Każde 4000 ton nadmiernej emisji dwutlenku węgla zabija jedną osobę na Ziemi

Nowe badanie przeprowadzone przez Instytut Uniwersytetu Columbia wprowadza nowy miernik: ilość węgla na osobę

śmierć osoby. Czyli ile osób umrze w zależności od przekroczenia dopuszczalnego poziomu emisji dwutlenku węgla. 

Autorzy: dr Daniel BresslerColumbia University stwierdziła, że ​​obecne szacunki przekroczeń emisji, które są wykazywane jako koszty ekonomiczne, nie odzwierciedlają w wystarczającym stopniu rzeczywistego stanu rzeczy. 

Chociaż ostatnie badania pokazują, jak zmiany klimatyczne spowodują miliony przedwczesnych zgonów, szacunki te opierają się na nieaktualnych danych. 

Nowa metoda – piszą autorzy – pokazuje w szczególności, w jaki sposób poszczególne przedsiębiorstwa, w zależności od własnych decyzji, zabiją lub nie zabiją określoną liczbę osób. 

W trakcie pracy autorzy ocenili wpływ wprowadzonych zmianklimatu na śmiertelność w oparciu o kilka kluczowych badań zdrowotnych. Uwzględniono w nim jedynie zgony bezpośrednio spowodowane skutkami zmian klimatycznych, takimi jak wysokie temperatury, i nie uwzględniono możliwych zgonów spowodowanych burzami, powodziami, nieurodzajami, chorobami zakaźnymi lub wojnami. 

Zakładając, że emisje będą nadal rosnąć, autorzy doszli do liczby 0,000226 zgonów w tym stuleciu na tonę metryczną wyemitowanego dwutlenku węgla w stosunku do obecnych emisji.

Czytaj więcej:

Naukowcy odkryli anomalnie duże wirusy na dnie Rowu Mariańskiego

Po raz pierwszy w historii 9 gwiazdek zniknęło w ciągu pół godziny i nie wróciło

„Nadciągające zagrożenie radiologiczne”: co wiadomo o wycieku z chińskiej elektrowni jądrowej „Taishan”