Walka z przestępczością czy dogodna opłata za transport: czy powinniśmy bać się AI w metrze?

Digitalizacji nie da się zatrzymać

Cyfryzacja miast nabiera tempa. Nikogo już to nie dziwi

inteligentne kamery monitorujące sytuacjęna ulicach megamiast, dostęp do Wi-Fi w miejscach publicznych, usługi związane z formalnościami i zdalnym otrzymaniem opieki medycznej. Ale sztuczna inteligencja już penetruje infrastrukturę transportową. Za przejazd na stacjach metra w Moskwie możesz zapłacić danymi biometrycznymi. Tylko przez pierwsze półtora miesiąca z Face Pay (automatyczne wejście pasażera przez bramkę z funkcją rozpoznawania twarzy) skorzystało z niego ponad 160 tys. osób. Podłączenie do tego systemu nie jest trudne: pasażer musi połączyć swoją kartę Troika z aplikacją moskiewskiego metra, a następnie przesłać do niej swoje zdjęcie. Zdaniem ekspertów za 2-3 lata nawet 15% pasażerów metra będzie korzystać z Face Pay, a biorąc pod uwagę obecne trudności z płaceniem za pośrednictwem Apple Pay i Google Pay, można przypuszczać, że takich pasażerów będzie znacznie więcej.

Jest to bardzo wygodne:aby wejść do metra wystarczy spojrzeć w kamerę, nie trzeba wyciągać portfela, smartfona czy karty bankowej. Ale sceptycy nowych technologii budzą niepokój. Uważają, że powierzenie weryfikacji i analizy danych biometrycznych sztucznej inteligencji i dostawcy zewnętrznemu jest bardzo niebezpieczne. Nie wiadomo w czyich rękach trafią i jak można je wykorzystać przeciwko samemu właścicielowi, nagle ktoś zaciąga pożyczkę pod przykrywką innej osoby lub popełnia przestępstwo wykorzystując dane biometryczne. Autorzy idą jeszcze dalej i ostrzegają przed jeszcze większymi problemami: co jeśli sztuczna inteligencja wzniesie się i zacznie polować na ludzi, śledząc ich na siatkówce zeskanowanej w metrze. Eksperci zauważają jednak, że zagrożenie sztuczną inteligencją w masowej świadomości jest mocno przesadzone.

Niemożliwe zamieszki maszynowe

„Inteligencja” w pojęciu AI – marketingprzesada. Nadal nie ma matematycznie jasnych kryteriów określających, co uważa się za inteligencję, ale większość biologów i filozofów zgadza się, że inteligencja to zdolność do skutecznego rozwiązywania nietrywialnych problemów. Na wyższym poziomie możesz samodzielnie ustalać zadania, których nigdy wcześniej nie spotkałeś i je rozwiązywać. Żaden system komputerowy w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie w stanie tego zrobić. Nikt nigdy nie postawił sobie za cel stworzenia tzw. silnej AI (Strong AI), ponieważ potencjalny efekt ekonomiczny takiego rozwoju jest mniejszy niż potrzebne na niego środki.

Już dziś AI potrafi rozpoznawać twarze, szukając charakterystycznych cech

Dziś sztuczna inteligencja jest de facto rozumiana jako innawdrażanie systemów uczenia maszynowego. Są w stanie znaleźć wzorce między danymi i rozpoznać wzorce. Na przykład trzyletnie dziecko pewnie odróżnia na zdjęciu kota od psa. Sieć neuronowa osiągnie to samo, gdy zostanie „nakarmiona” kilkoma dziesiątkami tysięcy obrazów, z których część będzie poprawnie podpisana „kot”, a część „pies”. Sztuczna inteligencja już dziś potrafi rozpoznawać twarze, szukając charakterystycznych cech i robi to z dokładnością 96-98% – takie wyniki można osiągnąć nawet, jeśli ludzie noszą standardowe maski medyczne.

Zaufanie, ale komu?

