Bakterie jelitowe zmieniły samice myszy w złe matki

Po raz pierwszy w jelicie człowieka wykryto szczep O16:H48 MG1655, ale do tej pory uważano, że nie ma on żadnego wpływu

na zachowaniach poznawczych.Odkrycie z 2021 r. udowodniło bezpośredni związek między mikrobiomem a zachowaniem samic myszy. Chociaż badanie przeprowadzono wyłącznie na myszach, może ono pomóc w zrozumieniu wpływu bakterii jelitowych na ludzki mózg i zachowanie.

„To pierwsza demonstracja tego jelitaMikrobiota jest ważna dla zdrowego zachowania matki i tworzenia więzi między matką a potomstwem. Odkrycie to uzupełnia wiedzę, że istnieje związek między jelitami a mózgiem oraz że drobnoustroje odgrywają ważną rolę w regulowaniu zachowania żywiciela, w którym żyją ”.

Janelle Ayres, profesor, kierownik Salk Laboratory of Molecular and Systems Physiology

Sposoby, za pomocą których mikrobiota możewpływających na zdrowie psychiczne i zaburzenia neurologiczne są obecnie aktywnie badane. Wykazano już, że skład mikroflory jelitowej człowieka wiąże się z depresją, lękiem, autyzmem i innymi schorzeniami. Trudno jednak było zbadać, w jaki sposób poszczególne szczepy bakterii wpływają na zachowanie człowieka, a związek ten jest często określany jako oś mikrobiota-jelito-mózg.

W swoim laboratorium Ayres używa do tego myszyzbadaj, w jaki sposób układy ciała i mózgu oddziałują na siebie nawzajem lub jak mikroby regulują procesy w organizmie oraz jak mikroby wpływają na jego wzrost i zachowanie. Naukowcy zbadali grupy myszy, z których każda miała w jelitach jeden szczep E. coli - O16: H48 MG1655. Takie myszy nosiły potomstwo z opóźnieniem wzrostu, efekt ten wynikał z niedożywienia ”

„Odkryliśmy, że młode zachowywały się„normalne”, a mleko produkowane przez matki miało normalny, zdrowy skład i było produkowane w normalnych ilościach, mówi Ayres. „W końcu odkryliśmy, że kolonizacja tą konkretną bakterią prowadzi do złego zachowania matki. Myszy po prostu zaniedbały swoje młode. "

Dodatkowe eksperymenty wykazały, że myszymożna uchronić przed zahamowaniem wzrostu, podając im czynnik wzrostu o nazwie IGF-1 lub podając je zastępczym myszom, które mogą się nimi właściwie opiekować. Potwierdziło to, że przyczyna zahamowania wzrostu leży w zachowaniu matki, a nie w samych młodych.

„Nasze badania zapewniają bezprecedensowy wgląd w tojak mikrobiota jelitowa może zakłócać zachowanie matki i jak może negatywnie wpływać na rozwój potomstwa, mówi pierwsza autorka Yujung Michelle Lee. „Jestem bardzo ciekawa, że ​​ustanowienie zdrowej relacji między matką a dzieckiem jest spowodowane nie tylko hormonami, ale także mikroorganizmami zamieszkującymi nasze ciała”.

Zobacz także:

Naukowcy opracowali substytut teorii względności. Jaka jest istota „teorii wszystkiego”?

Aborcja i nauka: co stanie się z dziećmi, które będą rodzić

Powstała nowa koncepcja silnika rakietowego z rozbłyskami słonecznymi