DNS poprosił o dopłatę 20 tys. do laptopa, który zepsuł się w ramach gwarancji

Prowadzący kanał YouTube PRO Hi-Tech opowiedział, jak sklep ze sprzętem i elektroniką DNS wymyka się swoim obowiązkom.

Jeden z takich przypadków miał miejsce nie tak dawno temu. Omówcie

Zdaniem eksperta kanału PRO Hi-Tech na YouTubie:Duże sieci handlowe dość często uciekają się do różnych chwytów, aby uniknąć wywiązania się ze swoich obowiązków i przestrzegania przepisów prawa ochrony konsumentów. Jeden z tych sklepów – DNS

Faktem jest, że sieć handlowa jestogromna struktura. Dlatego na przykład kierownictwo może nie wiedzieć, co robią kierownicy sprzedaży. Z tego powodu może się zdarzyć, że za naprawę urządzenia będziesz musiał dopłacić, mimo że złożyłeś wniosek o gwarancję.

Co więcej, pracownik DNS, zdaniem prezentera, będzie działał w ten sposób, a raczej dlatego, że tak powiedział mu zarząd. A pieniądze, które zapłacisz, trafią na konto sklepu.

I taka sytuacja naprawdę się zdarzyłaznajomi lidera. Kupił laptopa w DNS i ten laptop od samego początku miał usterkę: co jakiś czas dysk znikał (czyli nie został wykryty). Najprawdopodobniej, zdaniem eksperta, problem tkwił w PCI-E. W efekcie laptop został przekazany do DNS, do serwisu producenta, a tam rzekomo wymieniono dysk. Potem jednak okazało się, że SSD pozostał ten sam i nie przeprowadzono żadnych testów. Potem laptop został ponownie przekazany do naprawy w DNS, ale skończyło się tak samo.

Dopiero za trzecim razem DNS powiedział, że są gotowewymień laptopa na inny, bo ten sam nie jest już dostępny. W rezultacie dzień później okazało się, że sklep był gotowy na wymianę urządzenia jedynie za dopłatą. Ale fakt, że od zakupu minęło sześć miesięcy i w tym czasie ceny wzrosły, również odegrał rolę. Na przykład model, który kupujący kupił wcześniej, kosztował 55 tys., a sześć miesięcy później – 8211; 75 tysięcy rubli. Co więcej, sklep po prostu nie miał analogii cenowych wśród laptopów: wszędzie trzeba było zapłacić co najmniej 10 tysięcy dodatkowo.

Co na ten temat mówi prawo?DNS odnosi się do art. 24 ustawy o ochronie konsumentów. Mówi, że przy wymianie towarów o nieodpowiedniej jakości tej samej marki nie należy dokonywać przeliczenia ceny. Ponieważ dokładnie tego samego modelu nie było już w sklepie, zgodnie z tym prawem różnicę w cenie należy zapłacić konsumentowi. Innymi słowy, wymagania sklepu są całkiem legalne.

W prawie istnieje jednak ważne zastrzeżenie. To brzmi:Cena wymienianego przedmiotu jest ustalana w momencie jego wymiany., a jeśli żądanie konsumenta nie jest spełnioneprzez sprzedawcę cena wymienianego towaru oraz cena towaru przekazanego w zamian są ustalane z chwilą wydania przez sąd decyzji o wymianie towaru. Innymi słowy, DNS nie może działać w cenie laptopa zakupionego sześć miesięcy temu. Oznacza to, że jeśli wycenili model o tej samej konfiguracji, ale w innym kolorze, na 75 tysięcy rubli, to ten laptop powinien kosztować tyle samo. Przedstawiciele sklepu nie przeliczają dokładnie, ponieważ, jak zauważa prezenter, dany zakupiony model nie jest dostępny.

Ogólnie rzecz biorąc, dodaje ekspert, sklep powinien wymienić wadliwy laptop na inny bezpłatnie lub z minimalną dopłatą. Aby rozwiązać ten problem, proponuje iść do sądu.