Turyście udało się odzyskać iPhone'a 11 Pro Max po tym, jak rok temu wrzucił go do jeziora Sun Moon na Tajwanie.
Media piszą, że najgorsza susza na Tajwanieponad 50 lat było dobrodziejstwem dla jednego szczęśliwego turysty. Rok temu przypadkowo upuścił swojego iPhone'a do jeziora. W tym roku woda cofnęła się z tego miejsca, więc turysta mógł znaleźć swojego smartfona. Miejscowi powiedzieli mu, że woda nie cofnęła się w miejscu, w którym znaleziono jego telefon przez 50-60 lat.
Liczy się to, że ten iPhone pozostaje w plastikuwodoodporna osłona. Kiedy turysta zabrał telefon do domu, stwierdził, że iPhone jest całkowicie nienaruszony. Mężczyzna naładował urządzenie i zobaczył, że wszystko działa dobrze.