„Kosmonautyka właśnie usiadła na niskiej orbicie Ziemi” - Dmitry Oliferovich

Dmitry Oliferovich– dziennikarz naukowy, popularyzator kosmonautyki, członek sekcji młodzieżowej Federacji

Kosmonautyka rosyjska, twórca społeczeństwa Blackfieldspace.

Gdzie jest rozwój

„Dlaczego nic nie wydarzyło się przez prawie 50 lat po Apollo, ale teraz wszyscy chcą znowu pójść na Księżyc?”

— Program Apollo miał wyraźny charakter politycznycelem jest jako pierwszy dostarczyć Amerykanina na powierzchnię Księżyca i sprowadzić go na Ziemię. Cel ten ogłosił już w 1961 roku prezydent John Kennedy. I faktycznie wyznaczył termin – do końca lat 60., zanim dekada dobiegnie końca – do końca dekady. A NASA po prostu starała się dotrzymać tych terminów. Mieliśmy problemy z rakietą N-1, ale udało im się to zrobić. Mieliśmy wypadki podczas startów rakiet. Ostatecznie przekierowaliśmy załogowe loty kosmiczne na stacje orbitalne – najpierw Salut, a następnie Mir. A teraz wnukiem lub wnuczką stacji Salut jest ISS. Stacja cislunarna Gateway (Lunar Orbital Platform-Gateway, LOP-G, dawniej nazywana Deep Space Gateway - „High-Tech”) będzie również bezpośrednim następcą pierwszych stacji orbitalnych.

I Amerykanie ten cel osiągnęli. Opracowali pozostały sprzęt - sześć razy wylądowali na Księżycu. Po tym program Apollo stracił sens i Kongres zaprzestał przeznaczania na niego środków.

- W końcu była to konfrontacja ideologiczna iw pewnym momencie przestała. Teraz wracają programy księżycowe, ponieważ świat rozpoczyna nową zimną wojnę?

— Widzę kilka powodów, dla których wszystko nagle się wydarzyłozainteresował się Księżycem. Po pierwsze, w pewnym momencie NASA zorientowała się, że istnieje statek kosmiczny. Został opracowany na potrzeby programu Constellation George'a W. Busha, który został zatwierdzony w 2004 roku, a następnie Obama go odwołał. A statek był bez pracy. I posunęli się dość daleko w rozwoju statku: przeprowadzono testy zrzutowe systemów spadochronowych, opracowywano pojazd nośny - choć inny, Ares V. Był już system, ale nie było celu.

ISS wyczerpie swoje zasoby do końca lat 20. XX wieku, fizycznie jest po prostu stary, lata od 1998 roku, najstarsze moduły. A astronautyka usiadła na niskiej orbicie Ziemi. Po prostu nie ma rozwoju.

Pasek boczny

- Ale zrozumienie tego zajęło 48 lat?

- Tak, bez względu na to, jak śmieszne i smutne jest to w tym samym czasie.To brzmi tak. Ponieważ po programie Apollo w 1972 roku Amerykanie polecieli na księżyc, zatwierdzili prom kosmiczny i utknęli w nim. Program ten został pierwotnie opracowany z myślą o dostawie i utrzymaniu satelitów wojskowych we współpracy z Departamentem Obrony USA. Okazało się jednak, że wojsko nie potrzebowało promu kosmicznego, wtedy nastąpiła katastrofa Challengera, a programy jego stacji orbitalnych w latach 80. nie istniały. W rzeczywistości istniała jedna z własnych stacji orbitalnych Skylab na pozostałościach Apolla. Pracowali nad tym - to wszystko.

Skylab- z angielskiegoSkylab, laboratorium nieba, „sky laboratory” to pierwsza i jedyna narodowa stacja orbitalna w USA przeznaczona do badań technologicznych, astrofizycznych, medycznych, biologicznych i obserwacji Ziemi. Wystrzelony w 1973 r., był gospodarzem trzech misji Apollo od maja 1973 r. do lutego 1974 r., został zesłany z orbity i zawalił się 11 lipca 1979 r.

Kto nie wpuści Chin na Księżyc

- Gateway buduje obecnie kilka krajów -Stany Zjednoczone, Europejska Agencja Kosmiczna, Kanada, robią coś, co może zrobić Roscosmos. Czy jest to międzynarodowy projekt, w którym wszyscy współpracują, czy też znów pojawia się ideologiczny impas, jeśli mówimy o Chinach?

— Retoryka jest taka, że ​​to nie jest konfrontacja, ale,wręcz przeciwnie, współpraca. Ponieważ pomimo pewnych nieporozumień między krajami jesteśmy gotowi wspólnie stworzyć wspólny projekt załogowy, ponieważ produktywna współpraca w sprawie ISS trwa obecnie. Ponieważ my po prostu nie możemy bez nich żyć, oni nie mogą żyć bez nas. Aby wszystkie systemy mogły działać, ISS musi być obsługiwana przez wszystkie kraje uczestniczące.

„Ale nie zabierają tam Chin”.

„Nie przyjmą go, ponieważ rząd amerykański nie pozwala Chinom na dostęp do technologii rakietowych i kosmicznych. To konfrontacja Ameryki i Chin.

- Więc kolejnym etapem kosmosu jest konfrontacja między Ameryką a Chinami? I czy wszyscy dołączą do jednego z nich?

