Na wyspy powracają żółwie z Galapagos, uważane od 115 lat za wymarłe

Wyspy Galapagos są domem dla wielu gatunków żółwi olbrzymich, ale na niektórych jest ich więcej

nieśmiały niż inni.Najbardziej nieuchwytny był żółw Fernandina, który przez długi czas był znany tylko z jednego okazu odkrytego w 1906 roku. Ekspedycje na wyspę znalazły dowody na istnienie tych stworzeń już wcześniej: w 1964 r. odkryto podejrzane odchody żółwi, a w 2009 r. zauważono pływającego żółwia.

Ostatecznie w 2019 roku wyspa została odkrytażyjący żółw oddychający. Jednak samo to nie wystarczyło, aby potwierdzić gatunek - wiadomo, że wielorybnicy i żeglarze przewozili te stworzenia między Wyspami Galapagos w przeszłości, więc okaz mógł należeć do dowolnego z kilkunastu gatunków.

Aby przekonać się na pewno, zespół pobiegłTest DNA tej próbki (odtąd nazywana Fernanda lub po prostu Paproć), porównujący ją z próbką pobraną z oryginalnego żółwia Fernandina. Zbieg DNA potwierdził, że naukowcy mają dawno zaginiony gatunek.

„Żółwie olbrzymie zawsze były źródłem sourcezaskoczenie i podziw jednocześnie. Teraz, dzięki Fernandzie, znów dają nadzieję na powrót zaginionych i zagrożonych gatunków na naszej planecie oraz na ochronę i odbudowę bioróżnorodności – mówi Don Church, prezes Re: wild, jednej z organizacji konserwatorskich wspierających wyprawę. .

Zobacz także:

Nowe badanie krwi określa długość życia człowieka

Naukowcy stworzyli przełącznik zegara biologicznego

Naukowcy odkryli, że super wzbogacone złoto powstaje w postaci jogurtu