Amerykańsko-rosyjsko-japońska załoga spędziła pięć miesięcy na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, docierając tam
Prowadzony przez Nicole Mann z NASA, pierwszego tubylcaamerykańskiego lotu kosmicznego, astronauci opuścili stację wcześnie w sobotę rano. Niecałe 19 godzin później ich kapsuła Dragon kołysała się już na morzu, czekając na załadunek.
Na początku tygodnia, ze względu na silne wiatry i fale w strefie wodowania, pozostali na stacji jeszcze kilka dni. Ich następca przybył ponad tydzień temu.
Misja ISS
„To była piekielna jazda” – przekazał przez radio Mann chwilę po wodowaniu. „Cieszymy się, że jesteśmy w domu”.
Mann, członkini plemienia Indian Round Valley z północnej Kalifornii, powiedziała, że nie może się doczekać, kiedy poczuje powiew wiatru na twarzy, poczuje zapach świeżej trawy i delektuje się pysznym ziemistym jedzeniem.
Japoński astronauta Koichi Wakata miał ochotę na sushi, a rosyjska kosmonautka Anna Kikina chętnie piła gorącą herbatę „z prawdziwego kubka, a nie z plastikowej torby”.
Na liście rzeczy do zrobienia astronauty NASA, Josha Kassady, znalazł się pies ratowniczy dla jego rodziny. „Proszę, nie mów naszym dwóm kotom” – zażartował przed opuszczeniem stacji kosmicznej.
Na stacji kosmicznej pozostaje trzech Amerykanów, trzech Rosjan i jeden astronauta ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Wakata, japoński mistrz lotów kosmicznych, spędził ponad 500 dni w kosmosie na pięciu misjach od czasów wahadłowców NASA.
Czytaj więcej:
Nazwany witaminą, która chroni mózg przed demencją
Zobacz, jak Ziemia zmieniła się przez 100 milionów lat na najbardziej szczegółowej mapie
Okazało się, którzy mężczyźni są najbardziej płodni: ich nasienie jest o 50% lepsze niż reszta