Co dzieje się po aucieidentyfikuje osobę? To zależy od tych, którzy programowali system i przypisywali zadania informatykom. Możesz skorzystać z powiązania zidentyfikowanej osoby z bazą danych i otworzyć przed nią kołowrót metra, potrącając z jego konta kwotę za przejazd. Możesz skorelować jego dane biometryczne z inną bazą - i po zadaniu syntetycznym głosem pytania „Czy naprawdę chcesz wziąć tę pożyczkę?”, poczekaj na odpowiedź „Tak” i przelej ustaloną kwotę na jego konto. W każdym razie decyzje po rozpoznaniu twarzy nie są podejmowane samodzielnie przez sztuczną inteligencję, ale zależą od algorytmów zaimplementowanych przez żyjących programistów.

Chiński system „socjalnykredytowej” to po prostu ogromna baza danych (dokładniej kilka rozproszonych baz danych), w której każdy zarejestrowany obywatel, firma czy instytucja państwowa otrzymuje punktację warunkową. „Dobre” zachowanie wyraża się wzrostem tego wyniku, „złe” – jego spadkiem.

Taki system może działać automatycznie:rozpoznaje twarz osoby w strumieniu i natychmiast zezwala lub zabrania jej wykonywania pewnych czynności: na przykład ubiegania się o pożyczkę, kupowania biletu lotniczego. Ale same zasady, według których maszyna podejmuje tę czy inną decyzję, określają ludzie. Podobne systemy na mniejszą skalę działają w wielu korporacjach, niekoniecznie chińskich, a ich reakcje na to samo działanie często drastycznie się różnią ze względu na różne podejście deweloperów.

Biometria oparta na sztucznej inteligencji sama w sobie nie jest dobra inie jest zły. Technicznie rzecz biorąc, nie ma różnicy między wielkoskalowymi katalogami z epoki przedkomputerowej (w 1944 r. indeks kart FBI zawierał 23 miliony kart) a dzisiejszymi bazami danych biometrycznych. Komputer znajduje potrzebne informacje nieporównywalnie szybciej niż człowiek – dlatego natychmiastowe rozpoznawanie twarzy w tłumie szokuje przeciętnego człowieka. Ale to tylko efekt psychologiczny, a o rzeczywistych konsekwencjach działania systemu cyfrowego decyduje sposób, w jaki osoby, które mają do niego dostęp, będą traktować otrzymane przez niego dane.

Nie ma jednak powodów do obaw totalnychzastąpienie osoby żyjącej swoim „cyfrowym bliźniakiem” – ten sam zapis w komputerowej bazie danych. To jedno, gdy ktoś z niskim poziomem kredytów społecznościowych gromadzi się na tylnej półce w sklepie: algorytm monitorowania zachowania osób na parkiecie, po otrzymaniu sygnału z kamery wideo z rozpoznawaniem obrazu, będzie pasował do odwiedzającego zmierzyć się z bazą policji - i wydać zalecenie strażnikom, aby zbliżyli się do podejrzanej osoby. Ale sytuacja jest zupełnie inna, gdy kredyt społecznościowy osoby nagle resetuje się do zera: albo z powodu błędu komputera, albo z powodu czyichś złośliwych działań.

Technologie sztucznej inteligencji będą się dalej rozwijać: próby zatrzymania postępu są bezsensowne

Deweloperzy na całym świecie chcą stworzyć niezawodnyoraz weryfikowalną sztuczną inteligencję, której logiczne „sposoby myślenia” są wyraźnie rejestrowane w procesie podejmowania decyzji i są dostępne do weryfikacji przez operatora. Społeczeństwo zaczęło kształtować jednolite kryteria etycznego działania sztucznej inteligencji: możemy wspomnieć rosyjski kodeks etyki AI czy podobny w duchu projekt prawa Unii Europejskiej. Zmniejszą prawdopodobieństwo błędów lub złośliwych zamiarów podczas obsługi „cyfrowych bliźniaków”.

Technologie sztucznej inteligencji będą kontynuowanerozwijać: próby zatrzymania postępu są bez znaczenia. Społeczeństwo powinno jedynie zadbać o to, aby wygodne i użyteczne narzędzia cyfrowe były używane w dobrym celu i stały się środkiem nie całkowitej kontroli algorytmicznej, ale zwiększenia komfortu i bezpieczeństwa.

Czytaj więcej

Istnieje „piąty element”: nowy eksperyment potwierdzi, że informacja jest istotna

Przerażające dźwięki i tajemnicze stworzenia: najdziwniejsze znaleziska w Rowie Mariańskim

Spójrz na najlepsze zdjęcie Słońca: składa się ono z 83 milionów pikseli