
Amerykańska firma świadcząca usługi pocztowo-kurierskie FedEx złożyła pozew przeciwko Departamentowi Handlu
O co chodzi?
FedEx skarży się na narzucone przez rząd zasady kontroli eksportu, które wymagają od firm kurierskich monitorowania zawartości wszystkich paczek pod kątem ewentualnych naruszeń eksportu.
Spółka uważa, że wymagania te zostały naruszonezapisów konstytucji, czyli prawa do prywatności. Poza tym FedEx nie jest w stanie fizycznie sprawdzić każdej przesyłki, gdyż każdego dnia takich przesyłek przybywa około 15 milionów.
„FedEx jest firmą transportową, a nie organem ścigania” – podkreślono w oświadczeniu.
A tu jest Huawei?
Niedawno FedEx wszedł na ważny rynek międzynarodowyskandal i jest on powiązany konkretnie z Huawei. Brytyjski dziennikarz serwisu PCMag.com postanowił wysłać smartfon P30 Pro swoim amerykańskim kolegom i skorzystał z usługi pocztowej. Jednak kilka dni później przesyłka wróciła do Londynu z wyjaśnieniem: „Paczka została zwrócona z powodu trudności między władzami amerykańskimi a Huawei i władzami chińskimi”.

</ img>
Przedstawiciele FedEx przeprosili już za ten incydent.i nazwał to „błądem operacyjnym”. Według nich notatka z wyjaśnieniem najprawdopodobniej należy do ładujących. „Jako firma globalna, która codziennie przewozi 15 milionów paczek, zobowiązujemy się do przestrzegania wszystkich przepisów i dostosowywania naszej działalności do zmieniającego się amerykańskiego systemu prawnego” – czytamy w oświadczeniu.
Co teraz
Departament Handlu Stanów Zjednoczonych nie zapoznał się jeszcze z pozwem FedEx, ale planuje „obronić jego rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa narodowego”.
Swoją drogą to nie pierwszy taki przypadek, gdy przesyłki Huawei nie dotarły do adresata. Dlatego Chiny mogą dodać FedEx do swojej własnej „czarnej listy”.