
</ img>
Devialet postanowił wkroczyć w zupełnie nowy segment słuchawek TWS. Debiut wypadł całkiem nieźle
Jeśli mówimy o konkurentach, to najbardziej logiczne(biorąc pod uwagę koszt) to Sony WF-1000XM4: nieznacznie przewyższają Devialet Gemini pod względem skuteczności redukcji szumów i autonomii, ale znacznie tracą na jakości dźwięku. Oraz Noble Audio FoKus Pro, którego dźwięk wydaje mi się zarówno ogólnie ciekawszy, jak i bardziej szczegółowy w przetwarzaniu częstotliwości. Ponadto działają dłużej na jednym ładowaniu baterii i są zdecydowanie wygodniejsze, jeśli lubisz głębokie dopasowanie do uszu. Z boku Devialet Gemini występuje aktywna redukcja szumów i szersza funkcjonalność.
Devialet Bliźnięta
Flagowa dynamika dousznaSłuchawki TWS. Świetnie brzmią, są wyposażone w skuteczną aktywną redukcję szumów, obsługują sterowanie dotykowe i są chronione przed wilgocią zgodnie ze standardem IPX4. Do połączenia używany jest Bluetooth 5.0, istnieje obsługa kodeków SBC, AAC i aptX.
Portativ
Rozetka

5 powodów, aby kupić Devialet Gemini:
- doskonała jakość dźwięku;
- skuteczny system aktywnej redukcji hałasu;
- ochrona przed wilgocią IPX4;
- imponująca funkcjonalność;
- Ładnie wyglądający i lekki design.
2 powody, dla których nie warto kupować Devialet Gemini:
- wysoki koszt;
- przeciętna żywotność baterii.
Szybki przejazd:
- Z czego znany jest Devialet?
- Co jest w pudełku?
- Jak wyglądają Devialet Gemini?
- Jak wygodne jest korzystanie z Devialet Gemini?
- A co z jakością dźwięku, redukcją szumów i mikrofonem?
- Co z autonomią?
- W suchej pozostałości
Z czego znany jest Devialet?

</ img>
Firma Devialet rozpoczęła swoją działalność w 2007 rokuwe Francji. Pierwszym urządzeniem był wzmacniacz D-Premier, który został wydany w 2010 roku. Kilka lat później został zaktualizowany, a linia wzmacniaczy została uzupełniona o dwa kolejne modele. Główną sławę firma zyskała dzięki bardzo nietypowej i zaawansowanej technologicznie akustyce bezprzewodowej. Pierwszym modelem był Devialet Phantom, który został ogłoszony w 2014 roku. W tej chwili firma produkuje wzmacniacze, soundbary i całą linię drogich akustyków Devialet Phantom o imponującym brzmieniu, o którym zapewne wiedzą wszyscy melomani. Do tego wszystkiego doszły pierwsze bezprzewodowe słuchawki TWS Devialet Gemini, w których firma wykorzystała szereg swoich autorskich rozwiązań. Dziś poznamy ich lepiej i dowiemy się, co się ostatecznie wydarzyło.
</ p>Co jest w pudełku?

</ img>

</ img>

</ img>



Devialet Gemini jest pakowany porównywalniemałe kwadratowe czarne pudełko ze zdjęciem słuchawek z „fasady”; oraz listę głównych cech technicznych na odwrocie. W środku znajdują się słuchawki w etui ładującym, kabel USB typu C, trzy dodatkowe pary silikonowych końcówek o różnych rozmiarach oraz obszerna ilość dokumentacji.
</ p>Jak wyglądają Devialet Gemini?

</ img>
Devialet Gemini z czarnego plastikuinna tekstura. Zewnętrzne części są błyszczące, wszystko inne jest przyjemne w dotyku. Słuchawki są bardzo kompaktowe i lekkie, kształtem i designem przypominają wspomnianą wcześniej akustykę Devialeta z linii Phantom.

</ img>
Na zewnętrznej części każdej słuchawki znajduje się płaska końcówkatouchpad z logo Devialet w kolorze szarym. W pobliżu we wnęce znajduje się otwór na mikrofony aktywnego systemu redukcji szumów. U góry znajdują się oznaczenia „lewy”; i „prawo”.

</ img>
Wewnątrz widoczne są cztery styki magnetyczne, czujnik obecności wkładki w uchu i małe otwory. Podobno kompensacyjne.

</ img>
Poniżej - jeszcze jeden otwór na mikrofon.

</ img>
Przewodniki dźwiękowe w Devialet Gemini są dość krótkie, aleśrednica jest standardowa lub zbliżona do standardowej. Załączniki innych firm wytrzymują całkiem dobrze, w tym dzięki krawędziom zapewniającym dodatkowe mocowanie. Siatka ochronna jest w kolorze srebrnym z dość nietypowym wzorem.

