Płonąca Australia
Pożary buszu, które nawiedziły południowo-wschodnią Australię w okresie od lipca 2019 r. do marca 2020 r
Intensywność pożarów w Australii odbiła się na całym świecieświat. Szczególnie intensywny pożar spowodował powstanie wysokich chmur pirocumulonimbusów, wysyłając do stratosfery setki tysięcy ton dymu. Przypomnijmy, że chmura pirocumulonimbusa tworzy się pod wpływem ciepła, zwykle w wyniku pożaru lub wulkanu.
Otoczyła go jedna taka sucha, masywna chmura dymuwiatry wzrosły do rekordowego poziomu 31 km w atmosferze, głęboko w ochronną warstwę ozonową Ziemi. Chociaż nie jest jasne, jakie pozostawił po sobie chemiczne blizny, tak duża chmura dymu mogłaby wywołać reakcje niszczenia warstwy ozonowej.

Kalifornia w ogniu
Pożary w zachodnich Stanach Zjednoczonych w 2020 rwszystkie zapisy i zdjęcia katastrofy rozeszły się po całym świecie - pomarańczowe niebo od płomieni, zniszczone domy i całe tereny spowite gryzącym dymem& Do połowy listopada ponad 9 000 pożarów strawiło 2,5 miliona akrów w Kalifornii. Nawiasem mówiąc, to dwukrotnie więcej niż w 2018 roku. Rok ten został także nazwany rekordowym. Tymczasem Kolorado doświadczyło trzech największych pożarów w historii stanu. Łącznie pożary te strawiły ponad 541 000 akrów.
Rola zmian klimatycznych w tych pożarachwieloaspektowy. Od Kalifornii po Kolorado rosnące temperatury spowodowane zmianami klimatycznymi doprowadziły do wcześniejszych wiosennych topnień śniegu. W rezultacie latem roślinność stała się zbyt sucha. W Kalifornii sucha roślinność w połączeniu z rekordową falą upałów przygotowała krajobraz na ogromne pożary.
Zmiany klimatyczne zwiększają częstotliwośćekstremalne warunki klimatyczne. Latem i jesienią w Kalifornii upały i susza stają się coraz bardziej widoczne. Liczba dni w roku, w których występują ekstremalne warunki pogodowe, gwałtownie wzrosła. Przyszłe projekty modelowania klimatu zwiększyły suszę przez co najmniej kilka następnych dziesięcioleci. Wygląda na to, że rekordy pożarowe z 2020 r. raczej nie utrzymają się długo.

Kryzys syberyjski
Od stycznia do lipca na Syberii panowała potężna fala upałów, która doprowadziła do rekordowo wysokich temperatur w regionie, bezprecedensowych pożarów w Arktyce i topnienia wiecznej zmarzliny.
Na Syberii jest tak gorąco —przy temperaturach do 38°C byłoby niemożliwe bez zmian klimatycznych. Wpływ człowieka zwiększył prawdopodobieństwo wzrostu temperatury 600 razy. Co więcej, dwutlenek węgla uwolniony do atmosfery w wyniku pożarów lasów w Arktyce pobił w tym roku poprzedni rekord dla regionu, ustanowiony w 2019 r. CO₂ może spowodować dalsze ocieplenie, a pożary mogą przyspieszyć topnienie wiecznej zmarzliny. Doprowadzi to do zanieczyszczenia powietrza innym gazem cieplarnianym – metanem, który jest precyzyjnie magazynowany w wiecznej zmarzlinie.

Niezwykle gorąca Arktyka
Corocznie od 15 latekolodzy publikują raport o stanie Arktyki. Dane opublikowane w grudniu 2020 r. Potwierdzają alarmujący trend: biegun północny nagrzewa się dwa razy szybciej niż reszta planety. Rok 2020 nie pobił rekordu z 2012 roku, ale liczby są najbliższe.
Lód morski pływający w Arktyceocean topnieje latem i ponownie zamarza zimą. Problem w tym, że co roku bardziej się topi, a mniej zamarza. I nie ma wątpliwości co do natury topnienia tego regionu. Odwilż późnego lata w 2020 roku była drugim najgorszym rokiem odnotowanym po 2012 roku.
Od 2010 roku można to zrobić za pomocą satelitów nowej generacjizmierzyć grubość lodu i tutaj wieści są również ponure. Z każdym rokiem lód staje się cieńszy i bardziej kruchy. Ponadto to właśnie w 2020 roku pojawiła się nowa rozczarowująca prognoza – do 2100 roku poziom morza może podnieść się o 40 cm.

Rekord huraganów
Już w kwietniu naukowcy przewidywali, że będzie to sezonSzczególnie intensywny będzie sezon huraganów na Atlantyku, który zazwyczaj trwa od 1 czerwca do 30 listopada. Klimatolodzy ostrzegają, że należy spodziewać się około 18 nazwanych burz (zwykle w sezonie zdarza się około 12 huraganów). Do sierpnia naukowcy podnieśli swoje prognozy do 25 burz. Ale rok 2020 przekroczył te oczekiwania: do połowy listopada było już 30 nazwanych burz. Rekord ustanowiony w 2005 roku został pobity.
Trudno powiązać zmiany klimatyczne z ilościąburze, które występują w określonym roku. Jednak cieplejsze wody oceaniczne, takie jak Ocean Atlantycki w tym roku, napędzają cyklony tropikalne. Podgrzewająca się woda jest związana ze zmianami klimatycznymi, ponieważ powierzchnia oceanu pochłania nadmiar ciepła z atmosfery. Ale inne czynniki, w tym warunki wiatrowe, są zaangażowane w powstawanie huraganów, co utrudnia nawiązanie bezpośredniego połączenia.
Ale istnieje ustalone połączenie pomiędzyocieplenie oceanów oraz zwiększenie intensywności huraganów i opadów. Na przykład ciepłe wody Atlantyku przyczyniły się do silnych burz w sezonie huraganów 2017.
I jak świat zobaczył w 2020 roku, bardzo ciepłowody oceaniczne wpływają na przyspieszenie huraganów, prowadząc do niebezpiecznych, trudnych do przewidzenia, nagle nasilających się burz. Szybkie doładowanie definiuje się jako wzrost prędkości wiatru o co najmniej 55 km / hw ciągu zaledwie 24 godzin. W 2020 roku stało się to podczas 10 huraganów atlantyckich.
Czytaj także
AI rozwiązała równanie Schrödingera
Aborcja i nauka: co stanie się z dziećmi, które będą rodzić
„Badanie zakończone niepowodzeniem”: placebo nie będzie już wstrzykiwane do testerów Sputnik V