W Primorye młode wieloryba z czerwonej księgi zaplątały się w sieci i zdechły

1 kwietnia w pobliżu wioski Terney w Zatoce Malaya odnaleziono zwłoki małego wieloryba. Ekolodzy uważają, że

wieloryb zginął, ponieważ zaplątał się w przekładnię przemysłowego sprzętu rybackiego: na jego ciele widoczne są ślady fału lub liny.

Po badaniu okazało się, że tonowonarodzony wieloryb płci męskiej (długość ciała wynosiła 4,7 m), przypuszczalnie specyficzna nazwa tego wieloryba to pływak północny. Jest to dość rzadki i słabo zbadany gatunek, który znajduje się w Czerwonej Księdze Kraju Nadmorskiego.

Zobacz ten post na Instagramie

Publikacja od sikhote-zap (@sikhotezap)

Znaleziono małego pływaka z północy, który nie umarłśmierć i oczywiście zaplątał się w sprzęt przemysłowego sprzętu rybackiego. Na jego ciele wyraźnie widać trzy jasne bruzdy – ślady fału lub liny. Istnieje znacząca korelacja między obserwacjami waleni a połowami w sieci dryfujące. Wieloryby, orki i delfiny są często spotykane jako przyłowy. 

Obsługa prasowa rezerwatu

Cierpią na tym wieloryby i inne organizmy morskiewpływ człowieka na ekosystemy morskie - donosi pracownicy rezerwatu przyrody Sikhote-Alin. Zagrożone są przez: wydobycie węglowodorów na morzu, rybołówstwo, transport towarowy oraz zanieczyszczenia związane z rozwojem wybrzeża.

Miejscowi mieszkańcy znaleźli wieloryba, zgłosili go do rezerwatu. Dzięki temu próbki pobrane do analizy genetycznej pomogą lepiej poznać życie tych mało zbadanych zwierząt.

Czytaj więcej

Powstała pierwsza dokładna mapa świata. Co jest nie tak ze wszystkimi innymi?

Naukowcy po raz pierwszy zanurzyli się na najgłębszym zatopionym statku

Algorytm odkrył nową tajemniczą warstwę wewnątrz Ziemi