</ img>
Devialet Gemini są chronione przed wilgocią zgodnie ze standardemIPX4. A to oznacza, że bez problemu można w nich uprawiać sport, nic im się nie stanie z potu. Wizualnie słuchawki wyglądają dobrze i drogo, ale są pewne drobne zastrzeżenia dotyczące wygody. Porozmawiamy o tym nieco niżej.

</ img>
Etui ładujące jest duże, również wykonane w kolorze czarnymmiękki w dotyku plastik. Ze względu na swój kształt i imponujące wymiary nie zmieścisz go w kieszeni jeansów. Zimą można schować go do wewnętrznej kieszeni kurtki. Na przodzie obudowy znajduje się przycisk pozwalający sprawdzić stan naładowania lub przełączyć słuchawki w tryb parowania.

</ img>

</ img>


Etui otwiera się przesuwając górną pokrywę.Istnieje doskonały, przejrzysty mechanizm wykańczający, który działa w obu kierunkach. Proces otwierania i zamykania sprawia ogromną przyjemność estetyczną. Wewnątrz są tylko miejsca na słuchawki ze stykami. Magnesy są dość mocne, a słuchawki trzymają się pewnie nawet podczas potrząsania.

</ img>
Z tyłu znajduje się port typu C do ładowania. Obsługiwany jest także standard bezprzewodowy Qi.

</ img>
Jak wygodne jest korzystanie z Devialet Gemini?
Dzięki kompaktowemu kształtowi i małymwaga, korzystanie z Devialet Gemini jest dość wygodne. Nigdzie nie uciskają i nie obciążają podczas długotrwałego użytkowania, nie wypadają z uszu podczas biegania. Jedynym punktem spornym jest bardzo płytkie lądowanie. To bardzo indywidualna i smakowa cecha. Ale ciągle podświadomie próbowałem wsunąć słuchawki głębiej. Chociaż z pasywną izolacją akustyczną, wszystko jest w idealnym porządku.

</ img>
Słuchawki wykorzystują technologię Bluetooth 5.0.Nie ma problemów ze stabilnością sygnału: nie ma zacięć i przerw w prawie wszystkich sytuacjach. Być może w pomieszczeniach z dużą liczbą sieci Wi-Fi pojawią się pewne trudności, ale podczas użytkowania nie spotkałem się z nimi. Nie ma funkcji wielopunktowej. Obsługiwane są tylko kodeki SBC, AAC i aptX. aptX Adaptive, aptX HD i LDAC nie są, chociaż nie jest to krytyczne.

</ img>
Aby sparować słuchawki ze źródłem, są one potrzebnepo prostu wyjmij go z etui. Istnieją elementy sterujące dotykiem, ale panel dotykowy nie zajmuje całej zewnętrznej powierzchni słuchawki. Co pociąga za sobą okresowe awarie, zwłaszcza gdy są używane w podróży. W wersji standardowej: jedno krótkie dotknięcie dowolnej słuchawki – odtwarzanie/pauza. Kliknij dwukrotnie – aktywuj asystenta głosowego i odbierz połączenie. Długie dotknięcie umożliwia przełączanie między trybami redukcji szumów i przezroczystości. W autorskiej aplikacji Devialet Gemini możesz zaktualizować oprogramowanie słuchawek, sprawdzić poziom naładowania baterii, przełączać tryby redukcji szumów, regulować sterowanie, korektor, balans kanałów, a także włączyć automatyczną pauzę po zdjęciu słuchawek z ucha. Jedną z ciekawych funkcji jest sprawdzenie dopasowania słuchawek: odtwarzana jest melodia, a mikrofony sprawdzają, jak prawidłowo włożone są słuchawki.