- To nie wszystko proste, ponieważ ostatnio Chinyogłosił utworzenie swojej zwykłej stacji orbitalnej, która będzie na niskiej orbicie okołoziemskiej. A na poziomie ONZ ogłosili, że nowa stacja orbitalna jest otwarta na eksperymenty uczestników z innych krajów, inne kraje mogą wysłać tam swoje instrumenty naukowe, mogą szkolić astronautów razem z taikonautem, zostaną utworzone międzynarodowe załogi. Chiny zadeklarowały taką retorykę.

Pasek boczny

Nie można dokładnie określić, do czego będzie służyćkonfrontacja. Ta rywalizacja może być ukryta. W rzeczywistości Amerykanie nie chcą, aby Chiny jako pierwsze dotarły do ​​księżyca ponownie. Jednak Chiny prawdopodobnie nie dotrą do Księżyca jako pierwsze, ponieważ data zadeklarowana przez samych Chińczyków prawdopodobnie zostanie wysłana na Księżyc przez Taikonauta po 2030 roku. Pierwsze załogi do stacji Gateway powinny latać w latach 2023-2024.

- W ekipie będzie czterech ludzi?

— Cztery osoby polecą na Księżyc.

- A jak zostaną uformowane - dwa są wybrane przez USA, jeden przez ESA?

- Pierwszy lot testowy statku kosmicznego Orion zZałoga – EM2, Exploration Mission 2 – będzie prawdopodobnie czysto amerykańska, bo tam jest jej sprzęt. Chociaż, ściśle mówiąc, Europejska Agencja zbudowała moduł serwisowy, ma ona prawo wysłać własnego astronautę. Ale nie było jeszcze publikacji na ten temat, więc będę ostrożny. Być może poleci jeden europejski przedstawiciel. Może tak być. Do monitorowania systemów modułów serwisowych, do monitorowania.

- Rosja ogłosiła budowę bazy na powierzchni księżyca. W tej chwili - czy to więcej słów? Czy można to już poważnie przedyskutować?

- Nie możemy jeszcze o tym poważnie rozmawiać,ponieważ nie ma konkretnych wymagań dotyczących tworzenia elementów. Oznacza to, że obecnie tworzymy statek kosmiczny Federacji o charakterze księżycowym, księżycowym w tym sensie, że może polecieć zarówno do ISS, z górnym stopniem, jak i na Księżyc.

Oto plany: społeczność międzynarodowa chce wysłać załogową wyprawę na Marsa. Są to plany, do których nawet, jak mówią, ale są to plany, które prawdopodobnie zostaną wdrożone, ponieważ istnieje duże zainteresowanie społeczności międzynarodowej, temat ten jest omawiany, a my, dziennikarze, w tym także my, promujemy. Jednak na przykład, na przykład, nie ma układu dla załogi, dla statku wędrownego, tworzenia w żelazie określonych elementów układu napędowego do ich testowania. Ale dla Gateway już jest. Na przykład opracowuje się i buduje modele plakatowe silników Halla. Oznacza to, że Gateway zaczyna powoli przechodzić od oprogramowania slideware do sprzętu - od slajdów do sprzętu. A loty na Marsa i baza na powierzchni to wciąż slajdy.

- O możliwym wkładzie Roskosmos w Bramę. Jak poważna jest ta część budowy stacji?

— To będzie ważny wkład, bo każdy wkładw tworzeniu dowolnego elementu stacji jest niezwykle konieczne; bez niego stacja nie może istnieć. Powstanie bardzo ekonomicznie. Być może naszym wkładem będzie moduł śluzy, w którym będą przechowywane specjalne skafandry kosmiczne do lotów w przestrzeń kosmiczną. Tak to się wcześniej nazywało, teraz nazywa się to modułem wielofunkcyjnym. W głębokim kosmosie są szczególnie chronieni, różnią się od tych, w których opuszczają ISS. To bardzo ważny element. Nie tak dawno temu padło oświadczenie szefa Roskosmosu Dmitrija Rogozina, że ​​Rosja jest nawet gotowa zapewnić transport ładunków i stworzyć systemy transportowe oparte na Postępie. Czyli takie wieści migają, ale czego dokładnie powinniśmy się teraz spodziewać? Musimy poczekać, aż odbędzie się spotkanie grupy kontaktowej przedstawicieli agencji kosmicznych na Lunar Gateway, na którym będziemy mogli potwierdzić nasz udział. Bo mamy jedynie protokół ustaleń w sprawie powstania stacji Gateway, podpisany w 2017 roku przez Roscosmos i NASA na 68. Międzynarodowym Kongresie Astronautycznym w Adelajdzie (Australia) i odpowiednio przez kierownictwo NASA. Istnieje – to znaczy, że warunkowo zgodziliśmy się z Państwem, patrzymy w tym samym kierunku i podpisaliśmy nieformalny dokument – ​​zróbmy to. Gdy usiądą i podpiszą, zaczną rozdawać warunki zamówienia dotyczące wykonania gatewaya lub innych modułów, wtedy będziemy mieli już realny rozwój projektu, czyli nasz wkład. Na razie czekamy tylko na wieści, ale myślę, że jest szansa, że ​​weźmiemy udział, bo jest to dla nas bardzo realny wkład w załogowe loty w kosmos. A zostaliśmy zaproszeni, bo posiadamy niezbędną wiedzę – ogromne doświadczenie w tworzeniu systemów śluz powietrznych. Brama to mały moduł, przez który można udać się w przestrzeń kosmiczną. Mają mnóstwo własnych, unikalnych rozwiązań, a my mamy tu więcej doświadczenia niż Amerykanie, bo mamy wieloletnie doświadczenie w tworzeniu i obsłudze stacji orbitalnych.