółowość i ostrość w ciągu dnia na obu smartfonachprawie to samo. Ostrość jest w zasadzie jedną z funkcji ekspozycji: jeśli jest jaśniejsza i jaśniejsza, na zdjęciu jest mniej szumów ̵ a co za tym idzie, większa czytelność szczegółów i ostrość obrazu. Z tego powodu mniej jasne zdjęcie zwykle wygląda też mniej ostro. Ogólnie rzecz biorąc, zarówno iPhone X, jak i Pixel 2 XL są pozbawione wszystkich tych problemów, więc nie można tutaj wybrać zwycięzcy.
Szybkość i łatwość obsługi
Aplikacje aparatu na iPhonie i Pixelu uruchamiają się szybko, a prędkość ustawiania ostrości również jest niesamowita.
Jednocześnie zaimplementowano możliwość szybkiego uruchomieniaPixel jest wygodniejszy: wystarczy dwukrotnie nacisnąć klawisz zasilania po prawej stronie, aby uruchomić aplikację aparatu. Działa to nawet wtedy, gdy ekran smartfona jest zablokowany. Z drugiej strony na iPhonie musisz najpierw włączyć ekran, a następnie albo przesunąć w lewo, albo mocno nacisnąć małą ikonę aparatu, co jest mniej wygodne.
Reklama
Reklama
Chociaż iPhone spędza więcej czasu na próbachzrobić zdjęcie w HDR, obróbka zdjęć zajmuje mniej czasu. W tym samym czasie nagrywanie HDR jest szybsze na Pixel 2 XL, ale jeśli chcesz od razu wyświetlić zrobione zdjęcie, najprawdopodobniej będziesz musiał poczekać sekundę lub dwie, aby obraz przeszedł przez algorytm.
Ponadto, jeśli fotografujesz w trybie portretowym,na Pixel 2 XL nie będzie widać rozmycia tła przed zrobieniem zdjęcia. Na iPhonie jest to natychmiast wyświetlane w wizjerze, co jest znacznie wygodniejsze i logiczne.
Jakość lampy błyskowej
Otrzymałem iPhone X (dokładnie taki jak iPhone 8)oraz dedykowana funkcja Slow Sync, która przenosi zdjęcia zrobione z lampą błyskową na wyższy poziom. Co to jest? Zasadniczo zapewnia wolną synchronizację lampy błyskowej, która zapewnia Twoim zdjęciom więcej światła. Zwykły błysk oświetla tylko obiekt, pozostawiając tło w cieniu. Z kolei tryb Slow Sync Flash zatrzymuje więcej światła w tle, a obiekt nie wygląda na nadmiernie oświetlony, jak to często ma miejsce w przypadku konwencjonalnej lampy błyskowej.

Przykład działania powolnej synchronizacji w iPhonie X „pull” kolory tła
Pixel 2 XL nie ma tej funkcji, więc lampa błyskowa nie różni się od innych urządzeń.
Tryb pionowy
iPhone rozjaśnia twarz i sprawia, że kolory są przyjemniejsze, podczas gdy Pixel ma problemy z kolorami
Tryb portretowy stał się trendem nawet po wydaniuiPhone 7 Plus zasadniczo rozmywał tło, dzięki czemu obiekt wyglądał jeszcze ostrzej. Efekt ten nazywa się bokeh i wcześniej można go było osiągnąć jedynie za pomocą lustrzanek cyfrowych. Tryb portretowy w smartfonach realizowany jest w dużej mierze poprzez oprogramowanie, natomiast w lustrzankach cyfrowych tworzy go obiektyw. Tryb ten jest dostępny w obu rozważanych smartfonach.
Reklama
Reklama
iPhone X wykorzystuje do tego dedykowany obiektyw(52 mm, f/2.4), co pozwala uzyskać przyjemniejszy, „płaski” obraz; obrazu, natomiast obiektywy szerokokątne zniekształcają proporcje, przez co np. nos wydaje się większy, niż jest w rzeczywistości. Oczywiście niewielu osobom się to spodoba. Porównajmy wyniki trybu portretowego na obu urządzeniach:


Z powyższych zdjęć widać, że kolory w iPhonielekko przesunięty na zielony, ale tryb wykonuje główne zadanie: twarz jest poprawnie podświetlona, podczas gdy tło jest dobrze i równomiernie rozmyte. Obrazowi brakuje trochę szczegółów, ale ogólnie wygląda świetnie.
Chociaż Pixel 2 XL technicznie jest ostrzejszyobrazu, nie udało mu się oddać kolorów zachodu słońca. Jednak kolory na zdjęciu są generalnie dość stonowane, a twarz niedoświetlona. Ponadto znaczna część obrazu ‚ ten z trzema gałęziami na górze – okazał się wyraźny, choć powinien być rozmyty wraz z resztą tła.
Kolejny mały, ale wciąż ważny podczas fotografowaniaszczegóły portretów – drugi moduł aparatu iPhone'a przybliżył proporcje do rzeczywistości. Jednocześnie szerokokątny obiektyw Pixela sprawiał, że nos wyglądał na nienaturalnie duży. Gdyby zdjęcie zostało zrobione z bliższej odległości, byłoby to jeszcze bardziej zauważalne.
Reklama
Reklama
Przednia kamera
Pixel ujawnia znacznie wyraźniejsze szczegóły, ale miejscami wygląda na zbędny, a kolor skóry jest czasami przekazywany nieprawidłowo. Obrazy na iPhonie są bardziej miękkie, ale kolory są żywsze.
Google Pixel 2 X wykorzystuje 8 megapikseliprzedni aparat, natomiast w iPhonie X – 7-megapikselowa technologia TrueDepth. Obydwa aparaty łączy jednak jedna cecha: potrafią rozmyć tło w stylu trybu portretowego.


