Współczesne muzea: cyfrowe opowiadanie historii, druk 3D i robotyczne manipulatory

MuseumTech: od opowiadania historii do robotyki

Całkowicie analogowe muzea to już przeszłość: wręcz

wystawy w małych miasteczkach wykorzystują technologię cyfrowątechnologie, na przykład mobilne przewodniki i kody QR oraz projekty immersyjne, zyskują popularność na całym świecie – także w Rosji. Ogólnie rzecz biorąc, frekwencja w muzeach rośnie: w samej Rosji w latach 2012–2019 wzrosła 1,7 razy. Wynika to nie tylko z rozbudowy funduszy muzealnych, ale także z wykorzystania nowych technologii. Prawie połowa muzeów stołecznych i petersburskich przechodzi proces transformacji cyfrowej, a kolejne 43% przygotowuje plan digitalizacji. Jednocześnie większość planuje eksperymenty z wirtualną rzeczywistością i sztuczną inteligencją.

Technologia staje się pomocnanarzędzie do urzeczywistniania wizji, ale opowiadanie historii odgrywa kluczową rolę w latach 20. XXI wieku. Opracowanie koncepcji muzeum rozpoczyna się od zbudowania opowieści, która angażuje zwiedzającego zarówno intelektualnie, jak i emocjonalnie. Muzea analizują zachowanie publiczności, zainteresowania, zwyczaje i preferencje, aby tworzyć interaktywne wystawy i angażujące treści. W tym celu w projekty zaangażowani są projektanci i badacze UX, a także eksperci od komunikacji i opowiadania historii. Dopiero wtedy zespół decyduje, które rozwiązania zastosować do realizacji planu.

Zastosowaliśmy tę zasadę podczas pracy nadwystawa „Jamał. Ciepło Arktyki.” Zespół już na wczesnym etapie zebrał kolosalną ilość informacji, dlatego początkowo zdecydował się podzielić wystawę na rozdziały semantyczne. Aby to zrobić, skupiliśmy się na poszczególnych obiektach i faktach, które najlepiej oddają historię regionu. Przykładowo gaz ziemny w stanie skroplonym zajmuje 600 razy mniej miejsca niż zwykły gaz – fakt ten można odzwierciedlić za pomocą wizualizacji. Zidentyfikowaliśmy także rdzeń semantyczny – ciepło Arktyki. Koncepcja wystawy została zbudowana wokół tego paradoksalnego kontrastu: Jamał położony jest na dalekiej północy Arktyki, ale jednocześnie emanuje ciepłem daleko poza swoimi granicami geograficznymi – zarówno fizycznie, jak i w przenośni. Mianownik ten, niczym pojedyncza linia, połączył ze sobą wszystkie rozdziały.

W przypadku Jamału mieliśmy zadaniepokazują różne strony regionu: z jednej strony potężną infrastrukturę transportową i rozwinięty przemysł naftowy i gazowy, z drugiej surową i dziką przyrodę Arktyki, rzemiosło i tradycje ludów północy. Większość eksponatów umieściliśmy w swego rodzaju śnieżkach wypełnionych imitacją śniegu. Podobnie jak kapsuły czasu, przechowują koncepcyjne moduły 90-letniej historii Jamał-Nieniecki Okręg Autonomiczny - dlatego wybraliśmy ten format.

Aby zbudować złożone łańcuchy semantyczne, muzeazwracają się do pracowni kreatywnych, które opanowują zarówno technologie cyfrowe, jak i praktyki narracyjne – wspólnie tworzą wyjątkowe eksponaty, piszą scenariusze wystaw i je promują. Obecnie w prace nad projektami muzealnymi zaangażowani są także eksperci z pokrewnych dziedzin: na przykład Muzeum Peabody w Essex zatrudnia neurologa, który bada wpływ bodźców wzrokowych na ludzki mózg.

