W USA studenci nie mogą krytykować systemu nadzoru za zdalne egzaminy

Twitter ukrył serię tweetów amerykańskiego studenta z Uniwersytetu w Miami, który skrytykował system

proctoring, czyli system nadzoru nad zdalnymi egzaminami.

Proctoring to proces kontrolowaniaegzamin online, gdzie nad wszystkim czuwa administrator – proktor. Takie systemy zyskały popularność w czasie pandemii dzięki nauczaniu na odległość. Oprogramowanie Proctoring wykorzystuje kamerę internetową i mikrofon do monitorowania ucznia: gdzie patrzy i czy naciska klawisze. Jeżeli zachowanie danej osoby wydaje się systemowi podejrzane, wynik egzaminu może nie zostać zaliczony.

Studenci narzekają na oprogramowanie kontrolujące i już to narzekająpodpisał petycję, prosząc o zaprzestanie korzystania z niego. Użytkownik Twittera również skrytykował system Proctorio i udostępnił fragmenty jego kodu. Poszukał rozszerzenia do Chrome, które należy zainstalować przed testowaniem. Uczeń odkrył, że program może nie zdać egzaminu, jeśli wykryje „nietypowe kliknięcia” i „ruchy oczu”.

Następnie Proctorio złożył skargę na użytkownika. Przedstawiciele firmy twierdzili, że młody człowiek naruszył jej prawa. W rezultacie Twitter ukrył posty ucznia.