Dron dostawczy firmy Wing, spółki zależnej Alphabet, spółki-matki Google, wylądował na linii energetycznej w mieście
Danny Donald, rzecznik przedsiębiorstwa użyteczności publicznejEnergex, ABC określiło ten incydent jako „pierwszy”; dla Australii. Firmie udało się przywrócić zasilanie 2000 klientów w ciągu 45 minut, ale kolejnych 300 osób było pozbawionych prądu przez trzy godziny.
„Właściwie nie musieliśmy filmowaćdron, zapalił się i sam spłonął” – powiedział. – powiedział Donald w wywiadzie dla gazety „The Age”. Dron spadł na ziemię, gdzie znaleźli go pracownicy zakładu energetycznego. „Kiedy przybyła załoga, jedzenie w pudełku z dostawą dronów było wciąż gorące”, „”, – dodał w ABC.
Rzecznik Wing wyjaśnił to ABCdron „wczoraj wykonał kontrolowane lądowanie z ostrzeżeniem” i spadł na napowietrzną linię energetyczną.” Firma oświadczyła, że natychmiast zgłosiła incydent firmie Energex, przeprosiła za wszelkie niedogodności i poinformowała, że prowadzi wewnętrzny przegląd.
Według Donalda nie doszło do trwałych uszkodzeń linii energetycznych ani sieci, więc Energex nie będzie domagał się odszkodowania od Wing.