W ostatnich latach pula specjalistów, którzyrozbudowa prac nad ekspozycjami. W projekt zaangażowani są badacze i scenarzyści, architekci i projektanci, artyści konceptualni i wizualizatorzy, projektanci przemysłowi, konstruktorzy i specjaliści od modelowania 3D. Cały proces koordynuje dyrektor techniczny, jednak cały zespół dobiera odpowiednie rozwiązania.

Dobór technologii w środowisku muzealnym powinien byćpodejdź ostrożnie. Modne i nowe rozwiązania nie zawsze wzbogacają doświadczenie i często zwracają przesadną uwagę na rozwiązanie technologiczne, a nie na istotę wystawy. Dlatego eksperci mówią o tzw. agnostycyzmie technologicznym. Zespół przede wszystkim kształtuje przekaz, ustala ton narracji i tworzy treść. I dopiero wtedy wybiera odpowiednie technologie, np. wykorzystuje robotykę lub wykorzystuje druk 3D – jako element interaktywny, jako środek do produkcji eksponatów, lub jedno i drugie na raz. Na przykład artystka Sugwen Chung tworzy obrazy za pomocą robotycznych manipulatorów, które samodzielnie opracowuje i programuje – przed pandemią brały one nawet udział w jej performansach offline. Ale nawet w tym przypadku ważne jest, aby wziąć pod uwagę, jak dobrze technologie odpowiadają projektowi wystawy, jej celowi i treści. Na wybór wpływa także gatunek narracji – wszak wystawę, podobnie jak tekst, można zamienić albo w fascynującą literaturę faktu, albo w pełną akcji kryminał.

Pomieszczenia muzealne w erze cyfrowej

Nowe rozwiązania technologiczne wpływają nie tylkokulturę muzealną, ale także infrastrukturę. Dlatego wraz z pojawieniem się projekcji wideo muzea zaczęły coraz częściej wybierać bardziej stonowane oświetlenie. A interaktywne instalacje dźwiękowe zmieniły podejście do projektowania przestrzeni wystawienniczych – projektanci zaczęli zwracać większą uwagę na akustykę i zagospodarowanie przestrzenne.

Wystawy interaktywne również zmieniły swoją trajektorięporuszanie się po muzeum: goście zaczęli swobodniej się poruszać i budować własną trasę, nie polegając na przewodniku. Ponadto pojawiła się możliwość zdalnego uczestniczenia w wystawach. Tym samym w 2020 r. część muzeów przeprowadziła zdalne zwiedzanie z wykorzystaniem robotów do telekonferencji. Zwiedzający zdalnie sterował modułem mobilnym za pomocą kamery internetowej – dzięki temu mógł swobodnie poruszać się po salach, a nawet wchodzić w interakcję z obiektami i obsługą.

Jednak technologia nadal nie jest w stanie tego zastąpićprzewodnicy i kuratorzy, ponieważ mają unikalne doświadczenie i dają własną interpretację faktów i wydarzeń. Dlatego dziś zwiedzający sam wybiera najwygodniejszą formę interakcji: może to być samodzielne zapoznanie się z wystawą lub zanurzenie się w jej kontekście z pomocą przewodnika.

Czasami wciągające treści dosłownie prowadząosoba po korytarzach muzeum – w tym przypadku zwiedzający samodzielnie podąża wyznaczoną trasą i angażuje się w aktywne poznanie. Te wciągające wystawy mają wiele wspólnego z produkcją fabularną lub teatralną, a przeżycie w muzeum przypomina raczej „seans”.

