Naukowcy przeprowadzili badanie zlecone przez organizację non-profit The Club of Rome. Według danych, jeśli prąd
Rokowania są zarówno dobre,i zła wiadomość dla ludzkości: gwałtowny spadek liczby ludności nieznacznie złagodzi problemy środowiskowe Ziemi. Ale spowoduje to również starzenie się ludzkości jako całości i zmniejszenie odsetka osób w wieku produkcyjnym. Spowoduje to jeszcze większe obciążenie młodych ludzi w zakresie finansowania opieki zdrowotnej i nie tylko.
Autorami badania są członkowie zespołu Earth4All, w skład którego wchodzą naukowcy zajmujący się ochroną środowiska i ekonomiści.
„Znamy tę szybką gospodarkęRozwój w krajach o niskich dochodach ma ogromny wpływ na poziom dzietności” – powiedział Per Espen Stoknes, dyrektor Centrum Zrównoważonego Rozwoju w Norweskiej Szkole Biznesu i lider projektu Earth4All.
Inne modele przewidują wzrost liczby ludnościw oparciu o czynniki wpływające na niezależność społeczną i autonomię cielesną kobiet, takie jak dostęp do edukacji i antykoncepcji. Model Earth4All jest nieco bardziej złożony i uwzględnia zmienne związane ze środowiskiem i gospodarką. Należą do nich obfitość energii, nierówności, produkcja żywności, poziom dochodów i skutki przyszłego globalnego ocieplenia.
Model przewidywał dwa możliwe wyniki dlaprzyszłą populację ludzką. W pierwszym, „zwykłym” przypadku, jeśli nic się nie zmieni, liczba ludności wzrośnie do 9 miliardów w 2050 r. i spadnie do 7,3 miliarda w 2100 r. W drugim wariancie poprawa równości i przejście na „zielone” technologie do połowy stulecia sprawią, że na planecie będzie żyło 8,5 miliarda ludzi, a do 2100 roku – 6 miliardów.
Czytaj więcej:
Biolodzy odkrywają, w jaki sposób komórki rakowe wymykają się układowi odpornościowemu
Kluczowa teoria fizyki kwantowej została w końcu udowodniona. Główny
Nazwane produkty, które chronią mózg przed demencją i kiedy ich używać