Naukowcy zbadali skamieniałe zęby przednie Ischyrhiza mira. Gatunek ten należał do wymarłej grupy piłowatych,
Eksperci od dawna debatują nad pochodzeniem zębów.Istnieje hipoteza, że wchodzą one w skład zewnętrznej powłoki, której cząsteczki migrowały do pysków starożytnych kręgowców i przystosowywały się do pożywienia. Pomysł ten nazywa się „od zewnątrz do wewnątrz”. Naukowcy sugerują również, że zęby ewoluowały niezależnie od „łusek”, wywodząc się z głębi jamy ustnej i ostatecznie schodząc do szczęk. W nowym badaniu naukowcy z Penn State University udowodnili hipotezę „z zewnątrz do wewnątrz”.
Według Todda Cooka, paleontologa kręgowców,Jako docent biologii w Penn State, naukowcy nie mieli zamiaru angażować się w debatę na temat pochodzenia zębów. Zbadali strukturę tkankową zębów dziobowych. Znajdują się wzdłuż wydłużonych pysków rekinów i piły i są wykorzystywane do żerowania i samoobrony. Cook, który jest głównym autorem badania opublikowanego we wrześniowym wydaniu czasopisma Anatomy, zauważył, że piły należą do tej samej grupy co płaszczki i są blisko spokrewnione z rekinami.
Ząb rostralny Ischyrhiza mia.
Źródło obrazu i prawa autorskie: Todd Cook, Penn State, Wiley Publications
W trakcie badania naukowcy odkryli, żePrzednie zęby Ischyrhiza mira, podobnie jak zęby współczesnych rekinów, mają powłokę emaliową. Składa się głównie z mikrokryształów fluorapatytu upakowanych razem w pojedyncze „wiązki”. Idą w różnych kierunkach. Dzięki temu zęby rekina wytrzymują naprężenia mechaniczne związane z żerowaniem.
Jednak najbardziej zaskakujący i ważny wyniktego badania jest to, że pomaga rozstrzygnąć spór o pochodzenie zębów i potwierdza hipotezę „z zewnątrz”. Faktem jest, że łuski mogą tworzyć złożoną, przypominającą ząb szkliwo poza jamą ustną. Oznacza to, że miliony lat temu łuski stworzyły podobną mikrostrukturę w ustach pradawnych stworzeń.
Czytaj więcej:
Największa migracja w historii Ziemi dotknie wszystkie żywe organizmy na planecie
Astrofotografowie zebrali szczegółowe zdjęcie Księżyca z 200 tysięcy zdjęć
Prawie połowa przypadków raka jest związana z możliwymi do uniknięcia czynnikami ryzyka