Hakerzy wykorzystują wiadomości z koronawirusa do rozprzestrzeniania złośliwego oprogramowania

Badacze zauważyli, że hakerzy coraz częściej wykorzystują „strach użytkowników przed koronawirusem” do kradzieży

haseł i dystrybucji złośliwego oprogramowania.Według wielu firm zajmujących się cyberbezpieczeństwem i ekspertów ds. bezpieczeństwa komputerowego, z którymi rozmawiał VICE, ich schemat jest prosty: osoby atakujące wysyłają wiadomość e-mail, która wydaje się pochodzić z oficjalnego źródła rządowego, takiego jak CDC, i zawiera łącze, w przypadku którego wymagane są dane osobowe.

Największa liczba wiadomości e-mail zawierających złośliwe oprogramowanienaukowcy znaleźli treść w Japonii. Obecnie 7% całkowitego spamu w tym kraju jest związane z koronawirusem. Często mówią o krajowej kontroli zdrowia, możesz zacząć wypełniać kwestionariusz w tym celu, jak podano w liście. Kliknięcie komputera powoduje zainstalowanie złośliwego programu.

Chiny przedstawiają pierwsze pełne badanie koronawirusa

Złośliwe oprogramowanie po instalacji zbiera dane osobowe użytkownika. Jednak nie każde oprogramowanie wymaga instalacji i może działać nawet w tle.

W typowym przykładzie opisanym na blogu SpiderLabsBlog Trustwave, haker zarejestrował adres e-mail, który wyglądał jak kontakt z amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom. Następnie zgłosił wybuch koronawirusa w pobliskim mieście. W liście do ofiary sugerują kliknięcie linku, aby uzyskać więcej informacji. Link wygląda na bezpieczny, ale przekierowuje na stronę phishingową, która prosi użytkowników o podanie adresu e-mail i hasła.

W Centrum Kontroli i Prewencjichoroby Stanów Zjednoczonych zauważyły, że nigdy nie wysyłają takich wiadomości do opinii publicznej. Światowa Organizacja Zdrowia zauważyła również, że nie ma praktyki przesyłania dokumentacji związanej z epidemiami wirusów. Eksperci zauważają, że użytkownicy muszą dokładnie przestudiować adres e-mail nadawcy, link i nie wprowadzać danych osobowych na stronach osób trzecich.