Porównując zrobione z nimi selfiesmartfonach od razu rzuca się w oczy jedna rzecz: Pixel 2 XL robi znacznie ostrzejsze, bardziej szczegółowe zdjęcia z doskonałym zakresem dynamiki. Różnica jest naprawdę kolosalna. Jednakże ─ a w przypadku selfie ma to fundamentalne znaczenie – Pixel nie zawsze dokładnie oddaje odcień skóry, a ekspozycja jest często zbyt niska. Jeśli chodzi o ostrość, to może jest ona za duża. Mówiąc dokładniej, mam wrażenie, że efekt wyostrzania, który dobrze sprawdza się w aparacie głównym, został dodany do przedniego aparatu. Efekt nie należy do najprzyjemniejszych: nadmiernie powiększone, jakby opuchnięte oczy i uwydatnione worki pod oczami.


Z kolei iPhone potrafi znacznie mniejZdjęcia są wyraźne, obraz jest miękki i prawie rozmazany, z brakiem szczegółów w cieniach. Jednak ten aparat często pozwala lepiej „widzieć” twarz i odpowiednio ją podkreśla, natomiast na Pixelu twarz często jest niedoświetlona i nie wyróżnia się na zdjęciu. Należy również pamiętać, że kilka pierwszych zdjęć zostało zrobionych, gdy zachodziło słońce, a zdjęcie z iPhone'a jest mniej szczegółowe, ale kolory są bliższe rzeczywistości – z delikatnym złotym odcieniem na twarzy i prawidłową ekspozycją, podczas gdy selfie na Pixelu wyglądają na ciemne, niedoświetlone, a koloryt skóry jest prawie całkowicie utracony.
Przeglądanie zdjęć
To samo zdjęcie wygląda inaczej na dwóch smartfonach
Zdjęcia robimy smartfonami i większościąludzie oglądają je także na urządzeniach mobilnych – nie ma znaczenia, czy chodzi o portale społecznościowe, czy o pokazanie znajomemu zdjęcia swojego psa w telefonie.
Oglądanie zdjęć jest bezpośrednio powiązane z jakością wyświetlacza i prawidłową kalibracją kolorów.


iPhone X ma pod tym względem przewagę:Wyświetlacz OLED ma ładnie zbalansowane odwzorowanie kolorów, a iOS obsługuje przestrzeń barw DCI-P3 z szerokim zakresem dynamiki i większą liczbą odcieni. Dzięki temu widać dokładnie głębokie cienie jakie produkuje aparat.


Wyświetlacz Pixela 2 XL jest nieco rozczarowujący.Gdy tylko lekko go obrócisz, na całym ekranie pojawi się mdły niebieskawy odcień. Nawet jeśli spojrzysz na ekran ściśle prostopadle, kolorom nadal brakuje jasności i wyglądają na matowe. I chociaż Android 8.0 Oreo obsługuje szerokie przestrzenie kolorów, nie są one dostępne we wbudowanych Zdjęciach Google, więc nie oferuje żadnych korzyści.
Zastrzeżenie: Obrazy w tym akapicie zostały przetworzone w taki sposób, aby jak najlepiej odzwierciedlały rzeczywistą reprodukcję kolorów urządzeń.
Wniosek
Czas więc powiedzieć, który z nichaparaty są lepsze. Jednak mimo że chcielibyśmy udzielić odpowiedzi, nie ma możliwości obiektywnego stwierdzenia, że jeden z nich jest lepszy od drugiego. To dwa niesamowite aparaty, a iPhone X radzi sobie lepiej w pewnych warunkach. Podobnie Pixel 2 XL ma swoje zalety.
Jeśli mówimy z subiektywnego punktu widzenia, toJako fotograf amator wolałbym iPhone'a X w większości sytuacji. Przeważnie fotografuję ludzi i wolę światło dzienne, gdzie iPhone zazwyczaj zapewnia prawidłowy balans bieli, odwzorowanie kolorów i ekspozycję, dzięki czemu nie trzeba go później wyciągać w edytorze. Wreszcie na wyświetlaczu tego smartfona zrobione zdjęcia wyglądają po prostu niesamowicie, co też jest ważnym czynnikiem. Jednak do wieczornego fotografowania bez lampy błyskowej lepiej nadaje się Pixel 2 XL.
Który z tych aparatów lubisz najbardziej? Podziel się swoją opinią w komentarzach!