Technologia immersyjna

  • Wciągające elementy

Oczywiście nowe technologie potęgują efektzanurzenie. Na przykład dźwięk w rzeczywistości rozszerzonej pozwala konstruować pejzaże dźwiękowe, które dokładnie odtwarzają scenerię z określonej epoki lub środowiska. Wciągające elementy pomagają stworzyć bardziej spójny i obszerny obraz świata. Jest to szczególnie ważne w przypadku tragicznych stron historii, takich jak Holokaust czy represje. Badania pokazują, że rozwiązania VR i AR wzmacniają empatię: nawet u agresorów wywołują poczucie współczucia dla ofiary. Rzeczywistość rozszerzona jest często wykorzystywana w kontekstach historycznych i etnograficznych, ponieważ sfery te są nasycone zbiorową pamięcią, sprzecznościami i pretensjami. Wciągający format AR odzwierciedla różne punkty widzenia i umożliwia budowanie nielinearnej, ale wielowymiarowej narracji.

Audio itransmisja wideo. Oczywiście do tego nie wystarczy umieścić mocny głośnik i standardowy projektor. Muzea wykorzystują systemy akustyczne i ekrany panoramiczne współpracujące z projektorami laserowymi 4K - to urządzenia, których używamy na Jamale. Ciepło Arktyki ”.

Umożliwiają to także technologie immersyjneopowiadaj historie w pierwszej osobie, tworząc więź między naocznymi świadkami wydarzeń a zwiedzającymi muzeum. Ciekawym przykładem w praktyce muzealnej jest cykl wywiadów z ocalałymi z Holokaustu przeprowadzony przez pracowników Amerykańskiego Instytutu Historii Wizualnej i Edukacji. Rozmowy zostały nagrane na 23 kamerach w zakresie 360 ​​stopni. Korzystając z uzyskanych nagrań, autorzy projektu stworzyli realistyczne hologramy postaci. Zwiedzający mogą nie tylko słuchać monologów, ale także zadawać pytania naocznym świadkom: system oparty na sztucznej inteligencji przetwarza ich prośby i wybiera najodpowiedniejszą odpowiedź.

  • Interaktywny

Zanurz odbiorców w konkretnymkontekst etnograficzny i historia dopuszczają elementy interaktywne: wchodząc w interakcję z obiektami zwiedzający przyjmują pozycję badacza, a nie biernego obserwatora. Na przykład, jak wyświetlić prędkość i zasięg sieci transportowej Północnego Szlaku Morskiego? Tradycyjne muzeum wykorzystuje układ infograficzny lub pomniejszony. Nasz zespół znalazł inne rozwiązanie – na potrzeby wystawy Northern Express opracowaliśmy interaktywny obiekt oparty na big data. Zwiedzający podchodzi do przezroczystej szklanej kopuły, wybiera dowolne dwa porty na różnych półkulach planety i przegląda różne opcje trasy. Wirtualna mapa wyświetla dziesiątki wariantów, ale Północny Szlak Morski jest zawsze najszybszy.

Innym przykładem jest wystawa Dźwięki Północy, któraodtwarza kompozycje nagrane na Jamale w ubiegłym wieku. Zapraszamy gości nie tylko do posłuchania melodii, ale także do pełnienia funkcji „dyrygenta”. Stanowisko wyposażone jest w specjalne procesory reagujące na dotyk - gdy tylko zwiedzający dotknie modułu interaktywnego, dźwięk muzyki zmienia się.

Panele dotykowe, interfejsy głosowe i dotykoweusunąć barierę między zwiedzającym a eksponatem. Jednak inne technologie również radzą sobie z tym zadaniem. Na przykład za pomocą druku 3D muzea odtwarzają przedmioty i pozwalają ludziom ich dotykać. Niezwykłe artefakty dotykowe zostały wykonane przez firmę Factum Arte, która niedawno odtworzyła dokładną replikę grobowca Rafaela Santiego przy użyciu drukowanych elementów. Dzięki realistycznym replikom z eksponatami mogą zapoznać się również osoby z dysfunkcją wzroku.

