Ludzie spowodowali dziwną ewolucję karaluchów

Nowe badanie nie tylko potwierdza istnienie karaluchów, które nie lubią cukru, ale także

zauważyli, że miało to bezpośredni wpływ na zachowania godowe tych owadów, podaje dziennik The New York Times Discuss

Kiedy samiec karalucha naprawdę chce się kojarzyćz kobietą rusza tyłkiem w jej stronę, rozkłada skrzydła i oferuje jej „domowe jedzenie” – cukier i tłuszcze wyciśnięte z jego gruczołu tergalowego. Podczas gdy samica je, samiec naciska na nią, dostarczając paczkę nasienia.

W 1993 roku naukowcy z North Carolina State University odkryli jedną osobliwość u karalucha rudego: nie mieli przywiązania do jednej formy cukru zwanej glukozą.

I wygląda na to, że stworzyliśmy je przez przypadek, podziesiątki lat prób zabicia swoich przodków za pomocą słodkich proszków i trujących płynów. Karaluchy, które łaknęły cukru, zjadły truciznę i umarły, podczas gdy karaluchy mniej uzależnione od glukozy unikały śmiertelnych pułapek i przeżyły wystarczająco długo, aby się rozmnażać, przekazując tę ​​cechę następnemu pokoleniu karaluchów.

Teraz, zgodnie z opublikowanym badaniemWedług czasopisma Communications Biology ta sama cecha, która może pomóc samicom karaluchów uniknąć słodkich, trujących przynęt, sprawia, że ​​jest mniej skłonna do pozostania i kojarzenia się z normalnymi samcami karaluchów.

Dzieje się tak z powodu śliny karaluchajest w stanie szybko rozkładać cukry złożone, takie jak te występujące podczas zalotów mężczyzn, i przekształcać je w cukry proste, takie jak glukoza. Kiedy więc jedna z tych kobiet, które mają niechęć do glukozy, ugryzie prezent małżeński od mężczyzny, dosłownie robi się gorzko w jej ustach i ucieka, zanim mężczyzna zdąży dokończyć swój „manewr”.

W eksperymentach laboratoryjnych, dr Wada-Katsumatai jej współpracownicy wykazali, że samice z nietolerancją glukozy bardziej boją się samców niż karaluchy typu dzikiego – Naukowcy nazywają to karaluchami nietolerującymi glukozy. Odkryli jednak również, że samce wykazujące awersję do glukozy wydają się kompensować to, szybciej przechodząc do hodowli po ofiarowaniu prezentu.