ESA zdetonowało 200 akumulatorów litowo-jonowych do satelitów. To określi konsekwencje ich eksplozji na orbicie.

Obecnie na orbicie Ziemi znajduje się ponad 750 tysięcy obiektów śmieci kosmicznych o średnicy większej niż 1

cm, poruszając się z prędkością ponad 28 tys. km/h. Są to głównie najróżniejsze pozostałości rakiet czy wahadłowców – od ogromnych górnych stopni po drobne śrubki i nakrętki.

Aby zapobiec powstawaniu nowych śmieci,które mogą wynikać z eksplozji baterii satelitarnych, inżynierowie przeprowadzili serię testów baterii w siedzibie Komisji ds. Alternatywnej Energii i Energii Atomowej (CEA) we Francji.

Podczas testów naukowcy symulowali zwarcie akumulatorów, aby symulować awarie obwodów, przeładowanie, przegrzanie i nadmierne rozładowanie.

Eksperymenty pokazały to przed zakończeniemmisje organizatorzy muszą odłączyć baterie od satelitów. W przeciwnym razie może dojść do serii eksplozji, w wyniku których części uszkodzonych pojazdów mogą przyspieszyć do 20 m / s i uszkodzić inne satelity.

Wcześniej inżynierowie z International CenterSystemy neuromorficzne stworzyły system obrazowania przestrzeni astrozytowej, który będzie śledził śmieci kosmiczne na orbicie i zapobiegał ich zderzeniu z satelitami.