  • Nowe technologie produkcyjne

Technologia druku 3D naprawdę to ułatwiłaproces tworzenia eksponatów muzealnych – nawet tych najbardziej skomplikowanych i niestandardowych. I tak na wystawę „Jamał. Ciepło Arktyki”, zespół studia Lorem Ipsum stworzył ultrarealistyczny model jagody arktycznej – maliny moroszki. Miniaturowe jagody zostały wydrukowane w 3D, a liście wykonano z naturalnego jedwabiu malowanego aerografem. Aby umożliwić odwiedzającym lepsze zobaczenie obiektu, specjaliści optycy opracowali szkła powiększające. Na drukarce 3D – największej w Rosji i Europie – stworzono także model poroża jelenia, który został ręcznie pomalowany i uzupełniony symbolami rdzennej ludności Jamała.

Robotykę wykorzystuje się także do tworzenia obiektów.I tak na potrzeby wystawy „Śladami niedźwiedzi polarnych” nasi inżynierowie wykorzystali zrobotyzowany manipulator KUKA – urządzenie, które wykonało grawer laserowy na powierzchni kuli.

Muzea angażują także ekspertów w dziedziniemateriałoznawstwo - a nawet wymyślanie nowych materiałów. Na przykład, aby uzyskać efekt prawdziwej śnieżnej kuli, zespół Lorem Ipsum opracował specjalną frakcję pianki polietylenowej, która w połączeniu z różnymi typami wirników tworzy „czarodziejską zamieć”. Do każdego eksponatu kule zostały wykonane ręcznie indywidualnie, więc na rynku nie można znaleźć analogów. Nawiasem mówiąc, jeden z największych i najcięższych obiektów wystawy waży około 270 kg i łączy w sobie oryginalne rozwiązania artystyczne i technologiczne. Ta kula pokazuje warstwy podziemnych skał - wykonane są z przezroczystego kolorowego akrylu, sklejone żywicą epoksydową i obrabiane na maszynie CNC.

Dzisiejsze eksponaty powstają przy pomocy całościkompleks technologii produkcji, dlatego muzea zwracają się do laboratoriów, warsztatów i produkcji kontraktowej, które posiadają pracownię spawalniczą i malarską, drukarnię wielkoformatową, stolarnię i frezarnię, a także drukarki 3D i linie montażowe. Zespół integratorów i dystrybutorów sprzętu staje się integralną częścią każdego projektu.

Rynek MuseumTech z roku na rok rośnie, podobnie jak asortymentDostępne rozwiązania stale się poszerzają w związku z demokratyzacją technologii – coraz bardziej dostępne stają się np. sztuczna inteligencja, rzeczywistość rozszerzona czy druk 3D. Pojawiają się także rozwiązania dla muzealnego „zaplecza”, np. programy do digitalizacji archiwów i rekonstrukcji 3D obiektów. Granica pomiędzy technologiami offline i online stopniowo się zaciera. Muzea przenoszą się także na nowe platformy cyfrowe: wirtualne wycieczki czy kreatywne historie na Instagramie już nikogo nie dziwią. Następną rundą ewolucji są wystawy w uniwersach gier. Właściciele galerii tworzą interaktywne przestrzenie w Fortnite, a główne muzea dzielą się swoimi arcydziełami z użytkownikami Animal Crossing. A to dopiero początek nowego trendu.

Kluczowa rola w tworzeniu nowego muzeumprodukty grają nie technologie, ale praktyki narracyjne - one też ewoluują i dzięki innowacyjnym rozwiązaniom stają się coraz bardziej efektywne. Nie ma znaczenia, czy muzeum konstruuje nowe światy, czy odtwarza kontekst historyczny, przestrzenie wystawiennicze stają się bardziej żywe i interaktywne. Wszystko to pozwala zanurzyć gościa w skonstruowanym kontekście, a co najważniejsze - dać mu nowe, niepowtarzalne doznania.

Zobacz także:

Powstała pierwsza dokładna mapa świata. Co jest nie tak ze wszystkimi innymi?

Algorytm odkrył nową tajemniczą warstwę wewnątrz Ziemi

Uran uzyskał status najdziwniejszej planety w Układzie Słonecznym. Dlaczego?