Detektor fal grawitacyjnych wychwytuje sygnał, który pojawił się na początku wszechświata

Autorzy nowej pracy wykorzystali obserwatorium (LIGO) – posiada ono detektory laserowe do wyszukiwania zmarszczek na tkaninie

czasoprzestrzeń, czyli innymi słowy poszukiwanie fal grawitacyjnych.

Fale powstają w wyniku zderzeń czarnychdziury i gwiazdy neutronowe. Zdarzenia te są tak potężne, że marszczą czasoprzestrzeń i wysyłają fale na odległość kilkuset kilometrów. W ostatnich latach naukowcy zaczęli opracowywać detektory reagujące na bardzo małe fale grawitacyjne.

Autorzy nowego dzieła wykorzystali swoje noweinstalacja. Ten detektor fal grawitacyjnych jest jak dzwon: dzwoni, gdy uderza w niego fala grawitacyjna. Podczas 153-dniowego eksperymentu zadzwonił dwukrotnie, za każdym razem na jedną lub dwie sekundy. 

Teraz naukowcy próbują dowiedzieć się, co to było. Zakładali, że są to naładowane cząstki lub promienie kosmiczne.

Inne założenia jest jednym z typówCiemna materia to aksjon, który krąży wokół czarnej dziury i emituje fale grawitacyjne. Ponadto autorzy uważają, że odebrany sygnał pojawił się podczas formowania się Wszechświata, czyli w okresie jego rozszerzania się i przechodzenia z jednego etapu do drugiego. 

Czytaj więcej:

Zobacz, jak pierwsza prywatna załoga wraca z kosmosu na Ziemię

Astronom-amator sfilmował nieznane ciało spadające na Jowisza

Rozwój sztucznej inteligencji osiągnął punkt krytyczny. Naukowcy proszą o przejęcie kontroli nad technologią