</ img>

</ img>

</ img>



A co z jakością dźwięku, redukcją szumów i mikrofonem?
Firma nie precyzuje jakie dokładnieemitery i w jakiej konfiguracji są używane, więc oczywiście jedna dynamika na słuchawkę. Ale jednocześnie wspomina się o kilku zastrzeżonych technologiach, które służą poprawie dźwięku. EAM (Ear Active Matching) analizuje kształt uszu użytkownika w czasie rzeczywistym (10 000 razy na sekundę) i odpowiednio dostosowuje dźwięk. IDC (Internal Delay Compensation) to technologia wewnętrznej kompensacji opóźnienia generowanego przez system redukcji szumów. Obiecują wyższą skuteczność redukcji hałasu, szczególnie przy wysokich częstotliwościach. Oraz PBA (architektura równoważenia ciśnienia): Dzięki kaskadowym komorom dekompresyjnym utrzymywane jest optymalne ciśnienie wewnętrzne, aby zmniejszyć zmęczenie podczas długich sesji odsłuchowych.
Devialet Gemini gra bardzo przyjemnie, naturalniei dość szczegółowe. Szczególnie przyjemne jest naturalne brzmienie żywych instrumentów. W całym zakresie częstotliwości nie ma znaczących szczytów ani spadków. Warto jednak zauważyć, że pod względem gatunków muzycznych Devialet Gemini nadal nie nadaje się do wszystkiego. Ogólny nastrój dźwięku jest spokojny i schludny. Bardzo przyjemnie słucha się klasyki, jazzu i innych „lekkich” utworów. style muzyczne, a także różnorodną elektronikę. Ale jeśli chodzi o ciężką muzykę, brakuje jej intensywności i śmiałości. A przeciążone gitary trochę wpadają w ogólny miks. Niskie częstotliwości Devialet Gemini mają wystarczającą gęstość, elastyczność, głębokość i są lekko zaakcentowane. Subbasu nie jest dużo, ale wystarczy, aby stworzyć niezbędne „podłoże”. Z drugiej strony, basowcy mogą uznać go za trochę za mały. Tony niskie są dobrze kontrolowane i brzmią naturalnie, dobrze podkreślając charakter instrumentów. Średnica jest bardzo dobrze rozwinięta, żywa i naturalna. Bez wchodzenia w super szczegóły, ale z niezbędną emocjonalną kolorystyką, oddającą charakter i cechy brzmieniowe instrumentów. Wyobrażana scena jest całkiem niezła, zarówno pod względem szerokości, jak i głębokości, z przyzwoitą separacją instrumentów. Zwłaszcza biorąc pod uwagę kształt modelu. Część wysokotonowa jest przejrzysta, dobrze dopracowana, ale bez przesady: w przypadku jakichkolwiek źródeł i materiałów wysokie częstotliwości nie wcinają się w uszy, a jednocześnie dodają objętości, przestrzeni i niezbędnej emocjonalności. Jedyne o czym warto wspomnieć to mała rezerwa głośności słuchawek. Niektórym może to nie wystarczyć.

</ img>
Aktywna redukcja szumów działa bardzo dobrze,szczególnie w połączeniu z pasywną izolacją akustyczną przy odpowiednim dopasowaniu i odpowiednim doborze elementów mocujących. Pod względem redukcji szumów nie dorównują topowemu Sony WF-1000XM4, ale ogólnie jest bardzo dobrze. Jakość przekazu głosu, biorąc pod uwagę formę, również można ocenić jako dobrą: rozmówca wyraźnie słyszy informację, nawet będąc na ulicy. Głos brzmi stosunkowo naturalnie, chociaż ogólny zakres częstotliwości jest oczywiście zmniejszony.
</ p>Co z autonomią?

</ img>
Devialet obiecuje, że Gemini jest w stanie pracować do4 godziny w trybie redukcji szumów i do 6 godzin bez niego. A etui pozwala na czterokrotne ładowanie słuchawek. W rzeczywistości słuchawki były używane z dużą głośnością z redukcją szumów. Baterie wystarczają na około 3,5 godziny, może trochę mniej. Daleko od rekordu, choć w większości przypadków to wystarczy. Z przydatnych i wygodnych funkcji warto zwrócić uwagę na obsługę bezprzewodowego ładowania Qi.
</ p>Podsumowując: trzy rzeczy, które należy wiedzieć o Devialet Gemini:
- Devialet Gemini to drogie słuchawki TWS o odpowiednio wysokiej jakości dźwięku.
- Wyposażone są w skuteczny system aktywnej redukcji hałasu.
- Są zabezpieczone przed kurzem i wilgocią zgodnie ze standardem IPX4.
Bliźnięta Devialet
Emitery
dynamiczny
Zakres częstotliwości
5 Hz - 20 000 Hz
Współczynnik kształtu
wewnątrzkanałowe
Połączenie
Bluetooth 5.0, SBC, AAC, aptX
Promień działania
10 m
Połączenie przewodowe
USB typu C
Bateria
słuchawki: do 6 godzin, do 4 godzin z ANC, z etui: do 24 godzin; szybkie ładowanie; Bezprzewodowe ładowanie Qi
Opcjonalnie
Stopień ochrony IPX4, aktywna redukcja szumów

Dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej:
- Recenzja Noble Audio FoKus Pro: specjalna magia dźwięku
- Recenzja Sony WF-1000XM4: flagowe słuchawki TWS z najlepszą redukcją szumów
- Recenzja OPPO Enco W31: prawdziwe bezprzewodowe wodoodporne słuchawki douszne ze sterowaniem dotykowym
- Samsung Galaxy Buds + recenzja: miniaturowe słuchawki TWS z ładowaniem bezprzewodowym
- Recenzja sportowych wkładek dousznych Mixcder T2 TWS: dzień pracy to nie wszystkie pieniądze na świecie
- Recenzja Huawei FreeBuds 3: Aktywne słuchawki TWS z redukcją szumów
- Przegląd MPOW T5: bezprzewodowe słuchawki TWS z długą połową ceny
- Przegląd vivo TWS 1: prawdziwe słuchawki bezprzewodowe z flagowym procesorem Qualcomm QCC5126
Dziękuję
Redakcja dziękuje sieci sklepów Portativ za uprzejme przekazanie słuchawek do recenzji